news zespół twórczość fanklub forum
Ogłoszenia

» Mapa fanów Rammstein

Logowanie
Online
Na stronie: 72
Zalogowani: 3

.:: Prasa, radio, telewizja by pariser

(13.05.2019)

DEUTSCHLAND: Pierwszy singiel z nowego albumu, którego klip z (bardzo) duzym budżetem jest bardziej krótkim filmem niż wideoklipem. DNA grupy, industrialne i z niskim głosem jest rozpoznawalne od pierwszych sekund. Członkowe Rammstein mają od lat reputację (oczywiście błedną) nazistów, a "Deutschland über allen" na końcu refrenu może przekonać tych o najbardziej wąskich horyzontach. Tekst utworu to gra słowna na niemieckiej gramatyce podobnie jak w "Du Hast" czy "Ich Will", co jest prawdopodobnie ukłonem w kierunku tych utworów aniżeli przypadkiem. W końcu to pierwszy album od dziesięciu lat i zespół musiał przypomnieć o swojej dyskografii, jeśli ktoś zapomniał o znaczeniu Rammstein na scenie metalowej.

RADIO: Drugi singiel zaprezentowany podczas odsłuchu płyty, utwór otwiera motyw prawie electro, zanim ustępuje miejsca gorączkowym gitarom, o których zdążyliśmy u Rammstein trochę zapomnieć. Klawisze Flake Lorenza są bardzo obecne, refren jest tak bardzo bardzo w stylu electro jak to tylko możliwe, z wielowarstwowymi gitarami. Rammstein sprawia wrażenie, jakby spotkał po drodze Scootera i odkrył na nowo electro-metal, proponując nowy hymn gatunku.

ZEIG DICH: Utwór rozpoczyna się chórami, a po nich następuje potężny riff. "Zeig Dich" różni się od poprzednich utworów: mamy do czynienia ze starym, dobrym Rammstein. Chór z początku utworu pojawia się dalej, ale trochę za późno. Powinien być bardziej wyrazisty, wtedy utwór bardziej by się wyróżniał.

AUSLÄNDER: Zespół stawia poprzeczkę bardzo wysoko. Till Lindemann śpiewa tu lekko zniekształconym głosem. Utwór przywodzi na myśl "Pussy", to historia mężczyzny flitrtującego ze wszystkim, co się rusza, argumentując to faktem, że jest obcokrajowcem. ("Ich bin dein Mann für eine Nacht" ["Jestem Twoim mężczyzną na jedną noc"]). Refren w utworze jest śpiewany w różnych językach ("mi amor", "my darling", "come on baby").

SEX: Tematyka podobna do poprzedniego utworu, mniej, jeśli chodzi o tekst i aranżację (ta jest również dosyć solidna). Kolejny "typowy Rammstein" który powinien sprawdzić się na koncertach, jednak nie wyróżnia się jakoś specjalnie. Refren jest łatwy do zapamiętania, ale utwór nie jest jakoś szczególnie wiekopomny w dyskografii zespołu.

PUPPE: Po pięciu utworach których zadaniem było zniszczenie kręgów szyjnych słuchacza, "Puppe" rozpoczyna się dużo lżej, to jest czas na złapanie oddechu. Till opowiada historię dość niepokojącym głosem. Po spokojnej części, refren wybrzmiewa z mocą.

WAS ICH LIEBE: Utwór rozpoczyna Schneider, mimo mniej agresywnych gitar, ciężko jest tu znaleźć coś przykuwającego uwagę. Podobnie jak "Zeig Dich" czy "Sex", mamy tu do czynienia ze standardowym tytułem w dyskografii Rammstein. DNA grupy jest łatwo rozpoznawalne od pierwszych sekund riffu, mimo, że nie jest on jakiś wyjątkowy.

DIAMANT: Podczas gdy "Puppe" dawało fałszywe poczuje spokoju, to "Diamant" jest prawdziwą balladą na płycie. Ten utwór to pieśń miłosna do Rammstein, ze wszystkim, co implikuje piękno i chłód: „Wunderschön wie ein Diamant, doch noch ein Stein” ["Przepiękna jak diament, jednak tylko kamień"]. Nie jesteśmy daleko od „Frühling in Paris”, również tutaj tekst ma wiele znaczeń, utwór jest bardzo krótki ma: mniej niż dwie i pół minuty, a po dość nagłym końcu, wracamy do poważnych rzeczy.

WEIT WEG: ... no prawie. Z keyboardowym intro "Weit Weg" jest utworem mniej ekscytującym od poprzednich. Riff jest również lżejszy niż w poprzednich kawałkach. Również ładna piosenka, ale nie szczególnie zapadająca w pamięć.

TATTOO: Aby sobie przypomnieć, że słuchamy zespołu który spopularyzował Neue Detusche Härte, Tattoo oznacza powrót "wielkiego złego riffu", który odciska piętno. Wydaje się, że to motyw przewodni na tej płycie - znajdziemy tu refren z nutką electro i zniekształconym głosem Tilla. Utwór jest bardziej niż przyzwoity, Rammstein ma potencjał na trzeci singiel.

HALLOMANN: Kiedy piosenka zaczyna się słowami "Hallo, kleines Mädchen" ["Cześć, mała dziewczynko"], wszystko staje się jasne: Rammstein zaprasza na przerażającą historię, która nadaje się idealnie na jeden z niesamowitych klipów, które zespół trzyma w ścisłej tajemnicy. Utwór, który ciekawie kończy album: chcielibyśmy aby płyta skończyła się utworem mniej uciążliwym i bardziej charakterystycznym dla Rammstein. Teraz koniec jest zbyt cichy i żałuję, że "Tattoo" i "Hallomann" nie zamieniły się miejscami.

Wnioski: Jak na pierwszą płytę od dziesięciu lat, Rammstein zagrał bezpiecznie. Zespół nie ryzykuje, destyluje istotę grupy w prawie konserwatywny sposób. Nowa płyta Rammstein ładnie wypełni pustkę spowodowaną dekadą nieobecności, ale zespołowi będzie trudno przejść poprzeczkę którą sami sobie postawili wysoko poprzez Liebe Ist Für Alle Da. Niemcy mieli nosa wydając "Deutschland" i "Radio" jako pierwsze single, które są dwoma najbardziej solidnymi utworami na płycie: oczekiwania były ogromne i ciężko powiedzieć, że jesteśmy rozczarowani. Odnosimy wrażenie, że nowa płyta spełnia minimum wymagań.

Autor: Tiphaine Lombardelli

Źródło: Radiometal

Tłumaczenie: Leon

load
Wkrótce
Coming Soon
62 dni!
Newsy
Skocz Do
Co sądzisz o nowej płycie Rammstein? (max 3 odpowiedzi)
Musisz być zalogowany aby zagłosować.
Skomentuj na forum
Archiwum sond
Galeria