.:: Teksty i tłumaczenia by Shagwest
Штиль - ветер молчит
Упал белой чайкой на дно
Штиль - наш корабль забыт
Один, в мире скованном сном...
Между всех времен
Без имен и лиц
Мы уже не ждем,
Что проснется бриз!
Штиль - сходим с ума
Жара пахнет черной смолой
Смерть одного лишь нужна
И мы, мы вернемся домой!
Его кровь и плоть
вновь насытит нас
А за смерть ему
Может, Бог воздаст!
Что нас ждет, море хранит молчанье
Жажда жить сушит сердца до дна
Только жизнь здесь ничего не стоит
Жизнь других, но не твоя!
Нет, гром не грянул с небес
Когда пили кровь как зверье
Но нестерпимым стал блеск
Креста, что мы Южным зовем...
И в последний миг
Поднялась волна,
И раздался крик:
"Впереди Земля!"
Упал белой чайкой на дно
Штиль - наш корабль забыт
Один, в мире скованном сном...
Между всех времен
Без имен и лиц
Мы уже не ждем,
Что проснется бриз!
Штиль - сходим с ума
Жара пахнет черной смолой
Смерть одного лишь нужна
И мы, мы вернемся домой!
Его кровь и плоть
вновь насытит нас
А за смерть ему
Может, Бог воздаст!
Что нас ждет, море хранит молчанье
Жажда жить сушит сердца до дна
Только жизнь здесь ничего не стоит
Жизнь других, но не твоя!
Нет, гром не грянул с небес
Когда пили кровь как зверье
Но нестерпимым стал блеск
Креста, что мы Южным зовем...
И в последний миг
Поднялась волна,
И раздался крик:
"Впереди Земля!"
Cisza - wiatr milczy
Jak biała mewa na dnie
Cisza - nasz statek zapomniany
Sam - w świecie zasnutym snem
Przez cały czas
Bez imion i twarzy
Już nie czekamy
Na przebudzenie bryzy
Cisza - szalejemy
Upał pachnie czarną smołą
Potrzebujemy śmierci jednego z nas
I wtedy wrócimy do domu
Jego krew i ciało
Znów nasyci nas
A za jego śmierć
Może Bóg go nagrodzi
Co nas czeka - morze chroni milczeniem
Pragnienie życia osusza serca na wiór
Ale tu życie jest nic nie warte
Zycie innych, nie twoje
Nie, nie uderzył grom z nieba
Kiedy piliśmy krew jak zwierzęta
Ale nieznośny stał się blask
Krzyża, zwanego Południowym
I w ostatniej chwili
Uderzyła fala
I rozległ się krzyk
Przed nami ziemia!
Jak biała mewa na dnie
Cisza - nasz statek zapomniany
Sam - w świecie zasnutym snem
Przez cały czas
Bez imion i twarzy
Już nie czekamy
Na przebudzenie bryzy
Cisza - szalejemy
Upał pachnie czarną smołą
Potrzebujemy śmierci jednego z nas
I wtedy wrócimy do domu
Jego krew i ciało
Znów nasyci nas
A za jego śmierć
Może Bóg go nagrodzi
Co nas czeka - morze chroni milczeniem
Pragnienie życia osusza serca na wiór
Ale tu życie jest nic nie warte
Zycie innych, nie twoje
Nie, nie uderzył grom z nieba
Kiedy piliśmy krew jak zwierzęta
Ale nieznośny stał się blask
Krzyża, zwanego Południowym
I w ostatniej chwili
Uderzyła fala
I rozległ się krzyk
Przed nami ziemia!

Na stronie: 8
Zalogowani: 1
Zalogowani: 1













