.:: O konikach słów kilka ::.
Zastanawiasz się dlaczego nie udało Ci się nabyć wymarzonej wejściówki na koncert Rammstein, albo dlaczego tak szybko się rozeszły?
Impreza przyciąga oczywiście prawdziwych fanów, którzy na pniu wykupują upragnione bilety, ale też z drugiej strony dla niektórych osób jest to niebywała okazja do zarobienia. Bazując na ogromnym zainteresowaniu tym wydarzeniem, duża rzesza ludzi kupuje w pierwszy dzień nawet kilkanaście/kilkadziesiąt biletów z zamiarem sprzedania ich po wyższej cenie. Taka sprzedaż jest przede wszystkim prawnie zabroniona, lecz nie odstrasza to "koników", którzy na wiele sposobów wykorzystują bezradność prawdziwych fanów. A ci zrobią bardzo dużo i wydadzą wiele, żeby się na taki koncert dostać.
Myślisz, że to marginalne zjawisko? Na pewno wielu z czytających ten tekst już zaciera ręcę na myśl o swojej obrotności i wizji zarobienia kilku stówek na "głupich fanatykach". Poniżej zamieszczamy 3 zrzuty ekranu z pewniej strony internetowej (celowo nie podajemy adresu), które ukazują ogrom tego typu nielegalnej sprzedaży i bezczelnego żerowania na ludziach naprawdę zainteresowanych koncertem.
Zdjęcie 1
Zdjęcie 2
Zdjęcie 3
Autoryzowany Fanklub Rammstein "Feuerräder" wyraża w ten sposób oficjalne stanowisko przeciwko stosowaniu tego typu praktyk, które psują rynek koncertowy w Polsce, zmuszają wielu z nas do heroicznej walki o bilety i powodują przede wszystkim poczucie ciągłej niepewności przy ich zdobywaniu.
Jak walczyć z tego typu zjawiskiem?
Podczas ostatniego koncertu Rammstein w Łodzi w 2010 roku zaobserwowaliśmy pod Atlas Areną grono ludzi, którzy sami dali się nabrać na swoją pazerność, a wobec braku zainteresowania oddawali takie wejściówki nawet za pół ceny.
W związku z tym zalecamy cierpliwość, kupowanie biletów tylko w oficjalnych punktach sprzedaży i niekorzystanie z niepewnych i zawyżonych ofert. Nielegalna sprzedaż wbrew pozorom opiera się na zasadach wolnego rynku, więc każdy bilet kupiony z zamiarem odsprzedaży musi być przez takiego "złodzieja" sprzedany. Jeśli nikt nie wykaże tym zainteresowania, to siłą rzeczy taka osoba zostanie zmuszona do sprzedania biletów po normalnej lub nawet zaniżonej cenie, byleby nie być stratna.
Im bliżej koncertu, tym więcej będzie ofert od ludzi, którzy zostaną zmuszeni upchnąć gdzieś "zainwestowane" wcześniej pieniądze. Jeśli ktoś nie zdążył zakupić jeszcze wejściówki, to proponujemy poczekać jak najdłużej, bo im bliżej koncertu tym ceny na "czarnym rynku" spadają, a część wraca do oficjalnych punktów sprzedaży po nominalnych cenach. Dzieje się to podczas każdego koncertu, więc jeszcze raz zalecamy cierpliwość i rozwagę. Wspólnie jesteśmy w stanie zminimalizować to zjawisko i sprawić, że przy następnym koncercie bilety zostaną w kasach do końca i nikt nie będzie zrywał się z rana, żeby zdobyć przez Internet wymarzoną wejściówkę.
Przy okazji życzymy udanego koncertu "w normalnej cenie" oraz zapraszamy na bifor i afterparty. Szczegóły o tych wydarzeniach pojawią się niebawem.
--------------------------------
DOPISANO 2.08.2011
Jak się okazuje, nie tylko w Polsce fani mają kłopot ze zdobyciem biletów po nominalnej cenie. Problem zauważył także sam zespół, który zaapelował na swojej stronie (link tutaj) o informowanie ich o każdej próbie takiej nielegalnej sprzedaży. Ze strony płynie też ostrzeżenie o nie kupowaniu biletów od nieautoryzowanych sprzedawców i groźba odmowy wejścia na koncert w przypadku posiadania takiego "podejrzanego" biletu. Cały tekst w linku pod avatarem.
no to jest chore ;/
Jeśli miałbym sprzedawać to podniósłbym cene o 20zł bo przecie za koszty transakcji kilkanaście złotych wzięli(nie myślcie że jakiś sknerus:P), przesyłkę bym darował ;p
Kumpela kupowała w zeszłym roku bilet u któregoś z koniarzy, facet różnicę w cenie ujął jakoś inaczej niż gratis. Spytam ...
-Po ile bilet?
-320 zł
-Kurcze nie mam tyle *i poszedł*
-*Krzyczy za nim* To kur*wa kurtkę sprzedaj i będzie.
Widać ludzie są skłonni wydawać takie pieniądze na R+. Aż dziw że jeszcze LN nie wyciągnęło z tego wniosków...
Jeśli miałbym sprzedawać to podniósłbym cene o 20zł bo przecie za koszty transakcji kilkanaście złotych wzięli(nie myślcie że jakiś sknerus:P), przesyłkę bym darował ;p
Nie pamiętam na jaki koncert, ale takim gratisem był magiczny kamień typu otoczak :) No bajecznie...
(x⊕y)² = x²⊕y²
Do biletu na koncert Mansona były kamienie mocy. :D
Brzmi to w teorii całkiem nieźle, ale nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić organizacyjnie. Szczególnie w Polsce. Legitymowanie 12 000 osób? Nie ma takiej opcji.
Nie wiem czy to jest taka fajna sytuacja. Fanów jest wielu poza forum, poza tym obserwując sytuację w Niemczech to nie wiem czy "normalnym" ludziom by cokolwiek zostało.












