Co chciał(a)byś w podziękowaniu za opłacenie składki na serwer?
#129111 | Dodano: 02.01.2011 18:22:58
Katastrofa pod Smoleńskiem
2. najlepszy album studyjny
Tarja Turunen - "What Lies Beneath"
ReVamp - "ReVamp"
3. najlepszy album koncertowy (lub DVD)
Big 4 - Live From Sofia
4. najlepszy koncert
Sonisphere
Tarja Turunen w Warszawie
5. najlepsza książka
brak.
6. najlepszy film
Avatar
7. najlepsza gra
brak.
8. najlepszy zakup
fajna pomarańczowa sukienka
9. najbardziej znaczące własne odkrycie muzyczne
zespoły Kells i Markize
10. rozczarowanie roku
Hmmm... w minionym roku raczej nie było żadnych rozczarowań. Przynajmniej dla mnie ;-)
11. najbardziej odjechana impreza, w której brałam/brałem udział
Sylwester u koleżanki
12. największy osobisty sukces
Niestety brak...
13. złota rybko poproszę o... czyli trzy życzenia na nadchodzący rok
A to zachowam dla siebie ;-)
#129161 | Dodano: 02.01.2011 20:45:01
4. najlepszy koncert - Majkel Patton we Wrocławiu, za upał, piękne okoliczności przyrody i Gorbacza, który intensywnie walił głową w spiżowy stół... :-P
Hmmm... A ja tego nie pamiętam :>
Ale cieszę się. xD
Live Fast
Die Old
Die Old
#129174 | Dodano: 02.01.2011 21:39:57
-Najwięcej się mówiło i najgłośniej było o Smoleńsku...
Najlepszy album studyjny
-Acid Drinkers - Fishdick Zwei
Najlepszy album koncertowy (lub DVD)
-Big Four Sofia
-Najlepszy koncert
- Rammstein Łódź
-Big Four + Behemoth - Warszawa
Najlepsza książka
-Zbieracz Burz
Najlepszy film
-Alicja w krainie Czarów
-Jackass
Najlepsza gra
-nie grywam
Najlepszy zakup
-esesmański płaszcz
Najbardziej znaczące własne odkrycie muzyczne
-Nie jest to może nic nowego,ale odkryłam dla siebie Blind Guardian...wow
Rozczarowanie roku
-Rozczarowanie samą sobą,swoim niezdecydowaniem i sąłbością.
-Z muzycznych - śmierć Ronniego Jamesa Dio
Najbardziej odjechana impreza, w której brałam/brałem udział
-Babice Scary Night
-R+ w Łodzi
-Sylwester 2010/2011
Największy osobisty sukces
-Zdobycie niesamowitych przyjaciół i odkopanie się z głębokiego dołkaw którym siedziałam.
Złota rybko poproszę o... czyli trzy życzenia na nadchodzący rok.
-Niech nic się nie zmienia...no dobra,chcę schudnąć.
- So here we are: two people... streetlamp... full moon...
- ...Guy pissing onto dump... Oh, did I brake the mood?
- ...Guy pissing onto dump... Oh, did I brake the mood?
#129180 | Dodano: 02.01.2011 21:56:44
Meet and greet z Rammstein. 10 kwietnia jakoś mnie aż tak nie uderzył - bardziej jego konsekwencje, ale to nie kwalifikuje się jako "wydarzenie".
2. najlepszy album studyjny,
Waham się pomiędzy Korn - III Remember Who You Are a Frontline Assembly - Improvised Electronic Device. 7th Symphony Apocalyptiki, Making Monsters Combichrist i Implements of Hell Suicide Commando uważam za pretendentów do miejsca 2.
3. najlepszy album koncertowy (lub DVD)
Gdybym słyszał, to napisałbym, że Kult, ale nie słyszałem.
4. najlepszy koncert,
Z braku laku powiem, że R+ i CC w Lodzi.
5. najlepsza książka,
Przeczytałem ostatnią część Harrego Pottera i Wampira Lestata Anne Rice. Fajne.
6. najlepszy film,
"Prestiż" Christophera Nolana (co z tego, że ma już parę lat - wcześniej go nie widziałem), podobał mi się też Predators, ale poza tym nic mnie pod tym względem nie zgwałciło.
7. najlepsza gra,
Zelda: Ocarina of Time i GTA: Chinatown Wars. Malo gram.
8. najlepszy zakup,
Komputer i parę płyt do kolekcji.
9. najbardziej znaczące własne odkrycie muzyczne,
Nie wiem.
10. rozczarowanie roku,
Wakacje, absencja na Prodigy i Kornie.
11. najbardziej odjechana impreza, w której brałam/brałem udział,
Panzer na równi z wczorajszym sylwestrowym afterem
12. największy osobisty sukces,
Der Bunker, parę projektów graficznych.
13. trzy życzenia na nadchodzący rok.
-dostać się na ASP
-zamknąć pewien epizod w pracy
-poprawić warsztat techniczny jeśli o grafikę chodzi
No.
Coś mądrego.
#129196 | Dodano: 03.01.2011 10:03:09
...Making Monsters Combichrist...
Dzięki za przypomnienie, to jak dla mnie zdecydowanie rozczarowanie roku.
You've got a sushi I have a stick(ahh) so what's the problem let's taste it quick!
#129201 | Dodano: 03.01.2011 10:17:46
12. największy osobisty sukces,
(...) parę projektów graficznych.
(...) parę projektów graficznych.
Pomyliło Ci się chyba z punktem 10 :)
A w ogóle to przypomniałeś mi o jednym koncercie, który śmiało mogę dopisać do najlepszego koncertu - The Prodigy na Torwarze. Było grubo. Nie spodziewałem się takiej wiksy :>
#129206 | Dodano: 03.01.2011 11:38:09
Oczywiście nie jest to film z tego roku, ale myślę, że bez sensu trzymać się konkretnych lat - podsumowanie jest dla nas, więc powinniśmy się trzymać tego, kiedy MY się z filmem/książką/płytą etc zapoznaliśmy. No bo co, obejrzę genialny film sprzed czterdziestu lat i się okaże, że go nawet podsumować nie mogę, bo musiałabym się cofnąć w czasie i zrobić podsumowanie z roku, w którym mnie nawet jeszcze na świecie nie było? :]
#131669 | Dodano: 14.01.2011 22:47:33
A co do odkryć muzycznych to zapomniałam o Minerve, który to zespół mi podsunęła Magdu :)
Mi scusi.












