Co chciał(a)byś w podziękowaniu za opłacenie składki na serwer?
#108154 | Dodano: 19.09.2010 13:43:04
#108165 | Dodano: 19.09.2010 15:04:34
Miło było Was poznać wariaty :P :D
You Can't Escape Your Destiny
#108166 | Dodano: 19.09.2010 15:11:17
Przed chwilą wróciłem. Było świetnie. Z racji tego, że było nas faktycznie dużo mniej, niż liczba miejsc, która była zarezerwowana, mieliśmy 'Mały Pojedynek' ze Smoczycą Wawelską ; > Impreza bardzo fajna, setlista nie zawiodła ;)
Dzięki za wspólną zabawę ;]
#108170 | Dodano: 19.09.2010 15:17:11
Dobry ze mnie chłopak, tylko ludzie mnie wku***iają !
#108171 | Dodano: 19.09.2010 15:31:04
#108172 | Dodano: 19.09.2010 15:33:36
OK, nie mieszam się już.
So say we all.
#108173 | Dodano: 19.09.2010 15:39:28
#108174 | Dodano: 19.09.2010 15:50:09
Dobry ze mnie chłopak, tylko ludzie mnie wku***iają !
#108175 | Dodano: 19.09.2010 16:15:17
Teraz możecie mnie zwyzywać. Dzar mnie już nazwał histeryczką i stwierdził, że to wszystko moja wina, bo oczywiście on by się taką sytuacją nieźle ubawił na moim miejscu.
Dziękuję za uwagę
#108176 | Dodano: 19.09.2010 16:21:57
#108197 | Dodano: 19.09.2010 19:59:45
Było świetnie, niesamowicie przyjemny klub, mientkie siedząka, a w połowie imprezy z umywalki zrobił się basen (ktoś na szczęście przetkał, bo byłoby nieciekawie). Set Vatera był zacny, bo można było po kliku numerach w spokoju i z czytsym sumieniem wrócić do stoliczka i się "naenegretyzować", po czym wysłuchiwać dalszej porcji muzyki odpowiadającej. Tej było dużo - oby tak dalej.
Aha, Ojcze - dzięki za "Pussy"! :)
EDIT:
Totalne niepozdrowienia dla schroniska i burackiej pani recepcjonistki - wydałem kupę kasy na niskiej jakości pryczę więzienną. Nice.
Szyja mnie boli, wszystko mnie boli... Nie umiałem nawet przez noc po TM zmrużyć oka. Dopiero teraz wstałem po dwóch godzinach drzemki, po której czuję się "kartonowy".
Najlepszego dla "wykrojonej" ekipy, normalnie fajnie było :) Special thanks dla Pfadfindera, który aranżował wszystko, był miły, podawał prawidłową drogę (nie jak zwykle Krakusy :>), rzucał opowieści jak z rękawa, tańczył, pił i "zabawiał się".
Live Fast
Die Old
Die Old
#108201 | Dodano: 19.09.2010 20:28:48
Przykro mi że mnie nie było, ale jak pisałam mam problemy, które muszę rozwiązać, póki są jeszcze rozwiązywalne, soł mam nadzieje zobaczyć was przy jakiejś innej sprzyjającej okazji.:)
PS. Ja nigdy nie podaję drogi bo idę wiedziona kobiecą intuicją, może po prostu tu wszyscy tak mają :P
srutututu
(x⊕y)² = x²⊕y²
(x⊕y)² = x²⊕y²
#108203 | Dodano: 19.09.2010 20:40:00
Jeśli ktoś jest zainteresowany garstką zdjęć, to proszę o mejle na priv.
Gorbacz, dla mnie jesteś królem parkietu! :-D
Mgwah
#108209 | Dodano: 19.09.2010 21:23:00
Moich wyjątkowo artystycznych zdjęć zrobionych komórką nie proponuję, pozostaną dla mnie na pamiątkę zamazanego nastroju.
Gorbacz królem parkietu jest !
[podnieszcze ręce do gooory]
#108214 | Dodano: 19.09.2010 22:29:49
Set Vatera był zacny, bo można było po kliku numerach w spokoju i z czytsym sumieniem wrócić do stoliczka i się "naenegretyzować", po czym wysłuchiwać dalszej porcji muzyki odpowiadającej. Tej było dużo - oby tak dalej.
Schodziliście na najlepsze kawałki! I poszliście do domu jak leciało Nuki Nuki :(
#108217 | Dodano: 19.09.2010 22:43:00
You Can't Escape Your Destiny
#108218 | Dodano: 19.09.2010 22:52:58
vater - mam taką samą koszulkę :)
No nie..to moja idzie na ścierę do podłogi :(












