Co chciał(a)byś w podziękowaniu za opłacenie składki na serwer?
#68775 | Dodano: 27.04.2010 02:37:58
Swedish Morons, drink alcohol
Out from the tourbus, they're coming for more...
|╬═|
Out from the tourbus, they're coming for more...
|╬═|
#68776 | Dodano: 27.04.2010 02:40:47
Dopisano (2010-04-27 02:42:29):
I sobie właśnie uświadomiłam, że Tiamatowe "Cain" poznałam w tych potwornie zamierzchłych dyskotekowych czasach, w których nie odróżniałam Tiamat od Type O Negative. (choć do jednego i drugiego świrowałam..) Tak dawno, że nawet najstarsze dinozorły tego nie pamiętają.
#68837 | Dodano: 27.04.2010 11:32:09
You Can't Escape Your Destiny
#68852 | Dodano: 27.04.2010 13:35:41
Natomiast "Stella Maris" wali po uszach "FuW"em, aż furkocze :)
No w celowe nie wierzę, nie byliby chyba tak bezczelni, żeby dokładnie nutkę po nutce zerżnąć :]
Hmmmm...
:)
Ale też nie wierzę, że to celowe plagiaty. Raczej zakładam, że np. Rysiek słyszał kiedyś te kawałki i przy komponowaniu nagle te motywy wypłynęły mu z głowy, nieświadomie. A przynajmniej wolę w to wierzyć :)
Problemem jest to, że Rammstein ma w tej chwili trudności ze zrobieniem czegoś naprawdę wspaniałego - Richard Kruspe
#68870 | Dodano: 27.04.2010 14:53:57
Ale też nie wierzę, że to celowe plagiaty. Raczej zakładam, że np. Rysiek słyszał kiedyś te kawałki i przy komponowaniu nagle te motywy wypłynęły mu z głowy, nieświadomie. A przynajmniej wolę w to wierzyć :)
hm, to śmiałe założenie :) Zwłaszcza, że zdarza im się to niemal codziennie [być może nawet częściej, tylko nasze i r+ gusta są w części na tyle niekompatybilne, że nie rozpoznajemy oryginału], w dodatku z rzeczy, do znajomości [a czasem i do sympatii lub wręcz uwielbienia] których się najotwarciej w świecie przyznają.
Ale plagiatem to bym tego nie nazwała - ot, pożyczają sobie chłopcy drobny fragmencik, taka zagadka dla osłuchanych. Cytat, cytat! Zespół jest pełną gębą postmodernistyczny! w tekstach i teledyskach też przecież cytują.
edit: na temat
Na 'Rosenrocie' zabija mnie nieodmiennie doprawdy przygnębiające 'Spring'. Drugim typem będzie 'Wo bist du', które jest po prostu smutne i ładne; takie [niespodziewane?] uzupełnienie 'Du hast'.
feed your dreams to fishes
#163045 | Dodano: 19.08.2011 17:49:45
Trzaskacz Postów
#208741 | Dodano: 01.05.2012 15:07:57
Soł.
Całość ogólnie uważam za najgorszą płytę Rammsteinową, co nie znaczy, że jest jakoś specjalnie zła. Wręcz przeciwnie, jak na odpady to ma mocne momenty. Chociaż do Reise Reise się nie mierzy (zlinczujcie mnie, lubię Reise Reise:D), ale jest dokładnie tak samo nierówna. Jakby dać parę tych najlepszych kawałków z Rosenrot zamiast moskiewskich podlizywań z Reise Reise to RR byłaby arcydobra.
Benzin - ma fajny klip. I generalnie na tyle. Kiedyś ją lubiłam nawet, ale teraz sama jej raczej nie włączam, nudzi mnie.
Mann gegen Mann - no dla mnie arcykawałek. I klip też dobry, chociaż gołe dupska pojawiają się tam za często. Pewnie żeby odstraszyć i powiedzieć Ci - tak, to właśnie TY dyskryminujesz gejów!
Rosenrot - muzycznie cholernie sztuczna, nie podchodziła mi nigdy jakoś specjalnie i nie podchodzi nadal, ale może być. No i tekst na plus.
Spring - dobry kawałek. A tekst genialny.
Wo bist du? - świetna jest! Od początku mi się podobała. Chociaż wkurzało mnie to początkowe "Ich liebe dich, Ich liebe dich nicht", z czymś mi się kojarzyło, nie pamiętam z czym. Ale generalnie i tak jest świetna.
Stirb nicht vor mir - ło matko, nie uwierzycie pewnie, ale jak pierwszy raz ją usłyszałam, to ją polubiłam! Czasami zadziwiam i przerażam jednocześnie sama siebie. Jedna z najgorszych piosenek ramsztajnowych jakie kiedykolwiek ujrzały światło dzienne.
Zerstören - kawałek z pier****em. Pasował mi zawsze do LIFAD jakoś.
Hilf mir - dobry kawałek. Będę puszczać dzieciom, żeby nie bawiły się zapałkami.
Te Quiero Puta! - jedną z niewielu rzeczy, których nie lubię w Ramciach jest podlizywanie się różnym narodom. Ale sam kawałek dość energiczny.
Feuer und Wasser - mniam. "Ein Feuerwerk springt aus dem Schritt" dobry tekst:D
Ein Lied - bez szału. A nawet gorzej. Nie da się słuchać. Kiedyś lepsze te ballady robili!
#208748 | Dodano: 01.05.2012 15:58:30
ordnung muss sein!
Dann sind wir Helden ...
Dann sind wir Helden ...
#208749 | Dodano: 01.05.2012 16:15:21
Jakby nagrali kawałek o Polsce albo po polsku to nikt by nie mówił o podlizywaniu :DDD Co do Ein lied to się zgadzam.
Wiedziałam, że ktoś to napisze;D Po prostu wiedziałam. Tak czy inaczej jak dla mnie to jest sztuczne, jak Till pisze teksty o czymś, a tu nagle jakieś popierdółki o Moskwie. No może TQP ma tekst raczej zbliżony do ramsztajnowego, raczej te "dźwięki" i język skłaniają się ku Hiszpanii.
#208761 | Dodano: 01.05.2012 19:10:30
ordnung muss sein!
Dann sind wir Helden ...
Dann sind wir Helden ...
#208952 | Dodano: 03.05.2012 12:53:10
2. Mann Gegen Mann - dobre, nigdy się nie nudzi
3. Rosenrot - piękna ballada, choć klip niezbyt przypadł mi do gustu
4. Spring - poruszający tekst, choć sam utwór ciężko strawić. Dla koneserów
5. Wo Bist Du - ten kawałek nie przypadł mi nigdy do gustu. Jest jakiś taki..rozlazły
6. Stirb Nicht Vor Mir/Don't Die Before I Do - jak dla mnie miękkie i rozlazłe, ale nawet da się słuchać
7. Zerstoren - łomaryjo.. umieszczenie tego po SNVM było pomysłem co najmniej ciekawym, ale utwór niewątpliwie pobudza (w przeciwieństwie do albumowego poprzednika), a tekst porusza ważne moim zdaniem tematy
8. Hilf Mir - piękna ballada. Głęboki, poruszający tekst i niezłe wykonanie, a do tego najlepsze ramsztajnowe zakończenie
9 Te Quiero Puta! - co do treści nie będę się wypowiadał, ale pomysł nagarnia piosenki po hiszpańsku wydaje się ciekawy, szczególnie, że Tillowi idzie śpiewanie w tym języku. Moim zdaniem utwór dobry, da się słuchać. Swoją drogą to dzięki tej piosence wiedziałem co znaczy 'me gusta' zanim to wyrażenie zlało internet
10. Feuer und Wasser - utwór w miarę dobry, ale dla koneserów
11. Ein Lied -Długo nie mogłem przekonać się do tej piosenki, ale teraz uważam ją za dobry, wyciszający kawałek na zakończenie albumu. Ciekawe co by było gdyby pozostał on jako wstęp do 'Nebel'..
Ogólnie uważam album za bardzo dobry, choć niestety niedoceniany. Nagromadzenie głębszych i raczej niezbyt komercyjnych kawałków sprawia, że jest to album dla koneserów, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by sięgnęły po niego osoby dopiero rozpoczynające przygodę z R+
#208955 | Dodano: 03.05.2012 13:46:37
#208959 | Dodano: 03.05.2012 14:04:51
srutututu
(x⊕y)² = x²⊕y²
(x⊕y)² = x²⊕y²
#208972 | Dodano: 03.05.2012 15:33:05
Już to pisałem gdzieś, że kiedyś uważałem tę płytę za najsłabszą. Obecnie za najsłabszą uważam Liebe ist fur alle da. Na Rosenrot są bardzo dobre, oryginalne kawałki. Na LIFAD pojedyńcze kawałki są powieleniem tego, co już było wcześniej. Wydaje się, że Rammstein mogli tak zrobić z myślą o nowym pokoleniu słuchaczy.
A ja czytałam kiedyś opinię (może tutaj?), niegłupią, że R+ chciał wrócić na siłę do p***nięcia z pierwszych płyt, bo fani tego chcieli i narzekali na RR, Rosenrot (a pewnie i Mutter, bo pewien człowiek kiedyś mi powiedział, że Rammstein to tylko dwie pierwsze płyty) i dlatego wyszło tak sztucznie.
#208978 | Dodano: 03.05.2012 16:00:30
So say we all.












