Co chciał(a)byś w podziękowaniu za opłacenie składki na serwer?
#65436 | Dodano: 19.04.2010 22:01:29
Dobry ze mnie chłopak, tylko ludzie mnie wku***iają !
#65444 | Dodano: 19.04.2010 22:05:45
#65451 | Dodano: 19.04.2010 22:19:10
Dobry ze mnie chłopak, tylko ludzie mnie wku***iają !
#65476 | Dodano: 19.04.2010 23:21:33
Piszesz, że singiel Mein Teil to kłamstwo bo promował coś czego na albumie nie ma, owszem masz rację. Oczekiwałeś, że cały album będzie tak mocny jak Mein Teil i chyba wszyscy tak myśleli i tego oczekiwali, ale R+ nie wydał tego albumu, który planował. Zastanawia mnie czemu nie kłócili się z wytwórnią i czemu jej ustąpili całkowicie zmieniając trackliste.
Wracając jeszcze do Twoich wypocin - skoro Reise, Reise nie cierpisz bo nie spełnił Twoich oczekiwań, a oczekiwałeś więcej cięższych piosenek, to dlaczego Ci się LIFAD nie podoba? Jest znacznie cięższy, chłopcy wrócili do starego stylu z nowymi pomysłami a Tobie i tak się nie podoba. Baa, jako bonus do tej płyty wrzucili song żywcem wyjęty z Herzeleid, czyli Fuhre Mich.
#65480 | Dodano: 19.04.2010 23:56:17
#65481 | Dodano: 20.04.2010 00:21:43
Reise,Reise, no daje rade - mądre to jest a i muzycznie nie odstaje - tu chciałbym zaznaczy od razu że smyczki kosztem elektroniki bólu mi nie sprawiają
Mein Teil - początkowo ciężko było mi zaakcewptować ten utwór, teraz wiem że jest to jedna z rzeczy którymi Rammstein stoi... no jest power, jest zaangozawanie i prymitiwizm zarazem...
Dalai Lama - miłość to to nie jest względem tego utworu, ale radej to to daje napewno - słowa, sens - czaje baze: muzyka ot pitu pitu...czuć tu Goethe'go
Keine Lust - daje rade,' inaczej ale dalej tak samo"
Los - różnie to bywało z tym utworem - reasumując co by nie mówić to sens to ma, muzycznie się broni, lirycznie tym bardziej
Amerika - pojechali po bufonach - sehr gut, muzycznie trochę zbyt populistycznie; końcowo można wybaczyć biorąc pod uwagę ostrą krytyke USA - śmieszna liryczna bezkompromisowość się tu uwydatnia, p ozatym jw. - przesłanie kosztem populizmu...
Moskau - nie wszystkim to pasuje, klasyczny Rammstein to to nie jest napewno, z jednej strony odrzuca, z drugiej strony stara się bronić - na straty tego nie skreślam - staram się zinterpretować to na swój "polski: sposób...
Morgenstern - synkopa tu jest, nawet ja to słyszę - tekstowo dobrze, muzycznie od ok 2.20 też źle nie jest - czuję to chyba... poniekąd wbrew perfidnej fizyczności mamy tu "rozkminiajacy: Rammstein...
Stein um Stein - to jest to , to się broni... Tekstowo należą się ukłony, muzycznie również, i to prosta solówka - czyste piekno jak dla mnie, co gorsza dla niektórych, w dużym stopniu ten utwór jest to sprawka Ryska moim zdaniem...
Ohne dich - tak dużo już tu powiedziano, no ludzka twarz jak nic...
Amour - przez wielu moim zdaniem nie doceniany, a jak dla mnie to ociera się to delikatnie o marstejsztyk, klimat jest jest, słowa są, muzyka jest. Amour i SuS dają rade w sensie "Diese Gefuhle sind mit mir..."
R.R jest inne ale czy odrazu takie złe? ... "Jemand tut's auf seine Weise..."
#65486 | Dodano: 20.04.2010 01:59:42
Wcale nie wrócili do żadnego starego stylu, w żaden, ale to zupełnie żaden sposób
Wrócili i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej.
#65491 | Dodano: 20.04.2010 09:10:26
Jak dla mnie LIFAD jest rozwinięciem Keine Lust i takiego właśnie grania.
#65503 | Dodano: 20.04.2010 11:40:22
Nigdy nie widziałem, żeby ktoś miał tyle obiekcji do tej płyty :D
Żeby było śmieszniej, wcale nie jestem w tym wątku takim najgorszym gnojem :) Shagwest lubi z "RR" 1.5 utworu, Hans 2, Hamskiham 3, a ja aż 3.5. Po prostu najgłośniej krzyknąłem :)
Przeczytałem cały ten Twój wyczerpujący post i wiesz co stwierdziłem? Że Ty po prostu jesteś maruda i lubisz marudzić.
Jestem wymagający i wychodzę z założenia, że zawsze da się coś poprawić, zrobić lepiej. Poza tym, innym post się podobał - wygląda na to, że maruda jesteś :)
...ale R+ nie wydał tego albumu, który planował.
Tylko co mnie, jako odbiorcę, to obchodzi? Nie oceniam intencji, oceniam efekt końcowy. To jest ta sama sprawa, o której wyżej napisał Cohonez - teraz już wiadomo, że "MT" miał reklamować co innego. I super, tylko to nie ma żadnego znaczenia - nie interesuje mnie, co "MT" miał zapowiadać, interesuje mnie, co ostatecznie zapowiada i do tego się odnoszę.
Oczywiście też jestem ciekawy, jakbym zareagował na tracklistę zapodaną przez Cohoneza, ale już nigdy się tego nie dowiem, a w związku z tym nie ma co gdybać.
Wracając jeszcze do Twoich wypocin - skoro Reise, Reise nie cierpisz bo nie spełnił Twoich oczekiwań, a oczekiwałeś więcej cięższych piosenek, to dlaczego Ci się LIFAD nie podoba?
Utwór nie ma być ciężki. Utwór ma być dobry. Ciężkość dla samej ciężkości jest bez sensu. Dlatego od "LIFADA" wolę "Rosenrota" - są na nim po prostu ciekawsze kompozycje, a chyba jak tu siedzimy, to zgodzimy się, że "Rosenrot" nie należy do zbyt ciężkich albumów.
Baa, jako bonus do tej płyty wrzucili song żywcem wyjęty z Herzeleid, czyli Fuhre Mich.
Chyba z "Reise, Reise". "Fuehre Mich" to taki lekko przypudrowany "Dalai Lama". Zresztą to i tak tylko bonus, więc na moją ocenę "LIFADA" nie ma absolutnie żadnego wpływu.
Jak dla mnie LIFAD jest rozwinięciem Keine Lust i takiego właśnie grania.
Podpisuję się pod tym wszystkim kończynami.
Problemem jest to, że Rammstein ma w tej chwili trudności ze zrobieniem czegoś naprawdę wspaniałego - Richard Kruspe
#65507 | Dodano: 20.04.2010 12:17:18
Swedish Morons, drink alcohol
Out from the tourbus, they're coming for more...
|╬═|
Out from the tourbus, they're coming for more...
|╬═|
#65510 | Dodano: 20.04.2010 13:03:05
E: Zapomniałem dodać, że "wiem, ale nie wierzę w to" :)
Problemem jest to, że Rammstein ma w tej chwili trudności ze zrobieniem czegoś naprawdę wspaniałego - Richard Kruspe
#65512 | Dodano: 20.04.2010 13:37:13
You Can't Escape Your Destiny
#65595 | Dodano: 20.04.2010 17:45:45
Antonio - jak to gdzie? W muzyce oczywiście.
Nie mówię, że to jest jakiś wielki powrót do korzeni, ale po prostu na tej płycie jest kilka fajnych, mrocznych, cięższych kawałków - podobnie jak na Herzeleid i Sehnsucht.
#65598 | Dodano: 20.04.2010 17:49:57
ale po prostu na tej płycie jest kilka fajnych, mrocznych, cięższych kawałków - podobnie jak na Herzeleid i Sehnsucht.
Czy mroczne? Pod powyższe zdanie, według mojej oceny, podpada chyba tylko WB. Troszku przekombinowali.
A to nie czasem temat o RR? ;)
Elias, wach auf, du lebst einen Traum!
#65616 | Dodano: 20.04.2010 18:36:54
Ustosunkowanie się do klawiaturodzieła ( z racji na długość, nie śmiem tego nazwać postem) feyda muszę odłożyć na później, ale spoko - dam radę!
Jak czytam że gorbaczovsky przeskakuje Dalai Lama to go tylko chroni od minusa to że Shagwest nie lubi w ogóle Reise, Reise ;P
Obiekcje wobec Ameriki i Moskau typu że to poprock niby albo insze komercye, nie uświadczą jakiejś kunsztownej odpowiedzi bo są z dupy po prostu. Znaczy można polemizować z częścią osób, bo inni są zbyt mroczni i awangardowi jak dla mnie ;P
Ja bym rozumiał że komuś się ta płyta nie podoba i oczekiwał czegoś innego. Ale jak zaczyna się swoje zdanie popierać argumentami z kosmosu to już nicht verstehen ;P
#65619 | Dodano: 20.04.2010 18:41:23
Oj, ci co jęczą że Mein Teil ich zrobiło w pindola to niech nie jęczą bo teraz Pussy zrobiła was w pindola, tylko że takie zrobienie w pindola wam się podoba a tamto nie - więc wasz obłudny argument faryzeusze odpada ;P
O przepraszam! Ja od początku jęczę, że promowanie LIFADu Puśką to oszukiwanie ludzi. Tych, do których takie Pussy trafia i liczą na więcej. Cohonez potwierdzi.
So say we all.
#65620 | Dodano: 20.04.2010 18:43:37
#65623 | Dodano: 20.04.2010 18:48:27
Jak czytam że gorbaczovsky przeskakuje Dalai Lama to go tylko chroni od minusa to że Shagwest nie lubi w ogóle Reise, Reise ;P
Panie moderatorze, jestem przerażony, że pan czytasz moje wypociny! Tzw. cieszę się, ale czuję cały czas ciężki oddech na plecach i świadomość kontroli :>
(Coś tak czesto jestem straszony tymi minusami, chyba do Strasbergera napiszę)
Znajdź dziesięć różnic nie licząc japońskich krzaczków, drobenj zmiany kolorystyki i wielkości zdjęcia.
(obie okładki to wersja japońska)
BE A PATRIOT - BE AN INFORMER!
#65638 | Dodano: 20.04.2010 19:03:43
I właśnie, że to ja powiedziałam, że Fura Misiów jest Dalajlamowa :> Właściwie to mnie jakoś ominęła informacja, że to odrzut z Sercelajda. W sumie nic dziwnego, skoro mam ignora na 99% tematów o Ramsztajn. Ale jeśli rzeczywiście jest odrzutem z Sercelajda, to nie zmienia faktu, że jest Rajzerajzowa. Zresztą nie wiem. Została napisana w czasach Sercelajda, czy nagrana? W to drugie średnio wierzę :>














