#193450 | Dodano: 08.01.2012 14:30:45
Tyle o wośpowym modelu. Indywidualne decyzje darczyńców WOŚP to już inna sprawa i nie twierdzę bynajmniej, że nie znajdzie się wśród nich takich, które modelowi przeczą.
feed your dreams to fishes
#193453 | Dodano: 08.01.2012 14:35:58
To może ja nie rozumiem wośpowego modelu, ale czy naprawdę są ludzie, którzy tak robią? Dają na WOŚP, a potem przez cały rok są spełnieni? Ja, jak i wiele innych osób, które znam angażują się w różne formy pomocy bliźnim. Przez cały rok.
Tak.
Dla niektórych to szczyt dobroczynności, na jaki ich stać, pomimo że w zasięgu każdego z nas są tak proste i niewymagające wyciągania niczego z portfela rzeczy jak chociażby odłożenie niezniszczonych a nieużywanych rzeczy przy przeglądzie szafy, bo każdy czasem taki przegląd robi.
Spider
Mnie tez nie drażni to, że wrzucę drobne z portfela do takiej puszki, najlepiej komuś, kogo znam i komu ufam i wiem, że nie robi tego po to, by część tych drobniaków z puszki wygrzebać.
Problemem jest to, co było przed momentem mówione - fajnie by było, gdyby zakupiony za zebraną kasę sprzęt był użytkowany a nie starzał się, jak to ujął Lobek, zakryty kocem. Bo może to jest jedna maszyna, ale ta maszyna też kosztuje i w innej placówce z kolei udałoby się ją eksploatować.
Nie zmienia to faktu, że dobrze, iż chociaż za część tych pieniedzy mozna jakiemus dzieciakowi pomóc.
Poznasz głupiego po postach jego.
If you can't explain something simply, you don't understand it well enough
A. Einstein
If you can't explain something simply, you don't understand it well enough
A. Einstein
#193455 | Dodano: 08.01.2012 14:47:02
Nie pytaj, komu grają Kokon.. grają go TOBIE.
#193457 | Dodano: 08.01.2012 14:53:10
feed your dreams to fishes
#193461 | Dodano: 08.01.2012 15:05:34
Choć tak swoją drogą, z całkowicie drugiej strony, do fejsowych łańcuszków też nie jestem przekonana. Takie bombardowanie w nieskończoność tą czy tamtą prośbą o wsparcie czy podpisanie petycji może, oczywiście, sprawić, że ktoś raz na jakiś czas pomoże, ale przede wszystkim wzbudza irytację i zobojętnienie i całkiem słuszne porównanie ze spamerami kwejkowymi. Ja mam dodane przynajmniej kilkanaście fundacji, których wpisy czytam, lajkuję, ale przekazać cokolwiek zdarzyło mi się może ze dwa razy - po prostu nie widzę sensu w gadaniu w próżnię. Człowiek chce pomagać, to sobie człowiek sam znajduje na fejsie co trzeba, i czyta uważnie. Jak człowiek nie chce o tym słuchać, to zmuszając go, osiągamy zupełnie odwrotny efekt. Spam to spam i powoduje naturalny sprzeciw i zobojętnienie, niezależnie od tego, czego dotyczy.
Dopisano (2012-01-08 15:09:03):
I znów mi się Covenant po lewej genialnie dopasował do treści posta.. i przi sięgom, że to nie było specjalnie :>
Nie pytaj, komu grają Kokon.. grają go TOBIE.
#193463 | Dodano: 08.01.2012 15:13:21
Ale z drugiej strony, od dziewczyn robiących w kotach i psach wiem, że poszukiwania pomocy na fejsiku są niezwykle skuteczne.
feed your dreams to fishes
#193482 | Dodano: 08.01.2012 15:45:18
Jeszcze jedna rzecz, co do której mam duże wątpliwości - "wystarczy kliknąć", ale najpierw trzeba się zarejestrować, podać mejla, udostępnić coś na swojej tablicy. A chociażby po inicjatywie, którą wrzuciłaś dzisiaj do kudłatego tematu widać, że nie jest to absolutnie potrzebne - można zrobić mechanizm, który działa, choć nie ingeruje w jakikolwiek sposób w naszą prywatność. Klikam we wszystko co się da, ale na stronach, z których na codzień nie korzystam, rejestruję się tylko i wyłącznie w uzasadnionych, wyjątkowych przypadkach.
Nie pytaj, komu grają Kokon.. grają go TOBIE.
#193496 | Dodano: 08.01.2012 18:20:16
#193505 | Dodano: 08.01.2012 19:53:06
Dzar, być może coś mi umyka z działalności WOŚP, na przykład nie umiem rozwinąć skrótu. To jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, prawda? Nie sądzisz, że nazwanie organizacji dobroczynnej "świąteczną" jest samo w sobie znaczące? Jak i to, że jej działalność skoncentrowana jest wokół jednodniowego zrywu? Zrywy są miłe i pożądane, ale nie należy zapominać, że znacznie ważniejsza jest taka codzienna, mozolna, nudna i niemedialna praca. Przesłanie jest według mnie jasne: pomagać należy od święta, raz w roku.
I co z tego, że jest to jednodniowy zryw? Ale za to zryw zbierający w ciągu tego JEDNEGO dnia miliony zł. I zryw powtarzający się co roku od 20-tu lat. A to chyba też o czymś świadczy. I to, że ma w nazwie "Świątecznej" nie znaczy, że przez kolejne trzystaileśtam dni mają wolne. Głupią konferencję na kilkaset osób przygotowywałam w pracy pół roku, więc przygotowanie tego zrywu też trochę trwa. I owszem, może niektórych usprawiedliwia to na resztę roku ale są to takie osoby, które gdyby nie było orkiestry w ogóle miałyby w du*** dobroczynność.
...zum Glück bin ich verrückt...
#193507 | Dodano: 08.01.2012 20:11:01
#195021 | Dodano: 20.01.2012 19:01:20
Mam nadzieje że Polska nie podpisze tego porozumienia.













