Bo przecież: Ab dann ist “Liebe ist für alle da” nur noch im ausgewählten Fachhandel auf Nachfrage verfügbar. znaczy mniej więcej to co napisałeś wcześniej, że będzie do kupienia w wybranych sklepach ale tylko jakby na nasze żądanie.
Chore.
Pewnie jeżeli wprowadzą wersję alternatywną, to będzie się różniła co najwyżej okładką i pewnie niczym więcej...
Wątpię, żeby wywalili z tracklisty "Ich tu dir weh", ale przyszłość tego kawałka jako singla w Niemczech chyba stoi pod znakiem zapytania...
Ciekawe, co wstawią za ITDW.
Co do chwytu to nie wiem jak wygląda sprzedaż, ale podejrzewam że na tyle dobrze że takie chwyty nie są potrzebne.
BDSM do którego ten utwór nawiązuje jest zakazany w wielu krajach, ale żeby od razu takie restrykcje wprowadzać...
Jeżeli jednak utwór ten wypadnie z albumu, to mogliby go zastąpić czymś zupełnie nowym :D
Jak cenzura by mnie tak próbowała wycackać, to kawałek od razu by wylądował z mojej strony w necie z błogosławieństwem na ściąganie.
Jak dadzą się tak cenzurować to sorry, ale chyba chłopaki zapomnieli o DDR ;)
Poza tym, sorry mensch ale to się wydaje po ptakach. Nie wierze że na nielegalu rozwieszali te plakaty itp. W to musiała być zaangażowana jakaś firma, nad firmą ktoś sprawuje piecze, ktoś to wymyślił itd. Myślę że było sporo momentów w którym cenzura mogła wkroczyć.
Jakby chcieli zwiększyć sprzedaż, to się raczej powinni ukazać w świetle niepokornych buntowników przeciwko systemowi i nie wycofywać płyty od razu tylko zrobić jakiś rejwach w necie :D
Tym razem 'darmowa' reklama w mediach chyba im nie wyszła ;)
.:: Rammstein zniesiony z indeksu. ::.
Lepiej późno niż wcale, jak mówi stare przysłowie. Dokładnie dnia 31 maja 2010 r. Sąd Administracyjny w Kolonii anulował wpis Rammstein na cenzurowany indeks Republiki Federalnej Niemiec. Tym samym od czerwca u naszych zachodnich sąsiadów znów można zobaczyć pełne wydania albumu "Liebe Is Fur Alle Da" oraz singiel "Ich Tu Dir Weh". Teledysk do owego kawałka można puszczać w telewizji.
Przypomnijmy, iż najnowszy album Rammstein trafił na czarną listę niemieckiej cenzury z dwóch powodów. Po pierwsze utwór "Ich Tu Dir Weh" został uznany za promujący przemoc cielesną, po drugie okładka zawierała scenę „bicia kobiety”, która zgorszyła cenzorów. Po całej aferze, zespół był zmuszony do wydania ocenzurowanej wersji płyty, a także zniknął ze sklepowych półek. Na szczęście mamy to już za sobą.
Darmowa reklama dla R+ , w dzisiejszych czasach wszystko co zakazane ma lepsze branie. :)
(...) jednak nie potrzebujemy takiej reklamy. Sprzedajemy wystarczającą ilość płyt i mamy wystarczająco wielu fanów. Nie musimy trafiać na indeks utworów zakazanych. Nie jest to naszym celem. - Paul w ostatnim wywiadzie dla HR :P Strzelił chłopak focha :)












