.:: Rammstein tylko dla dorosłych? ::.
Całkiem niedawno w Internecie pojawiła się informacja, że w Australii sprzedaż płyty "Liebe Ist Für Alle Da" jest możliwa tylko dla osób pełnoletnich. Związane było to oczywiście z klipem do utowru "Pussy", który skłonił cenzorów do przeanalizowania zawartości nowego albumu.
Sprawa na chwilę ucichła, ale wkrótce na wniosek niemieckiego Ministra do spraw rodzin, osób starszych, kobiet i młodzieży, album Rammstein będzie sprzedawany tylko za okazaniem dowodu osobistego. Problem ten dotyczy oczywiście Niemiec.
Sprawcą zamieszania jest nie tylko teledysk, ale seria kontrowersyjnych (zdaniem polityków) bilbordów, które z okazji promocji przyozdobiły ulice dużych miast niemieckich. Chodzi o okładkową sesję z elementami kanibalizmu, która wywołała fale protestów obywateli. Także drodzy fanklubowicze - u nas nie jest jeszcze tak źle;)
Po drugie - nie mów hop póki nie przeskoczysz vaterze. Oby się nasi "cenzorzy" nie przyczepili, choć z drugiej strony nie ma u nas chyba takiej kontrowersyjnej kampanii, bo żadnych billboardów nie zauważyłam :]
I am all that you want me to be.
I jakby zabronili przeklinania w obych językach, to musiałoby to dotyczyć wszystkich języków. Strach się odezwać.
I jakby zabronili przeklinania w obych językach, to musiałoby to dotyczyć wszystkich języków. Strach się odezwać.
Pussy nie nazwałby "kotkiem," a dick "wackiem". Pussy to poprostu cipka,a dick k**as co jakby wypowiedzieli ci te słowa gdzieś w mediach by wypikali odrazu.
Nie, nie... pussy i dick to są takie "żartobliwe", młodzieżowe określenia. Są to wulgaryzmy wg definicji, ale lekkiego kalibru. Na te dwa organy Anglicy mają dużo ostrzejsze określenia;)
w sumie ten k****s to nazwa frędzla przy szlacheckim pasie, którego robiono z worka mosznowego konia. Był bardzo mocny, dlatego wieszano na nim klucze.
przyp. Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz ;)
Fakt, jest się do czego przyczepić (teledysk, okładka, dziwaczne hasła reklamowe), ale przecież cenzura to kolejne narzędzie reklamy...
przyp. Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz ;)
Racja, dawno nie czytałam "Pana Tadeusza" (w sumie czytałam raz i jakoś mnie to nie powaliło) :P Z w/w definicją skojarzył mi się "koński zwis", ale to chyba nie to.
Tylko czekać jak u nas kto się pokapuje, że wydano taką bogatą w niebezpieczne treści płytę...
Tu generalnie nie chodzi o pełnoletność, a o dojrzałość. Cóż z tego, że osiemnastolatek, kiedy głupi jak but i pod wpływem piosenek Ramsztajn zjada swojego kolegę? No właśnie :P
Szwaby niech nie świrują więc.
PS. Patrzcie, jakiego mam fajnego emo Ryszarda :D
Nie wiem czy ktoś to widział już [ciach - treści niezgodne z regulaminem]
Nie wiem czy ktoś to widział już [ciach - treści niezgodne z regulaminem]
Jakby coś takiego zrobili ruszyłbym z pikietą :D I transparentami "Pussy for everyone"
I jeszcze o cenzurze w Polsce fajnie można ją obejść. Mam na Myśli Marie Peszek, którą zobaczyłem u Wojewódzkiego, był to jedyny odcinek który przesunięto na godzinę po 23 z powodu wulgaryzmów :p Tą piosenką jest http://www.youtube.com/watch?v=zE8kmnm9Zc4
...czego o takim "Pussy" powiedzieć nie można :>
I am all that you want me to be.
...czego o takim "Pussy" powiedzieć nie można :>
No a "Pussy" mógł być utworem pełnym dwuznacznych skojarzeń nie w dosłowny sposób przedstawiający pussy. Mógł być, ehh
z drugiej jednak strony z owego zakazu Rammstein tylko skorzysta. tak jak było choćby z książką Dana Browna czy innymi zakazanymi tworami. :)
coś jest zakazane czyli ludzie kupią ten krążek choćby z ciekawości! poza tym takie zabiegi tylko przynoszą popularność, "Ramsztajny" na pewno nie płaczą z tego powodu ;)
zakazany owoc smakuje lepiej :)
Out from the tourbus, they're coming for more...
|╬═|













