Strony: 1 2
.:: Więcej Rammstein w mediach. ::.
Kontynuując wątek wzrostu zainteresowania przez środki masowego przekazu muzyką Rammstein, mamy dla Was kilka nowych materiałów. Na początek parę polskich artykułów do poczytania:
-> Rockmani z Rammstein (polityka.pl)
-> Recenzja LIFAD (rockmetal.pl)
-> Eksperymentalny Rammstein (students.pl)
-> Rammstein. Bez seksu. (machina.pl)
Pełną treść ostatniego artykułu możecie znaleźć w najnowszym wydaniu miesięcznika Machina. Zapewne już dawno zauważyliście, że stosunek Richarda do zespołu, różni się diametralnie od opinii wyrażanych przez pozostałych członków grupy. Wypowiedzi chłopaków możecie również oglądnąć, w dwóch, już pełnych nagraniach telewizyjnych:
-> Wywiad dla TV4 Play
-> Wywiad dla TV Arte (Tracks)
Jeśli zastanawiacie się, dlaczego Till tym razem nie udziela wywiadów podczas promocji nowego albumu, to mamy odpowiedź. W jednym z artykułów, dowiedzieliśmy się, że nie ma on wiele do powiedzenia na temat komponowania płyty. Za to każdy pyta go o znaczenie utworów. Tymczasem Till, nie chce podawać żadnych interpretacji, aby słuchacze sami rozumieli jego teksty na swój sposób.
a ja ostatnio go zaczynam lubić... Na pewno Kruspe z sesji do LaB i z całego koncertu i trasy jest godny szacunku. Reszta to już zależy...
Out from the tourbus, they're coming for more...
|╬═|
Toki: You'd rather chop off your ding-dong than not drink?
Murderface: Yeah!
Toki: Wowee!
tak, to jest zachowanie baby z mody z na sukseSS.
Toki: You'd rather chop off your ding-dong than not drink?
Murderface: Yeah!
Toki: Wowee!
Ale i tak go lubię :)
Fajny akcent.
Tego nie mogę jeszcze powiedzieć.
Trochę się przestraszyłem ;]
Gwiazda rocka się znalazła...
Dobrze, że Till wciąż zachowuje się jakby był pływakiem, a nie rockstar :D
Rysiek mówi bezakcentowo, a Till... "Dickaaaa" xD
Doom Sznajder mówi podobno też ładnie po angielsku - nauczył się z programów w telewziji (ah, ta Wikipedia - nie wiadomo, czy można wierzyć)
Paul mówi za to ładnie po polsku :D
Dla Polityki powiedzial, że jeśli chodzi o wszystko poza R+ to się przyjaźnią - jeśli o sprawy z muzyką związane to już nie. To samo mniej więcej rzekl dla Antyradia.
Ciekawi mnie ta ekonomiczna wzmianka odnośnie "Mehr" i kryzysu. I odnośnie chęci poznania kapitalizmu od podstaw przez Ryśka. Bo ktoś już wspominal, że gra na gieldzie bardziej go interesuje od gry w zespole:)
Otóż, po pierwsze - wyglądałby naprawdę fajnie, gdyby nie to, że ma więcej pudru na twarzy, niż ja. I sztukę malowania rzęs opanował do perfekcji. Naprawdę słodko, ale drogi Ryszardzie... kosmetyki do makijażu są dla kobiet. Ponadto wolałam go we włosach w wersji "pier**lnął mnie piorun". Teraz wygląda jak gej. Nie mam nic przeciwko gejom i ogólnie homoseksualizmowi, no ale...
Po drugie - jego akcent mnie zawstydza. Jest bardziej amerykański, niż ten, którym posługuje się rodowity Amerykanin. Jednak to nie zmienia faktu, że jułesejski akcent jest paskudny, a brytyjski rządzi, dzieli i wymiata na boki.
Po trzecie - ten facet ma jakieś ADHD. Ja też mam, ale biorę leki, no.
Po czwarte - ucieszył mnie fakt, iż moja ulubiona gazeta napisała o moim ulubionym zespole. Wywiad mi się podoba, tylko rozbawiło mnie słowo "ciotopedał" wypowiedziane przez Rycha. Nie obraź się koleżko, ale... yyy... No wiesz :D
Po piąte - kocham ten śmierdzący zespół.
Koniec przekazu.
Brytyjski śmierdzi, amerykański jest spoko!
Strony: 1 2












