Strony: 1 2
.:: Sprzedaż LIFAD w Polsce ::.
Jak donoszą muzyczne media, nowy album "Liebe Ist Für Alle Da" w oficjalnym rankingu OLIS zajmuje drugie miejsce! Na pierwszej pozycji, dzielnie trzyma się najnowsze dzieło rodzimego Kultu, czyli "Hurra!". Tymczasem Rammstein, jest najlepiej sprzedającym się zespołem z zagranicy. Dodajmy, że to zaledwie tydzień po premierze płyty, a już w jej dniu, krążek pokrył się w Polsce złotem.
Niezbyt często się zdarza, aby zespoły prezentujące te cięższe strony muzyki, plasowały się na takich pozycjach. Można być za to pewnym, że Rammstein już dawno, przekroczył pewien próg popularności, który nie czyni go produktem niszowym. Tym razem jest to być może sprawka specyficznej kampanii, a może po prostu fanów na głodzie;)
Informacja: olis.onyx.pl, muzyka.interia.pl
Myśle, że wiele osób czekało na taką reaktywacje zespołu - która moim zdaniem świetnie wyszła.
Nie zauważyliście, że w moich newsach nigdy nie ma zbyt dużych odstępów między wyrazami? Tak pięknie walczę z rozstrzeleniem tekstu, a tu masz!
ahaaa.... zapamiętam Cię:>
... ok..poprawiłem tak, że mi się podoba:P
fremd zieh ich wieder aus.
A niby nie? :P
Zgadzam się, bo po pierwsze - jak słuchają czegoś dodopodobnego (to napewno nie jest ciężkie), albo jak słuchają jakiegos caniball corpose (to jest po prostu beznamiętne walenie).
Twoja opinia jest tyle warta, co tych, którzy mówią, że Rammstein to nazistowskie łupanie. Ignorancją lepiej się nie chwalić.
Twoja opinia jest tyle warta, co tych, którzy mówią, że Rammstein to nazistowskie łupanie. Ignorancją lepiej się nie chwalić.
Ja jestm bardzo tolerancyjna, ale do niktórych rzeczy naprawdę nie potrafię...
Z tym zdaniem muszę się zgodzić - mimo wszystko do pewnego poziomu toleruje się różne rzeczy, powyżej niego - już nie.

Mój jacht nazwę imieniem mojej żony.
A ja lubię lody pistacjowe, ale nie wiem, co to ma do rzeczy.
Nazywając Cannibal Corpse "beznamiętnym waleniem" i w dodatku robiąc błąd w ich nazwie pokazujesz tylko, że lubisz wypowiadać się o rzeczach, o których nie masz pojęcia. Tak samo, jak ci od "nazistowskiego Ramsztajna".
I kto ustala gdzie jest granica? Dla niektórych tolerancja kończy się przed Rammsteinem.
W każdym razie, tolerancja nie ma tu nic do rzeczy.
Nazywając Cannibal Corpse "beznamiętnym waleniem" i w dodatku robiąc błąd w ich nazwie pokazujesz tylko, że lubisz wypowiadać się o rzeczach, o których nie masz pojęcia. Tak samo, jak ci od "nazistowskiego Ramsztajna".
miałam kiedyś przyjemność słuchania tego zespołu. Na początku stwierdziłam - walenie + krzyczenie + machanie przetłuszczonymi kudłami- nie w moim stylu. jednak nie mowie ze te osoby sa nieutalentowane. Po prostu nie trawię czegoś w czym nie moża dostrzec melodii i zrozumiec tekstu gdyz slychac sam wrzask. nie mam nic do osob sluchajacych (sama kilka znam) tylko do samej muzyki (to do osob ktore tutaj sluchaja tego zespolu :P). Mysle ze to koniec tematu, bo powoli przeradza sie w klutnie
PS. Blad w nazwie- literowka :p
A w moim odczuciu R+ gra muzykę ciężką. Może nie jest to najcięższa, najmocniejsza muzyka pod Słońcem, ale bez wątpienia jest ona daleka od bycia muzyką lekką :D
Ładnie równo wszystko wygląda, choć poprawiłabym te samotne "w", "z" na końcach i przemyciła je do następnych linijek :P
Mimo wszystko zaskakuje mnie (pozytywnie oczywiście) ilość ludzi słuchających Rammsteina.
Gdy byłam w Empiku akurat jakiś chłopak oglądał nową płytkę R+ (dawniej było inaczej, niewiele nas było...).
Po tak długiej przerwie miło, że fanów przybywa a nie ubywa ;]
To właśnie polska wersja zawędrowała na topkę.
I jest to jak najbardziej standard w przypadku co markowszych zespołów rockowych, metalowych, łotewer.
A że tak wysoko?
Behemoth też zawędrował tak wysoko.
I teraz wspólnie zastanówmy się, dlaczego :P I będziemy mieli odpowiedź na to, dlaczego zawędrowała tam polska wersja LIFAD..
Strony: 1 2












