.:: Złoto dla Rammstein! ::.
Jak donosi portal onet.pl, sprzedaż albumu "Liebe Ist Für Alle Da" w dniu światowej premiery na naszym rynku, przerosła najśmielsze oczekiwania. W ciągu jednej doby nowa płyta Rammstein osiągnęła status złota. Polskie kryteria, przewidują dla takiej pozycji sprzedaż co najmniej 10 tys. egzemplarzy.
Dla sprostowania dodajemy, że jako egzemplarz liczona jest pojedyncza płyta z wytwórni, także albumy dwupłytowe to automatycznie dwie sprzedane pozycje. Mimo wszystko wynik cieszy. Nie tylko dlatego, że to Rammstein, ale że Polscy fani zaczęli doceniać wagę posiadania oryginalnych krążków.
Jako ciekawostkę dodamy, że gdzie indziej, "Liebe Ist Für Alle Da" także odnosi sukcesy. W Finlandii uzyskał już status platyny, co na owym rynku przekłada się na ponad 100 tys. sprzedanych sztuk.
Podziękowanie: pariser, muzyka.onet.pl
onet ssie, a wynik był z góry wiadomy ;)
Polska to jednak dziwny kraj. Czyli najnowsze wydawnictwo Kraftwerk "Der Katalog", które zawiera osiem zremasterowanych płyt, będzie poszóstną platyną już godzinę po premierze ;)
Jak widać wytwórnie lubią sobie podbijać statystyki :D
A dowiedziałem się tego w jednym artykule we Wprost, dotyczącym polskiej popkultury, w którym wyjaśniano jak Doda osiągnęła status Platyny - właśnie trzy i cztero płytowymi wydaniami.
Ta płyta to kawał zajebistej roboty - według mnie. ;)

Mój jacht nazwę imieniem mojej żony.
Oby
Remastery dostępne są też osobno - albumy od "Autobahn" po "Tour De France Soundtracks". Szkopuł w tym, że EMI sprzedaje w Polsce tylko angielskojęzyczne wersje (a więc pod nazwą "The Catalogue") - niech się walą. Kiedyś na pewno stanę się ich posiadaczem, ale na pewno nie kupię w Polsce. Kraftwerk jest dla mnie jak Rammstein: musi być po niemiecku!
Sorki za offtop, ale widzę tu pewną analogię :) Otóż po wywiadzie Ryśka dla The Gauntlet odniosłem takie wrażenie, że Richard owszem, nie chce nagrywać nowej płyty, ale nie chce też rozwiązania kapeli. Po prostu raz na jakiś czas wyruszą sobie w trasę - tak jak to było z Kraftwerk przez 17 lat (tyle czasu dzieliło wydanie dwóch albumów z premierowym materiałem). Więc czymże jest czekanie na album 4 lata, w porównaniu do lat 17? :)
Oby
oby nie
E:feydzie, a Ty sobie wybrażasz 6 zdziadziałych niemców szalejących na scenie? bo ja nie. ale jeżeli mają coś jeszcze dobrego nagrać to niech nagrają, w innym przypadku niech się zajmą czymś innym :P
Spider, i znowu muszę się przyczepić. Dlaczego według Was osoby w wieku "rammsteinowym" są STARE?!
P.S. Jak Richard zobaczy jakie pieniążki generuje jeszcze Rammstein to sądzę, że skłoni go to do nagrania jeszcze jednego albumu. :-D

Mój jacht nazwę imieniem mojej żony.
Jestem w stanie wyobrazić sobie Rammstein koncertujący spokojnie jeszcze przez co najmniej 10 lat - c'mon w końcu z powodzeniem grają kapele znacznie starsze od naszego sekstetu.
A co do szaleństw na scenie, to właśnie widziałbym to za te przysłowiowe 10 lat zupełnie bez żadnej pirotechniki i efektów specjalnych - po prostu tak, jak mówił Richard w wywiadzie: wychodzą i grają piosenki.
Jestem w stanie wyobrazić sobie Rammstein koncertujący spokojnie jeszcze przez co najmniej 10 lat - c'mon w końcu z powodzeniem grają kapele znacznie starsze od naszego sekstetu.
A co do szaleństw na scenie, to właśnie widziałbym to za te przysłowiowe 10 lat zupełnie bez żadnej pirotechniki i efektów specjalnych - po prostu tak, jak mówił Richard w wywiadzie: wychodzą i grają piosenki.
też takich znam, co nie zmienia faktu że nie chce starych ramsztajnowych dziadów na scenie :P
wystarczy mi jeżeli zaskoczą mnie jeszcze choćby jedną doskonałą płytę, nie muszą już nawet występować, w taki ładny sposób ich kariera mogłaby się zakończyć ;)
Rysiek niech spiepr*za do Emygrejt a Pudel niech założy nowy skład :>
W takim razie musisz odpuścić sobie obecną trasę ;)
W takim razie musisz odpuścić sobie obecną trasę ;)
teraz jeszcze pójdę, z resztą powinienem sobie odpuścić już po pierwszym obejrzeniu Volkerballa ;)












