.:: Magazyn Gitarzysta o nowym albumie ::.
Jak to zawsze bywa, tak i teraz nie należy cieszyć się tylko jedną stroną medalu. Osoby, które wciąż nie ukończyły rammstainologi, mogą nigdy nie zrozumieć, co tak naprawdę jest esencją muzyki tego zespołu. A co to takiego? Na to pytanie pewnie odpowie każdy inaczej, ale jedno jest pewne – każdy ma prawo do własnej oceny. Tym oto wydumanym wstępem, pragniemy zachęcić Was do przeczytania jednej z pierwszych polskich recenzji "Liebe Ist Für Alle Da". Oceny pracy Rammstein dokonał: Magazyn Gitarzysta. Recenzja nie jest pochlebna. Tekst ten specjalnie wyróżniamy w newsie, aby móc pokazać, że na twórczość Niemców, można spojrzeć pod zupełnie innym kątem.
Jako miłą ciekawostkę, dołączamy wywiad z Paulem, przeprowadzony przez rzeczony Magazyn Gitarzysta. Możecie go przeczytać tutaj. A że rozmowa jest raczej nietypowa, także gorąco polecamy!
Podziękowanie: emmerich, Tomski
Czyli już wiem, gdzie mi ciągle znikają kieliszki, kurdemol :>
edit:
A Krystianek byłby ciułała.
A Olek chartem, byle nie afgańskim.
Out from the tourbus, they're coming for more...
|╬═|
Vater- gratuluję "wydumanego" wstępu. :)
Moment z Ryszardem, bokserem i miską mnie rozpieprzył, bo nie chcę nic mówić, ale... no. Ładniej tego powiedzieć nie mógł{lol2}
Generalnie Landers to najsympatyczniejsza istota chodząca po naszym nędznym świecie.
to zaiste odkrywcza konstatacja.
ciekaw jestem co zacny żurek napisałby o widbifs? jeden riff i klawiszowe wstawki, hmmm, jakbym miał w skrócie określiś muzę R+, to chyba... no to jest... no... to jest to :D
jeszcze dowiedziałem się, o 4 letniej nieobecności (jakby to było dziwne i nietypowe dla chłopców) oraz, że rosenrot to watpliwej jakości odpadki z rr. no cóż zgłaszam zdanie odrębne.
weidemans heil żądzi! panu ż. przypomina metaliikę. cóż - zawsze mówilem, żeby nie słuchac zbyt głośno, bo sie słuch traci. macie namacalny dowód.
j
ps. zmienili troche LIFAD
Co do wywiadu:
- pochodzi z 2005 roku
- jest to tłumaczenie z bodajże Guitar Magazine
- obcięli ze dwa pytania względem oryginału. Na początku rozmówca pytał jeszcze o to, czy obecność Paula w zespole sprawiła, że przestał być prawiczkiem, za co Paul go lekko zje*ał.
Wracając do recencji - dziś Cohonez podbije Onet:P
A wracając do tematu - oba teksty czytałem do snu, szczególnie wrył mi sie w pamięć wywiad z Paulem i chyba coś nawet śniłem o tym ;)
Swoją recenzję cały czas modeluję w głowię ale nie będzie ona zbyt przychylna.
Po drugie, cała recenzja opiera się na "jeździe po albumie", dlatego zawiera marne argumenty, które zostały wymuszone "chęcią jazdy".
Po trzecie, choć sam jeszcze nie słyszałem ani jednego utworu, po wypowiedziach na forum, stwierdzam że ta "recenzja" jest ich kompletnym zaprzeczeniem, bo w/w panu nie podobało się praktycznie nic na płycie - dziwna sprawa.
Choć każdy ma prawo do własnego zdania, to tak nieprofesjonalnie napisana recenzja z "wciśniętymi na siłę" argumentami, które pewnie miały być śmieszne (hahaha...ha...ha...), skutecznie przekonała mnie do nie kupowania tego magazynu. Lepiej kupić coś, gdzie nawet jeśli zjadą L.I.F.A.D. to profesjonalnie, podając argumenty z którymi będę się mógł zgodzić.

Mój jacht nazwę imieniem mojej żony.












