Strony: 1
.:: Opowieści ciąg dalszy... ::.
Na oficjalnej stronie rammstein.de, możecie przeczytać kontynuację opowieści o powstawaniu płyty "Liebe Ist Für Alle Da". Pod linkiem: Studio Raport znajdziecie dotychczasowe fragmenty, poszerzone o trzecią część historii. Zawiera min. krótkie zwierzenia członków zespołu na temat trudów pracy nad płytą.
Mamy też kolejny: Newsletter Rammstein dotyczący nowego albumu. Oprócz przypomnienia nam, że mamy kupić płytę, znalazło się oficjalne potwierdzenie najbardziej ekskluzywnej edycji. Można obejrzeć sobie, więcej zdjęć aluminiowej skrzynki, która zawierać będzie dwupłytowe wydanie longplay’a, kajdanki, olejek do smarowania i sześć dildo. Jako ciekawostkę odsyłamy, do obejrzenia fotek tego samego produktu na stronie: The Gauntlet. Spostrzegawczy zauważą, że dwupłytowa edycja z pod drugiego linka, miała zaplanowaną inną okładkę.
W sklepie rammsteinshop.de znajdują się zdjęcia limitowanej wersji winylowej oraz nowa grafika na bluzę;)
Informacja: rammstein.de
Out from the tourbus, they're coming for more...
|╬═|
Pokojową nagrodę Nobla dostanie jak nam coś zabierze na rzecz przymierza z Rosją:p...
Ale tak na temat to wielkie dzięki Feyd!! Wiem że stawiasz wszystkim za lubienie DAL a ja postawie Tobie piwo za tłumaczenie... Ooo;D
Hehe, chciałem napisać coś podobnego, że skoro Obama dostał za nic, to ja od razu poproszę dwie, a co ;)
Uff, jak dobrze, dzięki temu nie zbankrutuję i wyjdę na zero ;)
A ja właśnie przy tym znakomicie się odprężam, a poza tym czuję, jak mi wtedy mózg rośnie :)
Jeszcze raz dziękuję wszystkim za miłe słowa i przedstawiam trzecią część:
A potem nastał momentami męczący proces, który Richard nazywa "Mrocznymi czasami". Jednak Olli dostrzega w tym okresie przede wszystkim pozytywy: "Musieliśmy się od nowa nauczyć spoglądania na siebie jako zespół. To było nasze główne zadanie, które pomogło nam posunąć się naprzód." Szli do salek prób, grali razem, zbierali pomysły, zarejestrowali kilka dem - wszystko to zajęło następny rok. Cały rok, którego zespół potrzebował, by ponownie stać się wspólnotą. Jednak praca wcale nie stała się wtedy łatwiejsza, a wręcz przeciwnie. Ukończone już piosenki były wciąż i wciąż dopracowywane. W różnych miejscach, w różnych warunkach. "I zawsze zaczynając praktycznie od zera" wspomina Paul. Drobiazgowy proces kładący na szali nastroje wewnątrz zespołu. A Till? Till, nie zważając na deszcz i mróz, przepływał swoje długości basenu.
Gitara Richarda jest właśnie nagrywana w głównym studio. Flake stoi za Jacobem przy pulpicie i rzuca kilka pomysłów: "Każdy ma swój ulubiony utwór, który wyjątkowo porusza jego serce i z tego powodu angażuje się w niego może trochę bardziej, niż pozostali." A Jacob opisuje swoją pracę: "Miksuję ze sobą poszczególne elementy jednocześnie, albo jeden za drugim. Jak będzie wyglądał końcowy kształt, tego nikt jeszcze nie wie. Muzyka ma własną duszę. Gdy wydaje ci się, że musisz zrozumieć jej zwyczaje, to popełniasz wielki błąd. Muzyka nie stosuje się do żadnych reguł."
Praca nad piosenkami, to jedno. Ale w tym samym czasie, tu w Kalifornii, mamy dużo rozmyślań na temat trasy (scena i show są dla Rammsteina tak samo ważne, jak muzyka). Rammstein jest projektem obejmującym wiele aspektów.
Wkrótce przyjeżdża menadżer Emu. Po obiedzie zostało zorganizowane zebranie zespołu. Trasa przed albumem, czy po? Sześciu ludzi, sześć różnych zdań. Rammsteinowa demokracja mocno się nadwyręża. Czasem jeden przekrzykuje drugiego. Paul: "Rzecz w tym, by nauczyć się przedstawiać swe propozycje w sposób stanowczy, ale jednocześnie nie wpadać zbyt szybko w gniew czy załamanie, gdy zostają odrzucone. Gdy jeden z nas domaga się więcej praw od całej szóstki, wtedy dopiero potrafią wybuchnąć prawdziwe kłopoty." Rammstein jest jak środowisko naturalne w działaniu... Richard widzi to tak: "Błyskotliwość kapeli nie bierze się z pojedynczej osoby, lecz zamiast tego jest wynikiem chemii zachodzącej pomiędzy wszystkimi częściami." Chemii, która nie przestrzega zasad harmonijnego współżycia, a całkiem odwrotnie: właśnie spory tworzą tę szczególną osobowość, która czyni z Rammsteina to, czym jest. Flake: "Rammstein można by porównać do 'Sechse kommen durch die ganze Welt' (NRD-owska kreskówka o przygodach paczki dzieciaków, z których każdy ma jakiś specjalny talent): jeden szybko biega, jeden ma świetny wzrok, jeden jest najsilniejszy. A ja, cóż, chyba jestem gościem, który potrafi pluć naprawdę daleko..." Jacob mówi o tej wielkiej rammsteinowej maszynerii: "Każdy pomysł musi przez nią przejść, a to co na końcu wychodzi, jest właśnie rammsteinową muzyką". A Till? Till śpiewa "Bin nie zufrieden, es gibt kein Ziel, gibt kein Genug, ist viel zuviel..."
Piosenka zatytułowana jest "Mehr" i posiada głębokie brzmienie. Nie została jeszcze podjęta decyzja, czy znajdzie się na albumie, czy nie. Premiera płyty zaplanowana jest na jesień, a wtedy to wydarzy się jeszcze Mehr (więcej).
Marion Brasch
Co do newsa, znam powiedzenie "Szczęść Boże", ale "Szczęść dildo" - nigdy nie słyszałem. To musi być ateistyczna alternatywa... :-P

Mój jacht nazwę imieniem mojej żony.
http://www.elyricsworld.com/rammstein_lyrics.html
Są już teksty utworów z wersji podstawowej albumu. Fajnie by było wzbogacić nasz dział z albumami o teksty i tłumaczenia z LIFADu ;)
Jeśli ktoś już o tym pisał, to przepraszam.
xD
Feyd, jesteś bogiem! DANKE!
On tu po prostu udaje... kurę?{lol2}
http://www.elyricsworld.com/rammstein_lyrics.html
Są już teksty utworów z wersji podstawowej albumu. Fajnie by było wzbogacić nasz dział z albumami o teksty i tłumaczenia z LIFADu ;)
Jeśli ktoś już o tym pisał, to przepraszam.
Strony: 1












