.:: Wieści ze Szwecji ::.
Jak donosi oficjalna strona Rammstein, zespół pozytywnie ocenia efekty dotychczasowej pracy w studio. Chłopcy w zeszłym tygodniu zostali zaproszeni do odsłuchania 3 w 100% ukończonych (finalnie zmiksowanych) piosenek z nadchodzącego longplaya i wydaje się, że są zadowoleni z tego, co udało im się spłodzić. Zespół podkreśla też, że pomimo, iż lwia część prac już za nimi, to chcą dopiąć album na ostatni guzik, dlatego też trochę czasu minie, zanim album ujrzy światło dzienne. Są bardzo podekscytowani nowym materiałem oraz nadchodzącym pod koniec tego roku tournee – co ciekawe z samych tylko Niemiec dotarło do nich ponad 150 000 zapytań odnośnie koncertów. Całość newsa, który niestety nie wnosi nic w temacie nowego materiału można przeczytać na stronie oficjalnej.
Informacja: www.rammstein.de
Podziękowanie: Wahnsinn wraz z koleżanką - Moniką oraz Neo85 i jego póki co bezimienny kolega:)
Jakbym chcial pisać o owocach, to bym w spożywczym pracowal i cenówki najklejal.
A jak zachce mi się melonów...to pojade na Tanzmacht
:P:P:P:P:P:P:P
EDIT: Czy mi się wydaje, czy Rammstein nie jest fizycznie obecny przy miksach? Bo jak mam rozumieć, że "zostali zaproszeni na odsluch 3 piosenek"?
Widziałem, że byłaś "poruszona" tłumaczeniem, które zamieściłem:P
To było tylko takie amatorskie tłumaczenie, powierzchowne. Gdyby Ktoś całkowicie nie rozumiał języka niemieckiego, to miałby jakiś pogląd o czym był ten artykuł. To nie było tłumaczenie godne newsa:)
A wracając do samego "newsa", to też mi się wydaje, że to bardziej notka niż news. Jednak pomailowałem z jednym z administratorów forum austryjackieo i udało mi się uzyskać kilka malutkich informacji:
1. Zespołu rzeczywiście nie ma we Szwecji,ale bez obaw. Nad całością brzmienia czuwa sam Jacob 24/7
2. Rzekome sample "wykradniętych" 2 utworów zamieszcone na youtube faktycznie były prawdziwe. Jednak były to wersje robocze, bez wokali niektórych partii instrumentów, no i nie były zmiksowane.
3. Administrator rozmawiał z Universal Music Germany. W Niemczech pre-order albumu rozpocznie się od 7 sierpnia 2009.
Kuuuurna, jakby mi kiedyś w życiu było dane tworzyć muzykę, to nie wyobrażam sobie czegoś takiego, że materiał jest mixowany gdzieś tam w świecie przez kogoś innego i mnie przy tym nie ma! I dostaję SWOJE piosenki do przesłuchania i oceny! Szczerze mówiąc mało mi się chce słuchać o takich szczegółach, to mi psuje odbiór muzyki :P
Zgadzam się z Tobą. Jednak tu jest troszkę inaczej. Owszem fizycznie ich tam nie ma (byli chwilowo), ale każdy krok producentów jest z R+ szczegółowo omawiany i nie ma tak, że producenci i inżynierowie mixują tak jak im się podoba, tylko tak jak R+ im "sugeruje". Poza tym kiedyś trzeba to wideo do singla nakręcić :P
Co do miksów - podzielam zdanie Antonio. Zawsze wydawalo mi się, że jeśli zespól chce być w 100% zadowolony z dziela, to czuwa osobiscie nad wszystkim od poczatku do konca. A to, że Hellner nad tym czuwa jest dla mnie tylko niewielkim pocieszeniem (no, chyba ze okaze sie ze oni nigdy nie czuwali nad miksami, wtedy moje obawy ida w niebyt) - wszak to poniekad z niego winy termin wydania i ostateczna tracklista Reise Reise ulegaly zmianie parę lat temu.
Obym byl zlym prorokiem, ale biorac pod uwage powyzsze fakty zaczne chyba podzielac zdanie Vatra, z którym wczoraj rozmawialem: im się nie chce...
No obyście obaj nie mieli racji...Jak już nawet Vater tak twierdzi...Byłoby to bardzo niedobre dla albumu. Premiera by się przeciągała, a album robiony na siłę nie może być dobry. Cóż ja mam nadzieję, że każdy, nawet Niemiec uczy się na błędach, więc ani Universal, ani Hellner tym razem nie zawalą...Myślę, że za 2 miesiące będziemy już wiedzieć dużo więcej.
Jacob (nie ten z Lost:D): wezcie wydajcie nastepny album...przecież tyle kawalkow wam zostalo...
R+: A daj nam spokoj...
J: To chociaz jakis cover...
Till: Ja mam koncept dla piosenki Bowiego...
J: No i bardzo dobrze, co reszta na to?
Reszta: Mam swój projekt / i ja tez / przedluzam drzewo genealogiczne / wydaje reedycke plyty starego zespolu / wole pojezdzic na desce...
J: Chodz Till, zrobisz to z Apocalyptika...
T: OK.
Some time later.
J: Fani domagaja sie plyty. No wezcie...
R+: No dobra...i tak kasa by sie przydala...
J: No...to jak? Przerabiamy dotychczasowe odrzuty czy jednak wchodzicie do studio?
R+: Wchodzimy - niech to jakoś wygląda.
J: No dobra, ale nad miksami czuwam ja i dam Wam znac jak mi to leży.
R+: No ok, ale nie dzwon ani nie odzywaj sie do nas jak jestesmy na kacu albo na imprezie - wiesz ze tego nie lubimy...
J: Luz Maria...
Rych: Ale uzyjemy odrzutów Emigrate?
J: (kur*a...) pomyslimy
Rych: Tylko fanom za dużo nie mów...
Some time later
J: No fajny ten material i chyba już wiem jak go zmiksować. Mam pomysl na kolejne hity - Sweden będzie 1 singlem, poza tym dzwonilem juz do managementu Jonas Brothers i Hannah Montana - uderzymy w nowa grupe odbiorcow...
R+: Kur*a - miales sie nie odzywac jak jestesmy po imprezie...
Wszelkie podobieństwo do prawdziwych wydarzeń (z wyjątkiem motywu z Helden) przypadkowe (miejmy nadzieje).
Rosenrot ssie !
Wszyscy razem, niech nas zobaczą !
Z tym, że niespójny to się zgodzę.
Ale u mnie i tak leży wyżej niż Reise Reise:)












