#27144 | Dodano: 29.10.2009 22:16:54
#27146 | Dodano: 29.10.2009 22:18:49
#27166 | Dodano: 29.10.2009 23:00:45
Swedish Morons, drink alcohol
Out from the tourbus, they're coming for more...
|╬═|
Out from the tourbus, they're coming for more...
|╬═|
#27167 | Dodano: 29.10.2009 23:00:56
#27170 | Dodano: 29.10.2009 23:06:29
Mi scusi.
#27172 | Dodano: 29.10.2009 23:14:26
#27173 | Dodano: 29.10.2009 23:16:53
Moja historia już urzekła wszystkich tyle razy, że nie chce mi się znów dokładnie pisać. Znałam od Sercelajda mniej więcej, bo mój 10-letni brat katował nimi wszystkich wokół, ja byłam na nieeee, potem Sonne, kaseta wideło od Zołzy, kolektywne olglądanie LAB z Lordostwem połączony z pre-feuernowelami przeróżnemi, czas największej fazy, jak trochę nam przeszła ta faza, to Lord gdzieś polazł, okazało się, że na to forum, to polazłam za nim, so nje, tyle.
#27241 | Dodano: 30.10.2009 14:34:23
To była audycja rockowa i leciało bodajże wpierw Genesis, a potem Oasis. Ten drugi szajs spowodował, że wpadłem w jeszcze większego doła i poczułem się już dokumentnie jak skazaniec w celi śmierci, oczekujący na ścięcie ;) Aż tu nagle uszów mych dobiegło jakby znajome gwizdanie - "Ale czad! Zapuszczają motyw z 'Archiwum X'", żem sobie pomyślał nieświadomy, co zaraz nastąpi.
Jednakowoż "Archiwum X" przekształciło się po chwili w coś, co totalnie zmieniło moją osobowość w pięć sekund - to było jak uderzenie obuchem w potylicę. Tak jest, to był "Engel", a nie żadne tam przygody Muldera i Scully. Po "Engel" poleciał jeszcze "Sehnsucht", ale już nic nie słyszałem, bo mi szum w uszach i zawroty głowy trochę przeszkadzały ;)
Modliłem się, żeby prezenter nie zapomniał powiedzieć, co to za zespół - na szczęście nie zapomniał, ale jakoś kiepsko go zrozumiałem i zapisałem na kartce, imaginujcie sobie, "Rajnsztajn" :) (zresztą nawet jakbym go dobrze zrozumiał, to i tak bym wtedy nie wiedział, jak to się pisze)
To nie koniec czadów, bo jakoś w tym samym tygodniu w opiniotwórczym periodyku "Bravo" (tak, tak), ukazał się wywiad z Tillem! Przedziwny zbieg okoliczności, ale stamtąd właśnie dowiedziałem się dokładniej, jak się to w ogóle pisze i z czym się to je (artykuł zdobiło zdjęcie Tilla z doczepionym fallusem z "Bueck Dich" - co oni za bezeceństwa dzieciom pokazywali ;)).
Uzbrojony w taką wiedzę niezwłocznie udałem się do sklepu i, o dziwo, kasetę "Sehnsucht" dostałem bez problemu. Album był nawet lepszy, niż się spodziewałem, a pozdrowienie po polsku na początku spowodowało, że spadłem z krzesła :)
To jeszcze nic, bo dopiero kilka miesięcy później, gdzieś na wiosnę 1998, odkryłem, że "Sehnsucht" to już druga płyta R+! Już nie pamiętam skąd spłynęła na mnie ta szokująca tajemna prawda, ale chyba z niemieckiej VIVY. Tu miałem trochę więcej problemów z zakupem, ale się w końcu udało.
Pierwsze przesłuchanie było zaskoczeniem, że album nie brzmi jak "Sehnsucht" więc byłem nawet trochę rozczarowany (!). Szczęśliwie szybko mi się odmieniło i po dziś dzień "Herzeleid" jest dla mnie najlepszym albumem Rammsteina, i pewnie takim już pozostanie. Reszta jest historią :)
Ale mnie wzięło na wspominki - aż mi łzy do oczu napłynęły :) Przepraszam wszystkich za te wynurzenia, ale widocznie tego właśnie potrzebowałem ;)
Problemem jest to, że Rammstein ma w tej chwili trudności ze zrobieniem czegoś naprawdę wspaniałego - Richard Kruspe
#27244 | Dodano: 30.10.2009 14:47:23
Jako bonus track opowieści dodam, że później uczył mnie ten sam nauczyciel i cała zimę 2004/2005 opowiadał nam jak to było, jak on był na koncertach Rammsteina w Polsce i w Niemczech... Magia po prostu.
BE A PATRIOT - BE AN INFORMER!
#27253 | Dodano: 30.10.2009 16:22:34
:D
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie świat ma ten otwór...
#27319 | Dodano: 30.10.2009 23:12:23
W dzieciństwie nie słuchałem raczej muzyki, bo bardziej interesowałem się sportem i malarstwem. Ale zaczęło się w okolicach liceum od ciężkiego polskiego rocka. Wtedy usłyszałem w Radiu Złote Przeboje "Orła cień" Varius Manx i pomyślałem, że można się tym tematem bardziej zainteresować. Zacząłem wciągać się w coraz bardziej w klasykę rocka i metalu (m.in. Him, Bajm i oczywiście nieśmiertelny Europe). Potem przyszła nowa fala metalu na MTV i zaciekawiłem się nowszymi i cięższymi trendami takimi jak Black Sabbath, Anthrax i Tokio Hotel. Krótko po tym okresie w TV pojawił się teledysk Amerika, który zmiażdżył mnie totalnie i rozpoczął nowy etap w moim życiu. Wyrzuciłem wtedy wszystkie kasety Czerwonych Gitar i Budki Suflera a w ich miejsce trafiła cała dyskografia Rammstein od Reise Reise do Rosenrota. Obecnie czekam na nową płytę i już doczekać się nie mogę. Czy ktoś przy okazji się orientuje kiedy i czy w ogóle taka będzie?
Płyta nowa już jest, chyba, że chodzi Ci o następną po "Liebe ist für alle da" ? :D
#27321 | Dodano: 30.10.2009 23:16:56
Swedish Morons, drink alcohol
Out from the tourbus, they're coming for more...
|╬═|
Out from the tourbus, they're coming for more...
|╬═|
#27333 | Dodano: 31.10.2009 00:07:40
#27341 | Dodano: 31.10.2009 00:49:57
Mój pierwszy raz, hmy...
no więc to było tak...
Był roku 2001. Rammstein wypuścił swą trzecią płytę i w mediach pojawił się pierwszy singiel promujący ją - Sonne. Od tego wszystko się zaczęło...
Po pewnym czasie nabyłem we wrocławskim empiku (ach, pamiętam jakby to było wczoraj!) kasetę z powyższym albumem i czym prędzej zabrałem się do przesłuchiwania na moim przenośnym odtwarzaczu (właśnie sobie przypomniałem, że istniało kiedyś coś takiego jak walkman :D ) jej zawartości pochłaniając się bez reszty w pięknych kawałkach (tak na serio to z początku miałem w dupie wszystkie kawałki, przewijałem do Sonne :P)
Mutterowanie trwało i trwało, i nie miało końca. Po pewnym czasie (ten sam rok) w telewizji publicznej (!) wyemitowano LaB (oczywiście nie w całości, jakieś 8 utworów) i materiały dotyczące tworzenia klipów do piosenki Sonne i Ich will. To był kolejny krok (ach, gdzieś jeszcze mam to nagranie :D).
Po pewnym czasie (do roku czasu) trafił w moje ręcę Zejnzut. Kilka lat czekania, aż w końcu pojawił się RR. Później (albo trochę wcześniej, nie pamiętam) nadszedł czas na Sercelajda - co to była za rozkosz!
Me uwielbienie do tegoż zespołu pogłębiało się, wczytywałem się coraz bardziej w ich biografie, oglądałem wszystkie teledyski, zacząłem przesłuchiwać wszystko rammsztajnowe co się rusza.
Rosenrota dostałem pod choinkę - sam sobie wybrałem :P
You've got a sushi I have a stick(ahh) so what's the problem let's taste it quick!
#27357 | Dodano: 31.10.2009 08:09:12
Otóż, jak pewnie większość z was wie po internecie krąży przeróbka Sonne, w której to zgrabnie zostały wplecione wypowiedzi wyżej wymienionego Pana. Spotkałem się z tą wersją kilka lat temu. Puścił mi ją kumpel, który był szczerze zainteresowany wyżej wymienionym Panem. Od razu wpadło w ucho. Jako, że był to czas kiedy światło dzienne ujrzał teledysk Amerika także gdzieś się tam na niego nadziałem. Połączyłem przerobione Sonne z Ameriką i jakoś tak zapalił się ogień w mym sercu. Potem to już płyty: RR, Mutter itd.
#27440 | Dodano: 31.10.2009 15:31:59
Kolejny nauczyciel z tego forum? :D
Dziwne, prawda? Jak Rammstein, to w moim wydaniu musi być jakiś nauczyciel niemieckiego... Strange.
BE A PATRIOT - BE AN INFORMER!
#27488 | Dodano: 31.10.2009 18:25:34
Kolejny nauczyciel z tego forum? :D
Dziwne, prawda? Jak Rammstein, to w moim wydaniu musi być jakiś nauczyciel niemieckiego... Strange.
Akurat u mnie to moja wychowawczyni lubi R+ ;D Uczy WF-u xP
#27677 | Dodano: 02.11.2009 09:51:19














