news zespół twórczość fanklub forum
Wkrótce
Newsy
Skocz Do
Czy masz jakieś tatuaże?
Musisz być zalogowany aby zagłosować.
Skomentuj na forum
Archiwum sond
Galeria
Polecamy
lastfm

Strony: 1 2 310

Raddstein234
Feuerspritzer

avatar

mężczyzna

#21327 | Dodano: 21.09.2009 13:05:40
...czyli fragment polemiki między mną a moim kolegą. Co niezwykłego jest w muzyce sześciu facetów zza Odry, że ich prosta i niezbyt skąplikowane muzyka zyskała miliony wielbicieli na całym świecie? Jakie jest Wasze zdanie? Za co najbardziej cenicie muzykę Rammstein?
Wahnsinn
Za***ista ranga

avatar

kobieta

Sponsor
#21392 | Dodano: 21.09.2009 16:27:25
*skomplikowana

Słucham Rammstein bo mają kilka dobrych naprawdę utworów i śpiewają po niemiecku.
Der Marcin
Sturmwalzer

avatar

mężczyzna

#21394 | Dodano: 21.09.2009 16:48:38
Rammstein był (i jest) moim pierwszym ulubionym zespołem,nie słucham ich z przyzwyczajenia,po prostu słuchając dziesiątki innych artystów żaden nie przypadł mi do gustu tak jak R+. Bardzo podobają mi się teksty ich utworów,teledyski,ale chyba najważniejszą rzeczą w R+ jest głos Tilla.Mhhhroczny,niski,przyprawiający o ciary na plecach głos,jest nie do podrobienia.No i to że śpiewają po niemiecku. Podoba mi się również częstotliwość wydawania płyt przez R+,jest ich ani za dużo ani za mało,tak w sam raz :P No i co tam jeszcze,po prostu są zajefajni :P
eve
Perverse

avatar

mężczyzna

Sponsor
#21396 | Dodano: 21.09.2009 17:05:41
Słucham ich, bo kocham Risiarda, no, Tilla czasem też ;>
#21400 | Dodano: 21.09.2009 17:16:04
R+ zauroczył mnie w czasach, kiedy jeszcze bardzo mało wiedziałsm o dobrej muzyce. Rozłożyli mnie na łopatki, przepadłam całkowicie. Wsiąknęłam w rozmaite rammsteinowe fora, dzięki R+ przezyłam (i wciąż przeżywam) masę genialnych rzeczy, uczuc, znajomości - i tego nikt mi już nigdy nie zabierze. Dlatego też teraz, kiedy słucham całej masy innej, dobrej muzyki, a samego R+ rzadko, to i tak mam do nich niesamowity sentyment i tak kupie w ciemno płyte i tak pojade na koncert, chocby nagrywali takie 'niewiadomo-pussy-co'. Jakoś tak potrafie juz na nich patrzec przez palce, wybaczac potkniecia. Bo to stary dobry R+ jest i wciaz wiele ich kawałków kopie dupe jak mało co.
Tell me about your dreams
We can make them memories
Kiku
Feuerspritzer

avatar

kobieta

#21410 | Dodano: 21.09.2009 18:00:58
Od ich pierwszego singla wpadłam po uszy, poza tym ich 2 pierwsze płyty przypadają na bardzo fajny okres mojego życia, kiedy byłam młoda i gładka :P Ich DRSG i poraził mnie po prostu i tak mi już zostało...
A na poważnie- to jest zwyczajnie MÓJ zespół, bo ja lubię muzę przeżywać :) Lubię glos Tilla, lubię ich niemiecki lansik, lubię solówki Ryśka.
Napewno są inne zespoły o istnieniu kltórych nawet nie wiem (albo wiem ale co z tego..), może mają fajniejsze riffy, elektronike i inne pierdy, i bardzo dobrze, niech sobie będą. Moge ich posluchać...Ale jednak zawsze wrócę do R+.
Zgadzam się w 100% z Caron- w ciemno kupię plytę a bilety na koncert kupiłam od razu. Kocham ich i tyle.
No pain, no gain
DirtyH
Feuerspritzer

avatar

mężczyzna

#21411 | Dodano: 21.09.2009 18:05:05
Słucham R+ głównie ze względu na wokal Till'a i język niemiecki - gdyby nie te atuty to z pełnością nie zawracałbym sobie tym zespołem głowy. A co do muzyki - urzekło mnie "Herzeleid" (zwłaszcza "Seemann"), ale teraz po zespole, który trwa od tylu lat oczekuję czegoś innowacyjnego.
feyd
Panzermeister

avatar

mężczyzna

Sponsor
#21421 | Dodano: 21.09.2009 19:14:10
Od samego początku spodobała mi się ta prostota i niepohamowana siła. Ja generalnie lubię w muzyce prostotę i monotonię, więc R+ to było dla mnie właśnie TO.

Bardzo też podeszła mi inna rzecz, mianowicie taka, że panowie nie podchodzą do siebie śmiertelnie poważnie, tylko z dozą pewnej autoironii i czarnego humoru. Coś na kształt teatru/kabaretu - taki kontrolowany kicz, o którym to już gdzieś była mowa.

Czyli wychodzimy na scenę, odgrywamy pewne role, a po show kostiumy lądują w szafie i wracamy do normalnego wyglądu/swoich rodzin/łotewa. Zawsze bowiem niezbyt komfortowo czuję się patrząc choćby na indywidua pokroju Mansona, którym to sceniczny image pomylił się z prawdziwym życiem.

Kolejna sprawa, to ten niemiecki. W sumie to ja zawsze bardzo lubiłem brzmienie języka niemieckiego (wiem, nie jestem godzien miana prawdziwego Polaka ;) więc nie musiałem się do niego w ogóle przekonywać, a wręcz ceniłem sobie, że R+ się na siłę nie "uangielszczają" (to poniekąd już nie jest tak aktualne). W połączeniu z tym niesamowitym basem Tilla, daje to piorunujący efekt. No właśnie, bas. Takiego głosu nie słyszałem nigdy wcześniej, ani pewnie już nigdy nie usłyszę.

To by było, z grubsza, na tyle :).
Problemem jest to, że Rammstein ma w tej chwili trudności ze zrobieniem czegoś naprawdę wspaniałego - Richard Kruspe
Dzar
Zerstörer

avatar

mężczyzna

Sponsor
#21422 | Dodano: 21.09.2009 19:16:21
Wiem, że moja przygoda z R+ zaczęła się stosunkowo niedawno- bo we wakacje 2006 dopiero.. Pierwszymi piosenkami które słyszałem były "Amerika" i "Reise Reise". Poznałem je dzięki kumplowi, który je codziennie puszczał gdy gralismy w noge. Pociągnęły mnie one do wiekszego zgłebiania sie w ich muzyke, a kazdy nowy znaleziony kawałek podobał mi się coraz bardziej, ciężko mi wyróżnic piosenki te lepsze i gorsze. R+ otworzyło mi drogę do zagłebiania się w muzykę rock, metal. Wcześniej próbowałem słuchać "tego co wszyscy" - czyli techno.. za nic mi to do gustu nie przychodziło, myślałem, ze ja po prostu nie lubie muzyki w żadnej formie... Ale to właśnie od Rammstein sie wszystko zaczęło ;) Chwała im za to ;D
Diesel
Zły Moderator

avatar

mężczyzna

Sponsor
#21432 | Dodano: 21.09.2009 20:32:39
Czemu słucham R+?
Bo spośród kilku tysięcy utworów na kompie czasami winamp mi wylosuje jakiś kawałek :>
A ogólnie zaczęło się 10 lat temu od klipu Engel w TV, potem pierwsza w życiu kaseta, płyta, koncert, krótki okres fanatyzmu, a obecnie wielki sentyment, przywiązanie i przyzwyczajenie :)
Wiesel
Feuerspritzer

avatar

kobieta

#21437 | Dodano: 21.09.2009 20:48:52
Wstyd się przyznać, ja na początku Rammsteina nie trawiłam. Brat puszczał mi Völkerballa tak długo aż zaczęło mi się podobać. A potem samo poszło: zaczęłam od Mutter, poszłam do tyłu i zrobiłam przerwę. A potem dosłuchałam Reise Reise i Rosenrota. I niejako się od Rammsteina przez ten czas i słuchałam ich na zasadzie maniakalno - obsesyjno - bezkrytycznej. Szczęśliwie mi to przeszło i widzę już ich błędy, ale nie przestaję cenić bardzo wysoko innych cech:
-najbardziej chyba podziwiam ich ogniste show na scenie
-to, że w nieskomplikowanym riffie potrafią zawrzeć taką motz :>
-głos Tilla: siła siła i jeszcze raz siła
-niemiecki, to jest ich prawdziwy atut
-no i to że kocham Risiarda tak mocno :* ;)

No i generalnie chwała im, bo bez nich bym nigdy nie zaczęła słuchać innych niemieckich zespołów :)
Caron
Perverse

avatar

kobieta

Sponsor
#21443 | Dodano: 21.09.2009 21:02:34
Tak sobie teraz myślę, że nie ma większej radości, niż iśc na koncert, kiedy się jest w tej epoce 'zakręconego fanatyzmu', przy czym nie chcę, żeby tutaj słowo fanatyzm miało pejoratywny wydzwiek. To jest radocha i emocje niemal nieporównywalne z niczym innym. A teraz.. to sie w sumie troche boje, zeby sie nie rozczarowac :)
(przy czym 'troche się boję' nie znaczy bynajmniej snucia czarnych wizji i ogólnego malkontenctwa na zasadzie 'niczym mi juz nie zaimponują').

oby kurde zaimponowali.
Tell me about your dreams
We can make them memories
Diesel
Zły Moderator

avatar

mężczyzna

Sponsor
#21446 | Dodano: 21.09.2009 21:09:16
Caron napisał(a):
Tak sobie teraz myślę, że nie ma większej radości, niż iśc na koncert, kiedy się jest w tej epoce 'zakręconego fanatyzmu'

Na InExów nie jechaliśmy przecież w epoce fanatyzmu, a i tak oceniamy go na jeden z najlepszych koncertów w życiu. I fanatyzm chyba nie ma tu większego znaczenia. Ważne jest to co się dzieje na scenie. I cała atmosfera wokół wydarzenia.
Caron
Perverse

avatar

kobieta

Sponsor
#21447 | Dodano: 21.09.2009 21:13:28
Na InEx bawiłam się przegenialnie, to faktycznie jeden z najlepszych koncertów na jakich byłam. Ale pierwsze miejsce to jednak dla mnie mój pierwszy koncert Rammstein :)
Nawet nie ze względu na show, oprawę, atmosferę. ale ze względu na te e-m-o-c-j-e. Pól serca w Spodku wtedy zostawiłam ;)
Tell me about your dreams
We can make them memories
Diesel
Zły Moderator

avatar

mężczyzna

Sponsor
#21448 | Dodano: 21.09.2009 21:18:01
Caron napisał(a):
Nawet nie ze względu na show, oprawę, atmosferę. ale ze względu na te e-m-o-c-j-e. Pól serca w Spodku wtedy zostawiłam ;)

Z samego wyjazdu (a nawet dwóch) też mamy wiele miłych wspomnień i to na pewno potęguje wrażenia samego koncertu :>
Verdammnis
Feueranfänger

avatar

mężczyzna

#21487 | Dodano: 22.09.2009 00:49:40
Dlaczego Rammstein to mój ulubiony zespół?
1. Niemiecki - uwielbiam ten język, jego brzmienie, wieloznaczność słownictwa, grę słów - do tego ostre Tillowe metafory, a czasem subtelniejsze aluzje, jego głęboki głos i mamy ucztę dla ucha

2. Kontrowersja - poruszanie zakazanych tematów seksu, dewiacji, śmierci, zbrodni, ludzkiej brutalności i zezwierzęcenia... W sam raz na nasze czasy. "Was bist du? Doch nur ein Tier!"" Denn du bist, was du isst!"

3. Instrumenty - niesamowita rytmiczność utworów, przy jednoczesnym zgraniu elementów industrialnych, metalowych i elektronicznych wstawek

4. Wieloznaczność - sporo kawałków można interpretować przeróżnie, dzięki temu stają się one uniwersalną, ciężką i mroczną poezją (ciekawe jak kto z Was rozumie "Wollt Ihr...", "Weisses Fleisch", "Feuer & Wasser", "Reise...")

To tak w dużym skrócie, żeby forum nie zaśmiecać:)
"Weiter, weiter ins Verderben, wir müssen leben bis wir sterben!"

"Auf dem Lande, auf dem Meer, lauert das Verderben... Die Kreatur muss sterben!"
Antonio
Messerschmitt

avatar

kobieta

Sponsor
#21490 | Dodano: 22.09.2009 01:38:12
Dla mnie oni nie byli pierwszym ulubionym zespołem. Kiedy złapałam fazę na Rammstein, miałam już za sobą wiele takich faz i całą masę zespołów, które klasyfikowałam jako "ulubione". Jako dziecku alternatywnego rocka i, brzydko mówiąc, grandżu, ciężko mi było ich zaakceptować, choć znałam ich w zasadzie od początku (mój wówczas 10-letni brat ich katował bez opamiętania). Po prostu w pewnym momencie otworzyły mi się pewne drzwiczki (tak jak otwierały mi się wielokrotnie przed i po Rammstein) i w pewnym momencie (Sonne) totalnie mnie zauroczyli. Jednocześnie zostałam wciągnięta w pewne kochane TWA, kolektywnie oglądające LAB przy każdej możliwej okazji. Złapałam fazę, podłapałam parę słówek po niemiecku, i tak dalej. Rammstein otworzyli mi kolejne drzwiczki do całej masy genialnej muzyki, której bez nich bym nie skapowała, albo po prostu nie poznała. Na pewno w moim muzycznym życiorysie odegrali bardzo ważną rolę. Ale na to forum przylazłam za kimś, a nie za Ramsztajn :D

Co mnie w nich tak zauroczyło?
W ogóle największe wrażenie zawsze na mnie robiły zespoły, które potrafiły nagrywać płyty brzmiące, jak Best Of. Mówiąc prostacko, HICIORY. Dicho! :D
Absolutna niepowtarzalność. Coś takiego, że od pierwszych nutek człowiek wiedział, że to oni.
Przecudowne melodie i genialne dopasowanie wokalu Tilla i całej koncepcji wszystkiego, łącznie z niegłupimi inspiracjami.
Dystans do siebie i poczucie humoru. Oł łell.. o tym można już niestety mówić w czasie przeszłym :> Jak również o świetnych teledyskach :> I nieoczywistościach i antyłopatologizmach, etc, etc.......
Emocje, przegięcia, kicz i inne przeciążacze Herza :>

Zapewne potem coś mi jeszcze przyjdzie do głowy, ale teraz słucham po raz piąty chyba nowych Siddhartów i to oni mnie tak rozbroili, że walnęłam emocjonalnego posta o Ramsztajn :D

Ale słuchałam dzisiaj Ramsztajn. Naprawdę. Onediś, Feuer und Wasser, tudzież Mein Teil w remixie Pet Shop Boys :]
Nie pytaj, komu grają Kokon.. grają go TOBIE.
DirtyH
Feuerspritzer

avatar

mężczyzna

#21495 | Dodano: 22.09.2009 10:11:11
Antonio napisał(a):
Ale słuchałam dzisiaj Ramsztajn. Naprawdę. Onediś, Feuer und Wasser, tudzież Mein Teil w remixie Pet Shop Boys :]


Kiedyś w ofercie jakiegoś sklepu wysyłkowego przeczytałem w opisie singla "Mein Teil" mniej-więcej coś takiego: "Jeżeli zniesmacza was to kto tym razem nagrał remiks grupy - nie macie się czego obawiać gdyż jest to kawał dobrej roboty."

Hmmm... "Zniesmacza"? "Obawiać"? Przecież "Pet Shop Boys" to klasa zespół...
Hans92
Panzermeister

(zbanowany)

avatar

Rammstein - Du Riechst So Gut

mężczyzna

#21533 | Dodano: 22.09.2009 16:08:02
A u mnie to jest kawałek historii:
Mając lat 14, uczęszczając do gimnazjum, postanowiliśmy z moim kolegą zrobić ze mnie metalowca :D Ja słuchałem w tym czasie polskiego hip-hopu i techno, popu itd. On słuchał amerykańskiego rapu. Ściągnął mi parę utworów, które według niego były ciężkie był to SoaD (Toxicity, Aerials, Lonely Day, Chop Suey, Hipnotize), Lordi (Hard Rock Hallelujah), Slipknot (Liberate) i wreszcie Rammstein (Feuer frei, Sonne, DRSG, Zwitter, Ich will, Adios, Amerika, Du hast). Przez ten ostatni pieprzony utwór coś się we mnie zmieniło. Nie rozumiałem nic, słyszałem tylko muzykę. Włączałem ten utwór i leciał non stop przez kilka godzin. Później na klasowej wycieczce, dorwałem się do szafy grającej i zobaczyłem tam ‘Du hast’ oczywiście puściłem to raz (1zł ;)). A że było to miejsce kempingowe (zajęte przez naszą klasę wyłącznie) to w nocy między ucieczkami przed nauczycielami ścigającymi i zaganiającymi do łóżek. Włączyłem ‘Du hast’ około 2 w nocy, obudziłem wszystkich belfrów . Później dorwałem się do całej dyskografii i słuchałem ich non stop. To dzięki tym dziadom z NRD zainteresowałem się językiem niemiecki. Po 3 latach to mój zespół numer jeden. Ale dołączył do nich Oomph! I parę innych zespołów i kawałków. Ale za to że są i że mogłem ich słuchać jestem wdzięczny.
Spiel Mit Mir
Sturmwalzer

avatar

kobieta

#52274 | Dodano: 24.03.2010 21:34:41
najtrudnie jest zawzec piekno w prostocie - ot i cale wytlumaczenie
*** Duch panuje nad materią ***

Strony: 1 2 310

Ogłoszenia

» Mapa fanów Rammstein

Logowanie
Login:
Hasło:

+ Zarejestruj się

+ Zapomniałem hasła

Online
Na stronie: 31
Zalogowani: 14
Szukaj