#12782 | Dodano: 26.04.2009 16:46:40
Jakie książki lubicie? Co polecacie? Co obecnie czytacie? Itp. ;-)
Ja osobiście uwielbiam fantasy, na pierwszym miejscu nieprzerwanie króluje u mnie „Wiedźmin” A. Sapkowskiego ;-)
Inne świetne książki, które polecam:
„Mroczna wieża” King’a – na razie dotarłam do 4 tomu;
„Opowieści Rodu Otori” Lian Hearn – po prostu cudeńko :*
„Legenda Drizzt’a” Salvatore – opowieści o legendarnym mrocznym elfie :* właśnie skończyłam czytać 6 tom :-)
„Hrabia Monte Christo” A. Dumasa – dzieło sztuki, chyba nie trzeba komentować ;)
I ogólnie książki Kinag’a są niezłe :P
Kurcze, no nie pamiętam co jeszcze jest godne polecenia… jak sobie przypomnę to dopiszę ;)
Może mi ktoś polecić coś ciekawego z fantasy?
Dexter - "A Serial Killer with a heart... just pray it's not yours" :P
#12783 | Dodano: 26.04.2009 16:57:18
W kolejce do przeczytania czekają jeszcze trzy książki Piekałkiewicza :* [ o 88, o wojnie morskiej i powietrznej ] i "Kolumbowie" Bratnego :*
Wymieniłbym jeszcze pare, ale mam dość całowania ; d
Komunizm zabił około 100 milionów ludzi na całym świecie. TurboDymoMan zawstydził komunizm - zabił 150 milionów!
#12793 | Dodano: 27.04.2009 11:02:59
"Lśnienie" i "Martwa strefa"... niezłe było jeszcze "Miasteczko Salem" i "Carrie" ;)
Widzę, że chyba niewielu ludzi na tym forum czyta książki :P
Dexter - "A Serial Killer with a heart... just pray it's not yours" :P
#12794 | Dodano: 27.04.2009 13:23:28
- NIE MA NADZIEI NA PRZYSZŁOŚĆ, - oświadczył Śmierć.
- Więc co nas tam czeka?
- JA.
...Sir Terence David John Pratchett :D
Aktualnie czytam "Piekło Pocztowe" - Mistrz (i tłumacz! :D) wciąż w formie :)
Coby za dużo się nie rozpisywac - dla chętnych Praczetowy samouczek :D
http://www.pratchett.pl/16,jak-zaczac-swoja-przygo...
^-^
#12795 | Dodano: 27.04.2009 13:32:52
King mistrz. Lśnienie mistrzowskie, Carrie mistrzowska, reszta daje radę. ;P
A poza tym ostatni rok dla mnie to ognisty romansss z literaturą niemieckojęzycznych pisarzy, co zabiera mi czas na czytanie czegokolwiek innego. :)
#12803 | Dodano: 27.04.2009 17:59:57
I jeszcze "Achaja" Ziemiańskiego - krew, pot, łzy i hardkor ogólny umieszczone w zgrabnie skonstruowanym świecie fantasy :>
#12810 | Dodano: 27.04.2009 20:59:25
(nagrywam właśnie kasetę do czołgu i nie bardzo wiem, co ze sobą zrobić, to se popiszę, a co)
Ja Kinga i Tolkiena obaliłam w dzieciństwie i znudziło mi się, jak zauważyłam, że we wszystkich książkach są dokładnie ci sami bohaterowie z dokładnie tymi samymi zagwostkami. Ziew.
Pratchett też ostentacyjny ziew :D Znaczy dla mnie to jest zabawne, ale za proste po prostu. Nie przekonuje mnie, jak ktoś trzaska rocznie dziesięć książek wypełnionych swoim (fajnym skądinąd) myślotokiem. Ja tam wolę własny myślotok :D
Ja czytam bardzo mało, ale jak już coś czytam, to jest to coś naprawdę z grubej rury, w moim przypadku szkoda czasu na czytadła. Teraz czytam "Opowiadania" P.K. Dicka. I szczerze mówiąc myślę, że on miał świetne pomysły, ale pisać nie za bardzo umiał :P Parę rzeczy mnie rozwaliło, ale ten drewniany styl jest czasem bardzo ciężki do przełknięcia, tak jak przewidywalność wszystkiego. Niemniej po stokroć warto. Tym bardziej, że można tam rozpoznać parę znanych holiłódzkich produkcji SF.
Przedtem obaliłam "Nowy Wspaniały Świat" Aldousa Huxleya i mnie rozwaliła, świetna wizja antyutopii pisana w latach trzydziestych XX wieku, ale nie tracąca nic na aktualności (może poza szczegółami damskiej garderoby) i rewelacyjnie, zupełnie nieprzewidywalnie napisana. W przeciwieństwie do 1984 tutaj antyutopia jest miła i przyjemna, nie ma też odwiecznej walki między uciskającymi i uciskanymi i innych rzeczy, które w takich książkach zazwyczaj są. Każdemu to polecam!
Z ważniejszych rzeczy, które wcześniej obaliłam, przychodzi mi do głowy Piknik Na Skraju Drogi Strugackich (pierwowzór Stalkera, ale bardzo, bardzo luźny), i Możliwość Wyspy Huellebecq (bardzo specyficzna, trudna w odbiorze i dająca do myślenia książka), i w ogóle lubię takie psychologiczne ciężkie historie zahaczające o temat istoty ludzkości :]
No i łyknęłam ostatnio całą masę książek o sztuce nowoczesnej, takich z obrazkami, ale nie wiem, czy to się liczy :P
#12854 | Dodano: 28.04.2009 21:22:16
Teraz czytam "Opowiadania" P.K. Dicka. I szczerze mówiąc myślę, że on miał świetne pomysły, ale pisać nie za bardzo umiał :P
Opowiadania Dicka są madafaka! Niezbyt lubie jego powiesci (poza kultowym "Ubikiem" którego łaskawie przeczytałąm i się mnie podobał), ale pochłonęłam kilka tomów opowiadań i każdy tom mi się podobał :)
"Piknik na skraju drogi"- obiecałam sobie już dawno i kiedyś na pewno przerobię tę lekturę :)
#12856 | Dodano: 28.04.2009 23:40:29
A z Piknikiem możemy zrobić tak. Bo chwilowo ma ją Czołg, więc powiem Czołgu, żeby wziął ze sobą na majufkę, tak..? :]
#13044 | Dodano: 05.05.2009 23:37:16
"Trylogia husycka" Sapkowskiego. Dobra bania na mocno zakrzywionym tle historycznym :D
I jeszcze "Achaja" Ziemiańskiego - krew, pot, łzy i hardkor ogólny umieszczone w zgrabnie skonstruowanym świecie fantasy :>
I jeszcze "Achaja" Ziemiańskiego - krew, pot, łzy i hardkor ogólny umieszczone w zgrabnie skonstruowanym świecie fantasy :>
Co do Trylogii husyckiej - przeczytałam dwa pierwsze tomy, takie sobie moim zdaniem, trzeci czeka na półce, ale jak na razie mam w kolejce lepsze książki do czytania :P
Za to Achaję bym se chętnie przeczytała ;)
W miniony weekend zamiast się uczyć przeczytałam sobie 7 tom "Legendy Drizzta" - "Dziedzictwo" :P wciąga jak zwykle, nie mogę się doczekać przeczytania 8 tomu... ale skąd wziąć na to czas??? :(
Dexter - "A Serial Killer with a heart... just pray it's not yours" :P
#13149 | Dodano: 11.05.2009 21:58:01
Konstancja Nina
#13259 | Dodano: 16.05.2009 18:32:52
Słabo mi idzie, nawet bardzo "Kod...". Stanęłam gdzieś na początku i jakoś nie mam ochoty na powrót. Przed Danem Brownem był oczywiście Pratchett "Carpe Jugulum", ale nie będę wychwalać, bo wiadomo, że był madafaka. Jak zwykle przy wejściach Śmierci miałam banana na gębie, ale przy ostatnim (akcja ze Skrawkiem i kosą) poryczałam się :D
Mi scusi.
#13261 | Dodano: 16.05.2009 18:34:12
Co mnie szczególnie rozwaliło, to "Elektryczna mrówka", "Człowiekiem jest", "Foster, już nie żyjesz", "Zbędny", "Kolonia" (to nie było kiedyś zekranizowane?), albo "Gdzie kryje się wub".
Teraz się wzięłam za "Amerykańskich Bogów" Neila Gaimana. Jak na razie gubię się trochę, za bardzo się przyzwyczaiłam do krótkodystansowej literatury :P
#13266 | Dodano: 16.05.2009 23:33:35
no szlag! teraz to sie niepredko czynnej biblioteki doczekam :(
#13476 | Dodano: 22.05.2009 18:53:45
Teraz przerabiam ostatnią część Harrego Pottera i myślę, że skończę ją we wtorek. Dzieje się bardzo dużo i wciąga niebotycznie. A niech mi ktoś spróbuje zdradzić zakończenie to dostanie bana i w pierdul:>
W planach mam: "Kroniki Wampirów" Anne Rice, Godzinę Zero Agathy Christie oraz zgodnie z zaleceniem Caron - coś ze Świata Dysku:)
Coś mądrego.
#13477 | Dodano: 22.05.2009 19:03:06
A ja jakoś się wciągnęłam w historię Roberta Langdona i rozważam przeczytanie "Aniołów i Demonów".
Mi scusi.
#13478 | Dodano: 22.05.2009 19:35:22
#13482 | Dodano: 22.05.2009 23:13:39
W planach mam: "Kroniki Wampirów" Anne Rice, Godzinę Zero Agathy Christie oraz zgodnie z zaleceniem Caron - coś ze Świata Dysku:)
Piątą część wykorzystałam do prezentacji maturalnej :D
Mam nadzieję, że Ci się spodobają :) Ja obecnie czytam 9 część i jestem baardzo zadowolona. Po skończeniu "Kronik" zabieram się za "Nowe Opowieści o Wampirach", co jest kontynuacją "Kronik" (ma tylko dwie części). Koniecznie napisz czy Ci się podobało :) Chociaż pierwsza część może trochę nudzić, to reszta jest po prostu genialna. No ale nie będę nic mówić, żeby za dużo nie napaplać, bo mnie jeszcze Cohonez udusi za zdradzenie zbyt wielu faktów ;>
Wydawnictwo Rebis planuje wydać Opowieści o czarownicach z rodu Mayfair (czy jakoś tak) też tej autorki ;]
#13483 | Dodano: 22.05.2009 23:24:28
W planach mam: "Kroniki Wampirów" Anne Rice, Godzinę Zero Agathy Christie oraz zgodnie z zaleceniem Caron - coś ze Świata Dysku:)
Godzina Zero jest naprawdę dobra, zresztą praktycznie cała Agatha Christie daje radę. Mam nadzieję, że Tobie też się spodoba. :D
#13690 | Dodano: 27.05.2009 22:17:46
-"Smażone, zielone pomidory"
-"Daisy Fay i cudotwórca"
-"Nie mogę się doczekać kiedy wreszcie pójdę do Nieba"
Pierwszą z wymienionych na pewno wszyscy kojarzą - chociażby z filmu
pod tym samym tytułem. Za to ostatnią z tych trzech zdecydowanie uważam za najlepszą :)
Główną bohaterką jest Elner, niezależna starsza pani, której wieku nikt nie zna - łącznie z nią samą. Pewnego dnia Elner łamie zakaz nerwowej siostrzenicy Normy i wchodzi na drabinę, żeby nazrywać fig. Wskutek upadku traci przytomność i zostaje odwieziona do szpitala. Nikt nie wie, co właściwie ją tam spotyka. Może umiera, a może przeżywa najbardziej nieprawdopodobną przygodę w życiu. Elner jedzie windą do nieba, gdzie spotyka swoją siostrę, a także odbywa miłą pogawędkę z dawną przyjaciółką, Sąsiadką Dorothy, i jej mężem. W tym czasie jej bliscy, Norma i Macky Warrenowie, odchodzą od zmysłów.
:)












