news zespół twórczość fanklub forum
Newsy
Skocz Do
Jesteś z "pokolenia"...
Musisz być zalogowany aby zagłosować.
Skomentuj na forum
Archiwum sond
Galeria
Polecamy
lastfm

Strony: 1 2

kura z biura
Sturmwalzer

avatar

kobieta

#175005 | Dodano: 02.11.2011 10:14:38
Jak obiecałam, zakładam temat - choć z pewnym wahaniem, ponieważ, jak się swego czasu przekonałam, fanfiki ramsztajnowe w polskim fandomie niemal zupełnie nie istnieją. Niegdyś, szukając materiału do analiz, trafiłam na jedno tylko opko po polsku i było tak okropne, że nawet zanalizować się nie dało. Nie tak dawno jeszcze temu istniał sobie na onecie blogasek z opkiem tak zwanej Schneider's Girl - nick autorki mówi sam za siebie ;) Ale się zlikwidował, gdzieś tak w zeszłym tygodniu, tak więc bida z nędzą.
Gatunek ramsztajnowego fanfika reprezentowany jest więc niemal wyłącznie przez opka obcojęzyczne. Co ciekawe, wiele z nich to slash - czyli opowiadania o miłości męsko-męskiej. Z jakiegoś powodu wydaje się to bardziej atrakcyjnym sposobem przedstawiania bohaterów... Nawiasem mówiąc, Rysiek był kiedyś nagabywany w wywiadzie, czy zdaje sobie sprawę z istnienia czegoś takiego jak slash - i starannie zmienił temat ;) Oczywiście są i opka tradycyjne, a zjawisko "slaszowania" nie ogranicza się tylko do chłopaków z Rammsteina, tak zaznaczam dla porządku.

Proponuję więc, żeby w tym temacie dzielić się wrażeniami na temat fanfiction - czytacie? Co w ogóle sądzicie o zjawisku jako takim? - oraz zamieszczać linki do jakichś ciekawych znalezisk; zarówno do rzeczy dobrych, jak i całkowitych kuriozów. Nie muszą być tylko o Rammsteinie, co się będziemy ograniczać?

Na dobry początek wrzucam linka do opowiadania, które swego czasu nieźle zryło mi mózg, oraz od którego zaczęła się w ogóle moja przygoda z ramsztajnowymi fanfikami i Rammsteinem jako takim. Mamy tu slash (oczywiście!), mnóstwo mhrocku, straszliwych dramatów, przemocy i seksu (całość zdecydowanie +18). To opowiadanie zostało również zanalizowane na moim blogu, ale tu wrzucam linka do oryginału - enjoy! Albo raczej - survive...
http://rammfics.ifastnet.com/slash/regen.htm
Antonio
Messerschmitt

avatar

kobieta

#175024 | Dodano: 02.11.2011 12:11:28
Opowiadanko.. yyy, długie. Ale być może się zapoznam. Marnie mi idzie ostatnio czytanie, a zwłaszcza długich rzeczy. Zdecydowanie wolę krótkometrażówki, oraz, ponad wszystko - audiowizualizmy :]

A w ogóle to imponuje mi to, że w pewnych kręgach jest to robione rzeczywiście na profesjonalnie. I cała ta fachowa terminologia. Ja na przykład nie miałam pojęcia, że jest coś takiego jak "opko" czy "slash" i tak dalej :]

Co do polskiego rammsteinowego fanfiction i nieobecności takowego w sieci, to powodem jest prawdopodobnie to, że mało kto ma ochotę swoją twórczość ujawniać poza pewnym zaufanym gronem, tym bardziej, że twórczość owa bardzo często jest po pierwsze mocno niedopracowana, po drugie zawiera skróty myślowe zrozumiałe tylko dla tego zamkniętego grona. Ja się nie spotkałam z takim konkretnym pisaniem w celu umieszczenia tego w sieci. Ze spontanicznymi wygłupami, często niesamowicie wyrafinowanymi, inspirującymi i przede wszystkim obłędnie zabawnymi - owszem :D Chociaż większość nie została nigdy spisana i może to lepiej.

Co mnie bawi najbardziej, to to, że rożne źródła z różnych stron jakoś tak dochodzą do bardzo podobnych wniosków, jeśli chodzi o psychologiczną charakterystykę bohaterów :D Coś w tym musi być, no nie? :D

Co do blogów, to co prawda nie chodzi tu akurat o Ramsztajn, ale parę miesięcy temu wpadłam na fikcyjny blog innej gwiazdy rocka, takiej z kręgów w ogóle - jak by się mogło wydawać - nie kojarzącej się z żadnymi tego typu fanowskimi zabawami. Z niezdrowej ciekawości zaczęłam czytać i.. j*błam, po prostu j*błam, przez kilka dni słaniałam się po ścianach ze śmiechu :D Osoba prowadząca ten blog prowadziła też blogi kilku innych gwiazd z tego *kręgu* i innych, włączając Tręta i Męsona na przykład - których z rzeczoną gwiazdą łączyły zawiłe relacje wahające się między przyjaźnią, rywalizacją, nienawiścią, zawiścią i podtekstem lekko erotycznym (Matkoświnto, do dzisiaj mam traumę, żeby koszulki jednej z rzeczonych gwiazd rocka nie zakładać na koncert drugiej...) - niestety blogi były prowadzone ładne parę lat temu i ostał się tylko ten jeden. W każdym razie, zgwałcił mi ów tę rzeczoną gwiazdę roka na amen i już nigdy nic nie było takie samo :D


Wracając do Ramsztajn. Mam na dysku parę lekko pochrzanionych obrazków, własnych i znalezionych kiedyś w necie, i postaram się nimi z Wami podzielić, jak tylko dotrę do domu. Uprzedzam, że raczej już wszystkie gdzieś tu pokazywałam, więc jakichś wielkich niespodzianek się nie spodziewajcie :]
Kerosine
Sturmwalzer

avatar

kobieta

#175026 | Dodano: 02.11.2011 12:27:46
Fanfiki jako takie znane mi są głównie z fandomu mangowo-animowego i tam jest to, jak zapewne większości wiadomo, rozwinięte do naprawdę imponujących rozmiarów... polecam anglojęzyczną stronę http://www.fanfiction.net/, również zapewne zdecydowanej większości amatorów ficów [tym razem już nie tylko z kręgu M&A, ale ogólnie literatury, filmów, gier komputerowych, jak również sztuk teatralnych, musicali, show telewizyjnych, komiksów i kreskówek] bardzo dobrze znanej... generalnie za*ebista sprawa; jeśli chodzi o np. animowe serie właśnie, to niektóre fiki autentycznie potrafią znacząco przewyższyć oryginał i stanowią jak najbardziej poważne z literaturowego punktu widzenia perełki i arcydzieła ♥
Ich hab' keine Gust
Antonio
Messerschmitt

avatar

kobieta

#175032 | Dodano: 02.11.2011 12:56:41
W ramach obowiązków służbowych zajrzałam sobie na rzeczony blog. Oł. Ędi też tam był :D Tylko kilka wpisów, ale już się dowiedziałam, że Ędi najbardziej lubi oglądać kreskówki, pić soczek i bawić się swoim zabawkowym pociągiem, i nie do końca rozumie, czemu cała reszta jest taka leniwa i cały dzień nie wychodzi z łóżka, wanny i innych miejsc. I znów muszę trzymać w pracy buzię na supeł. Zmarszczki mi się robią. Oj oj :D
offca
Panzermeister

avatar

kobieta

#175057 | Dodano: 02.11.2011 14:30:17
"Slaszowanie" jest straszne, przynajmniej dla mnie. Czasami tworzy się tak nieprawdopodobne pary, że mi szczęka opada (w głównej mierze chodzi o fandom mangowy, jak wspominała Kerosine). Zwykle trzymałam się z daleka od wszelkiej maści fanfików, ale przełamałam się. Świat Dragon Age tak mnie wciągnął, że powstało kilka opowiadanek i wciąż powstaje. :]
Elias, wach auf, du lebst einen Traum!
Mewa
Panzermeister

avatar

kobieta

#175110 | Dodano: 02.11.2011 18:11:10
offca napisał(a):
Świat Dragon Age tak mnie wciągnął, że powstało kilka opowiadanek i wciąż powstaje. :]

Proszę coś więcej na ten temat ;)
Wyjdź na dwór, może pod twoim blokiem napier**lają się magowie!
offca
Panzermeister

avatar

kobieta

#175131 | Dodano: 02.11.2011 18:55:35
Mewa napisał(a):
offca napisał(a):
Świat Dragon Age tak mnie wciągnął, że powstało kilka opowiadanek i wciąż powstaje. :]

Proszę coś więcej na ten temat ;)


Ojtam ojtam, kilka głupawych historyjek osadzonych w owym świecie, nic wielkiego xD

Dopisano (2011-11-02 19:44:04):

Powyższe stwierdzenie było bardzo lakoniczne, więc postanowiłam coś dodać. W pełni skończonego fanfik mojego autorstwa jest tylko jeden, na 20 stron, z Andersem w roli głównej. :] Kilka mam rozpoczętych, ale mój słomiany zapał powoduje, że leżą odłogiem.
Napisać fanfik próbowałam jeszcze z jakieś 2-3 razy, ale to tego potrzeba niezłej znajomości zarysowanego świata (jeśli mowa np. o fanfikach opartych na grach, książkach, serialach). Ja mam 1500 pomysłów na minutę, rzadko mi się zdarza cokolwiek dokończyć. A szkoda.
Elias, wach auf, du lebst einen Traum!
kura z biura
Sturmwalzer

avatar

kobieta

#175202 | Dodano: 02.11.2011 20:48:01
Bajdełej, bo widzę, że temat nam jednak dryfuje w stronę fanfików zupełnie nieramsztajnowych - mam prośbę do moderatorstwa o przesunięcie do jakiegoś innego działu (Hyde Park?).

A skoro, jak widać, dryfuje - to i ja się pochwalę swoim fanfikiem, a nawet półtora fanfika (półtora, bo jeden skończony, a drugi nie). Nieramsztajnowy, bynajmniej. Indianajonesowy.

http://notatki-na-marginesie.blogspot.com/
offca
Panzermeister

avatar

kobieta

#175211 | Dodano: 02.11.2011 21:09:31
No jakoś tak się złożyło, że ramsztajnowych fanfików nie uświadczyłam (jedyny, jaki przejrzałam, to "potworek" na kurowej analizatorii :D ). A jakby ktoś chciał się pośmiać z moich fanfików, to pisać na priv, bo nigdzie w Sieci swoich bazgrołów "tffurczych" nie wystawiam ;)
Elias, wach auf, du lebst einen Traum!
Mewa
Panzermeister

avatar

kobieta

#175215 | Dodano: 02.11.2011 21:22:12
offca napisał(a):
Do tego potrzeba niezłej znajomości zarysowanego świata (jeśli mowa np. o fanfikach opartych na grach, książkach, serialach).

Ano, zgodzę się. W wielu fanfikach przeciętnej jakości zauważyłam masę błędów logicznych/geograficznych itp. Mnie to osobiście mocno razi, jak już zbieram się za pisanie ff to jestem obkuta z wiedzy o świecie przedstawionym tak mocno, że mogłabym napisać z tego maturę rozszerzoną.
Ja kiedyś czytałam jeden fanfik o Ramsztajnie, w dodatku pisany po angielsku. Fabuła dość oklepana: napalona fanka wygrywa tydzień pobytu z chłopakami, opisuje swoje przedziwne perypetie w Niemczech oraz, chyba, relacje z vipowskich miejsc na koncertach.
Wyjdź na dwór, może pod twoim blokiem napier**lają się magowie!
#175219 | Dodano: 02.11.2011 21:43:45
Ja czytałam kiedyś dwa, też po angielsku. Pamiętam, że akcja jednego działa się w więzieniu, ale nie pamiętam, kto był więźniem. W tym drugim chyba była nawałnica i samotny domek na pustkowiu :P
kura z biura
Sturmwalzer

avatar

kobieta

#175221 | Dodano: 02.11.2011 21:54:26
Antonio napisał(a):
W tym drugim chyba była nawałnica i samotny domek na pustkowiu :P


I Till z Paulem? ;>
#175223 | Dodano: 02.11.2011 21:57:02
No właśnie nie pamiętam, który z którym :(
kura z biura
Sturmwalzer

avatar

kobieta

#175228 | Dodano: 02.11.2011 22:08:13
No, generalnie nawałnica i samotny domek na pustkowiu, to wdzięczny temat dla każdego ;) A jeśli Till z Paulem, to może to? http://rammfics.ifastnet.com/slash/straightxmas.ht...

Btw, gorszy Was slaszowanie bohaterów? Ja, kiedy pierwszy raz zetknęłam się z gatunkiem, byłam cokolwiek zszokowana, ale potem, hm... przyzwyczaiłam się ;) O wiele bardziej wkurza mnie, kiedy z bohaterów robi się jakieś łajzy i mameje bez charakteru, albo bezsensownie urocze słodziaczki (błeee...).
Djura
Panzermeister

avatar

kobieta

#175244 | Dodano: 02.11.2011 22:46:52
Mam w cholerę napisanych fanfików,mniejszych i większych. Niestety absolutnie nie nadają się do publikacji właśnie ze względu na ich rozmemłanie. Jak mam doła to zaczynam tworzyć łzawe historie,bohaterów dobieram przypadkowo,sporo wątków ramsztajnowych się przewinęło :D
- So here we are: two people... streetlamp... full moon...
- ...Guy pissing onto dump... Oh, did I brake the mood?
Kerosine
Sturmwalzer

avatar

kobieta

#175250 | Dodano: 02.11.2011 23:03:04
kura z biura napisał(a):
Btw, gorszy Was slaszowanie bohaterów? Ja, kiedy pierwszy raz zetknęłam się z gatunkiem, byłam cokolwiek zszokowana, ale potem, hm... przyzwyczaiłam się ;) O wiele bardziej wkurza mnie, kiedy z bohaterów robi się jakieś łajzy i mameje bez charakteru, albo bezsensownie urocze słodziaczki (błeee...).

[Jako że z ficami mam do czynienia głównie w środowisku M&A, to nawijać w tym temacie będę głównie w odniesieniu do tego środowiska]

Uwielbiam gdy fic kładzie duży nacisk na wzbogacenie i pogłębienie rysu charakterologicznego postaci... nie musi to być równoznaczne z całkowitym wypaczeniem i zniekształceniem jej obrazu znanego nam z "podstawy" pisarskiej, czyli oryginalnej serii mangowej lub animowej [tego nie lubię], ale np. ukazanie nieco głębiej kierujących nią motywów, odsłonięcie ciut więcej sekretów i tajemnic z przeszłości, nadanie dodatkowej głębi psychologicznej bohaterom, którzy w oryginale byli jej pozbawieni... to jest najbardziej cool w porządnych fanfikach; potrafią czasami fantastycznie poszerzyć nasze wyobrażenie na temat bohaterów i całego przedstawionego świata bez jednoczesnego jego przerabiania i wywracania na drugą stronę. Gut, gut, gut.
Ich hab' keine Gust
offca
Panzermeister

avatar

kobieta

#175259 | Dodano: 03.11.2011 08:30:10
kura z biura napisał(a):
Btw, gorszy Was slaszowanie bohaterów?


Raczej nie, ale niekiedy tworzy się tak zakręcone pary, że trudno mi w to uwierzyć. Prawda, to w końcu fanowska fikcja, ale są tacy bohaterowie/postacie, których nie chciałabym widzieć w dwuznacznych sytuacjach. ;]
Elias, wach auf, du lebst einen Traum!
kura z biura
Sturmwalzer

avatar

kobieta

#175276 | Dodano: 03.11.2011 11:41:09
No właśnie mnie też nie gorszy (choć są tacy, których w takiej roli zupełnie nie widzę, np. Indiana Jones), ale wiem, że dla niektórych jest to temat baaaardzo kontrowersyjny. Zwłaszcza jeśli chodzi o postaci realne. Pamiętam jeden taki strasznie zgorszony komentarz pod opowiadaniami o Die Aerzte, że "jak tak można, co z bzdury, niedobrze mi się zrobiło" itp. Tymczasem kto jak kto, ale oni akurat zdecydowanie lubią przedstawiać się w taki sposób (piosenka Rock Rendez-vous itp.) więc nie ma co się dziwić, że odbiorca tę grę podejmuje...
Antonio
Messerschmitt

avatar

kobieta

#175281 | Dodano: 03.11.2011 11:50:09
*Aż iskrzy z niezdrowej ciekawości* :D
Ale pewnie po niemiecku to jest, nie?
kura z biura
Sturmwalzer

avatar

kobieta

#175286 | Dodano: 03.11.2011 12:12:12
No co Ty. Taż ja germańskiego narzecza tyle znam, co z piosenek.
Po angielsku, a jest i blog z polskimi tłumaczeniami :D

Niech no poszukam, niech no...

Prosz. Specjalnie dla Antońja, po polskiemu!

http://rock-rendezvous.blog.onet.pl/

Strony: 1 2

Ogłoszenia

» Mapa fanów Rammstein

Logowanie
Login:
Hasło:

+ Zarejestruj się

+ Zapomniałem hasła

Online
Na stronie: 23
Zalogowani: 14
Szukaj