news zespół twórczość fanklub forum
Newsy
Skocz Do
Jesteś z "pokolenia"...
Musisz być zalogowany aby zagłosować.
Skomentuj na forum
Archiwum sond
Galeria
Polecamy
lastfm

.:: Prasa, radio, telewizja by pariser

(03.2001)

Na miesiąc zanim Rammstein wypuści na rynek nowy album "Mutter", członkowie zespołu przekonują, na przekór krytykom, którzy zaklasyfikowali ich jako gwałtownych lub negatywnych, że ich muzyka jest międzynarodowa i warta tego, żeby jej słuchać.

Wokalista Till Lindemann, gitarzysta Paul Landers i perkusista Christoph Schneider odwiedzili Mexico City aby omówić pewien aspekt ich trzeciego niepublikowanego albumu, wyprodukowanego przez Jacoba Hellnera, który uczestniczył w pracach nad albumem "Two Sides", legendarnej grupy Clawfinger. "Nasza muzyka nie jest destruktywna, nie ma w niej tematów, które by były bodźcem do przemocy czy które polecały żeby działać destruktywnie, po prostu to jest to, co lubimy robić i jeśli są ludzie, którzy lubią to co robimy - są tymi których zapraszamy" twierdzi Lindemann.

"Ponadto, każdy może słuchać czego tylko chce, jeśli ktoś chce się wyrażać w muzyce Ricky Martina czy Michaela Jacksona, może to robić" - dodaje tłumacz "Herzeleid" (prawdopodobnie w odniesieniu do słów Tilla).

Grupa charakteryzowała się sama jako ta, która odwołuje się do seksu, bywa sadomasochistyczna, agresywna na show - podczas których wiąże ze sobą elementy pirotechniczne, szczyci się też swoimi oryginalnymi pomysłami. Z ich punktu widzenia to właśnie to ich wyróżnia.

"Rozwojem naszego show będzie >scene designer<, który wzmocni nasz spektakl, nie zapominając, że naszą siłą są piosenki" - wyjaśnia Landers.

"Rammstein przyjedzie ze swoim spektaklem do Meksyku w sierpniu lub wrześniu, będzie to zależało od trasy w Stanach i możliwości udziału w OzzFest", komentuje Lindemann.

"Nasza praca jest dla ucha i dla oka, kiedy zobaczyłem Nine Inch Nails na koncercie w Berlinie, ich muzyka i to co robili zaimponowało mi, to był występ >dla oczu<, pomyślałem, że to zadziała i w moim zespole" - pointuje piosenkarz.

Choć muzycy zostawili gitarzystę Richarda Z. Kruspe, klawiszowca Flake Lorenza i basistę Olivera Riedla w Niemczech, ci którzy byli na konferencji prasowej uważali, że ich wpływy (muzyczne - przyp. Rabbit) są podobne i odcisnęły swoje piętno na ich pomysłach.

"Sex Pistols, Pantera, odrobinę Metallica - były dla nas ważne jako wpływ muzyczny - i Prodigy, choć nie są tak starzy" - szczegółowo wymienia Landers.

Trzecia zgoda jest na to, że Rammstein chcieli wpływać na nowe zespoły, motywując je aby nagrywały w swoim ojczystym języku i nie powinni myśleć o języku angielskim jako ścieżce ku międzynarodowej sławie.

"Nagraliśmy dwie piosenki (w j. angielskim - przyp. rabbit) ponieważ nasza firma płytowa w Stanach poprosiła nas o to, jednak, tak naprawdę, produkt końcowy nam się nie podobał" (odnosi się to do angielskich piosenek - "Engel" i "Du hast").

"Podstawową sprawą jest to by śpiewać w naszym języku, by powiedzieć zespołom, że mogą robić co tylko chcą (w ich własnym języku); niezależnie od tego czy są Rosjanami czy Meksykaninami, powinni być przywiązani do swojego języka" zaleca Landers.

Dla Rammstein, po otrzymaniu możliwości opuszczenia >podziemnej strefy< industrialnego rocka, następnym celem jest utrzymanie poziomu, który osiągnęli poprzez efekty specjalne, tematykę swoich piosenek.

"Dalej chcemy być szczęśliwi, pieprzyć >gringos<, będziemy kontynuować swoją pracę; choć działanie w szóstkę bywa trudne, wciąż jesteśmy mocno związani" powiedział Lindemann.

Album "Mutter" [...] będzie w sprzedaży, na kontynencie amerykańskim, 2 kwietnia, a singiel, który jest obecnie w radio to "Links 2 3 4" - pojawia się on na rynku w miesiąc po prezentacji ich albumu live - "Live aus Berlin".

Autor: Juan Carlos Garcia

Źródło: Reforma

Tłumaczenie: Rabbit

load
Ogłoszenia

» Mapa fanów Rammstein

Logowanie
Login:
Hasło:

+ Zarejestruj się

+ Zapomniałem hasła

Skocz Do
Online
Na stronie: 19
Zalogowani: 5