.:: Historia by Vater & Cohonez
Prolog | Rozdział 1 | Rozdział 2 | Rozdział 3 | Rozdział 4
Era "Mutter"
Można rzec, że „Era Mutter”, bo tak powinniśmy nazwać trzeci rozdział naszej epickiej opowieści, rozpoczyna się jeszcze w kwietniu 2000 roku. Można, ale nie będzie to do końca prawdą. Cofnąć musimy się bowiem jeszcze do września 1999 roku, kiedy to Rammstein pojawiają się w starym kurorcie nad Bałtykiem o nazwie Haus Weimar. Tam starają się skomponować materiał na ich trzeci album, jednak pomimo tego, iż powstaje całkiem sporo piosenek, to nie są z nich zadowoleni – na tyle, że doprowadza to do konfliktów w kapeli. Co poniektóre kompozycje jednak dają się uratować i Berlińczycy wkrótce prezentują je garstce wybrańców. 16 kwietnia 2000 roku Rammstein grają bowiem kameralny koncert dla FanArea – ówczesnego oficjalnego międzynarodowego fanklubu. Występ miał miejsce w berlińskim Knaack Club i zapamiętany został z tego powodu, iż zagrano na nim dema piosenek, które w mniej lub bardziej odległej przyszłości miały ujrzeć światło dzienne: „5/4”, „Rein Raus”, „Adios” („Tot hat ein Gesicht"), „Sonne” („Klitschko”, „Boxer”), „Spieluhr”, „Mutter”, „Mein Herz Brennt” („Sandmann”), „Links 234”, „Zwitter” („Flakes blues”), „Feuer Frei!” („Punk”) oraz … „Ohne Dich”. W niewiele ponad 2 tygodnie później – bo 1 maja - kapela wchodzi do studia na południu Francji (Studio Mirval ulokowane w XI-wiecznym zamku), by nagrać profesjonalnie nowe kompozycje. Co ciekawe – podczas owej sesji nagraniowej powstają pierwsze wersje takich piosenek jak „Los” (jeszcze w wersji nie-akustycznej), „Ein Lied” (początkowo funkcjonujące jako wstęp do „Nebel”), „Moskau” (bez damskiego wokalu), wspomniane wyżej „Ohne Dich” oraz „Schwuhla” (przemianowane później na „Mann Gegen Mann”). Wtedy też najprawdopodobniej powstała kompozycja "Halt" oraz „Seid Bereit”, którą to ostatecznie w 2008 roku rozdzielono na 2 piosenki: „Rammlied” i „Wiener Blut”. W czerwcu 2000 roku – Ronald Prent czuwa nad procesem miksowania nowych utworów w belgijskim Galaxy Studio. Jego pracę kończą w październiku – już w Sztokholmie – Jacob Hellner i Stefan Glaumann. Efekty ich prac można poznać jeszcze w grudniu – zespół udostępnia bowiem fanom piosenkę „Links 234” w wersji „preview”.
Rok 2001 to rok bardzo aktywny dla zespołu. 16 stycznia w Poczdamie rozpoczynają się zdjęcia do nowego wideoklipu pt „Sonne”. Zespół wybrał tą piosenkę jako singiel promujący swoją trzecią płytę – zastanawiano się także nad „Adios” i „Halleluja” (do którego nakręcono ostatecznie kilka scen – piosenka miała przy okazji promować film „Resident Evil” Paula Andersona, ale zrezygnowano z tego pomysłu, aczkolwiek kawałek można znaleźć na ścieżce dźwiękowej do tego obrazu). 18 stycznia chłopcy występują pierwszy raz na żywo dla nowozelandzkiej (konkretnie w Auckland) publiczności, prezentując tym samym „Links 234” jako debiut koncertowy. Dzień później Rammstein dołącza do obsady festiwalu „Big Day Out” i koncertuje w Nowej Zelandii i Australii razem z m.in. Limp Bizkit i The Prodigy. 24 w Sydney i 31 stycznia w Melbourne rola supportu dla Rammstein przypada grupie Not From There.
Teledysk do „Sonne” ma swoją premierę 29 stycznia. Obraz – ukazujący makabryczną wręcz parodię baśni o Królewnie Śnieżce wyreżyserowany został przez Jörna Heitmanna i do dziś uważany jest za jeden z najlepszych wideoklipów Rammstein.W tym czasie zespół kończy koncerty w Australii (ostatni ma miejsce 4 lutego w Perth) i przenosi się na moment do Japonii, by dać tam 2 występy: w Tokio i w Osace. Singiel „Sonne”, opatrzony okładką przedstawiającą Paula w formalinie, pojawia się w sklepach 12 lutego. Krążek zawiera wersję podstawową i instrumentalną utworu tytułowego, dwa remiksy autorstwa Clawfinger oraz „Adios”.
Niecałe dwa miesiące później – 2 kwietnia 2001 roku (notabene w niemiecki Dzień Matki) – na świat przychodzi trzecie długogrające dziecko Rammstein – album „Mutter”. Jego tracklista prezentuje się następująco:
- Mein Herz Brennt
- Links 2 3 4
- Sonne
- Ich Will
- Feuer Frei !
- Mutter
- Spieluhr
- Zwitter
- Rein Raus
- Adios
- Nebel
Klimatyczna, spójna, przepełniona różnorodnymi kompozycjami – do dziś „Mutter” uważana jest przez ogromną rzeszę fanów za najlepsze dokonanie muzyczne Rammstein. Co zwraca uwagę to balans między melodyjnością, a ciężkimi brzmieniami. Praktycznie zrezygnowano z elektroniki – śladowe ilości można odnaleźć w „Feuer Frei!”, „Ich Will” i „Spieluhr” – zastępując ją partiami orkiestrowymi. Płyta zaczyna się mocnym uderzeniem „Mein Herz Brennt”, a kończy wyciszającą balladą „Nebel”. Tekstowo mamy tu do czynienia z: uprzedmiotowieniem partnera seksualnego („Rein Raus”), wyznania obojnaka („Zwitter”), opisem koszmarów dziecięcych („Mein Herz Brennt”, do którego zresztą powstał niewydany ostatecznie, animowany teledysk w reżyserii Zorana Bihaća) i katastrofy nuklearnej („Sonne”), reakcja na domniemane nazistowskie zapędy zespołu („Links 234”), krytykę mediów („Ich Will”) i aborcji („Mutter”), ekscytacja ogniem („Feuer Frei!”) oraz mini-horror („Spieluhr”).
Szata graficzna albumu to zdjęcia Sebastiana Geo Fuchsa ukazujące Rammstein jako martwe ciała w formalinie. Taka sama oprawa towarzyszy wszystkim singlom promującym „Mutter” z wyjątkiem „Feuer Frei!”. Sama okładka zaś to twarz martwej (od ponad 100 lat) dziewczynki zanurzonej w formalinie – wywołało to skandal w Niemczech: zaprotestowały przeciw temu między innymi Kościoły: Rzymsko-Katolicki i Luterański.
Skandal jednak nie przeszkodził Rammstein w promowaniu nowego materiału. Przez cały maj aż do 1 czerwca koncertują po swojej ojczyźnie: m.in. w Berlinie, Norymberdze, Hamburgu, Monachium, Bielefeld oraz w Austrii i Szwajcarii. Supportuje ich Clawfinger – podobnie będzie przez większość europejskiej części trasy w 2001 roku. Co do set listy – grany jest cały materiał z „Mutter” wzbogacony o kompozycję „Pet Semetary” – cover Ramones wykonywany razem Clawfinger. Od czasu do czasu pojawia się „Stripped” i „Wollt ihr das Bett In Flammen sehen” – pozostałe piosenki to sprawdzone wcześniej hity Rammstein.
W trakcie trasy do sklepów trafia drugi singiel pt „Links 234”. Okraszony jest on okładką z głową Schneidera przeciętą wpół oraz zawiera kawałek tytułowy, remiksy Westbam oraz Clawfinger, a ponadto wzbogacony jest o wspomniany wcześniej utwór bonusowy pt „Halleluja”. Nadmieńmy, że ów numer, w wersji demo („Hallelujah”), znalazł się wcześniej na specjalnej, dwupłytowej edycji płyty „Mutter” wydanej w Stanach Zjednoczonych, a w wersji z singla umieszczono go później na ścieżce dźwiękowej do filmu „Resident Evil” Paula Andersona. Samo „Links 234”, będące zdecydowaną odpowiedzią Rammstein na zarzuty sympatyzowania z narodowym socjalizmem, doczekała się animowanego teledysku wyreżyserowanego przez Zorana Bihaća. Obraz, którego premiera odbyła się 18 maja, przedstawia dzień z życia mrówek i jest metaforą życia niszczonego przez totalitaryzm.
5 czerwca rozpoczyna się kolejny segment trasy koncertowej. Rammstein – bez znaczących zmian w set liście – koncertuje w Lizbonie, Madrycie, Paryżu i Rejkiawiku. Planowany na 10 czerwca koncert w londyńskiej Astorii nie dochodzi do skutku ze względu na zakaz wnoszenia materiałów pirotechnicznych na teren obiektu – koncertu nie udało się zagrać pomimo tego, że Rammstein próbował wręcz przemycić część elementów swojego show. Co ciekawe – 12 czerwca zespól wystąpił w czeskiej Pradze w nietypowej roli – supportu dla AC/DC. Wypada tu wspomnieć, co Rammstein wyprawiał na koncertach w 2001 roku. Mamy tu ponownie ściany ognia, zabawy gumowym penisem (późniejsza część trasy, kiedy do set listy wróciło „Bück Dich”), płonący płaszcz, swawole z miotaczami ognia („Feuer Frei!”) oraz płonącym sercem („Mein Herz Brennt”), a także rejs pontonem na rękach publiczności (podczas „Stripped”).
29 czerwca natomiast naszych sześcioro ulubieńców przenosi się do Kraju Wuja Sama, by tam zaprezentować mniej lub bardziej rdzennym mieszkańcom swoje najnowsze kompozycje. Co istotne – amerykańska część trasy koncertowej to jeden z najdłuższych etapów Mutter Tour – trwa praktycznie aż do końca października 2001. W tym czasie Rammstein odwiedza praktycznie każdy stan w USA (chyba z wyjątkiem Alaski), przy okazji w sierpniu „zahaczając” o Meksyk, gdzie supportowani przez elektroniczną formację Hocico, grają trzy koncerty.
Warto przyjrzeć się bliżej tej trasie. Rammstein supportowany jest przez zespoły Godhead i Crossbreed. Podczas jej trwania ponownie wykonywana jest piosenka „Pet Semetary” – tym razem albo śpiewana przez Tilla i Flake (jak np. w Holywood 4 lipca), albo w asyście zespołu Godhead (Kansas - 11 lipca, Filadelfia – 19 lipca, Minneapolis – 24 lipca), lub też nawet w bardzo wyjątkowym składzie – 18 lipca 2001 roku w Nowym Jorku Rammstein wykonał cover Ramones wraz z Godhead, Markym i C. Jay’em Ramonesami oraz Jerrym Onlym z Misfits.
Nie można zapomnieć także o koncertach: 7 lipca w Seattle, 21 lipca w Cleveland i 26 lipca w Grand Rapids, jednak ze zgoła innych powodów. Dwa pierwsze odbyły się bez pirotechniki, natomiast w Grand Rapids zabrakło Paula, który w trybie natychmiastowym musiał wracać na kilka dni do Niemiec.
Koncerty zaplanowane w przedziale od 14 do 19 września zostają odwołane lub przeniesione na październik, ze względu na pamiętny atak z 11 września 2001. Od 21 września natomiast Rammstein, wraz z zespołami System of a Down, Slipknot, Mudvayne i American Head Charge koncertuje w ramach objazdowego „Pledge of Allegiance tour” aż do 24 października 2001.
Co wypada tu dopowiedzieć? Na przykład to, iż 2 października, w Las Vegas, Rammstein miał zagrać jako jeden zespól w House of Blues, jednak w wyniku rotacji na miejscu zamiast Mudvayne (którzy w trybie awaryjnym odwołali swój set) pojawił się American Head Charge i ostatecznie oba zespoły zagrały w hali Thomas and Mack. Ciekawostką jest także fakt, iż koncerty z 12, 13, 14 i 18 października zostały odwołane, a końcówka „Pledge of Allegiance tour” była dla Rammstein dosyć wyboista. Chodzi głównie o Paula, który ponownie musiał z dnia na dzień wrócić do Niemiec, ze względu na problemy rodzinne. Z tego też powodu koncert w Detroit z 23 października odbył się bez niego, 24 października w Cleveland zastąpił go Daron Malakian z System of a Down, a z reszty koncertów „Pledge of Allegiance” Rammstein zrezygnował. Po latach zespól wspominał, że nawiązali bardzo serdeczne relacje z System of a Down, co zapewne zaważyło o takim a nie innym kształcie koncertu w Cleveland. Co istotne – jeśli o relacje Rammstein – Slipknot chodzi, to na początku nie było tak różowo. Podobno podczas pierwszych koncertów Till, kiedy zobaczył, jaka jest średnia wieku fanów kapeli Coreya Taylora zapytał go, czy wobec powyższego Rammstein powinien ocenzurować swój koncert. Lider kapeli z Des Moines za to wspomina, iż później Till pojawił się na ich backstage’u ze stwierdzeniem „Właściwie, to chciałem Wam powiedzieć, że robicie fajne show”.
Na razie z sekcji koncertowej przenosimy się do wydawniczej. 10 września 2001 premierę ma trzeci singiel promujący Mutter, a mianowicie „Ich Will”. Piosenka, będąca opinią zespołu na temat roli mediów w życiu codziennym (a zarazem pastisz piosenek rockowych wykonywanych wraz z fanami) doczekała się wysokobudżetowego teledysku w reżyserii Jörna Heitmanna oraz kilkoma remiksami, już na samym krążku singlowym. Odnośnie wideoklipu – jest to poniekąd kontynuacja wątku z „Du Hast”, kiedy to szóstka przyjaciół postanawia napaść na bank w nadziei, że staną się bohaterami i idolami ludzi. Uwagę zwraca niejako dwojaka narracja: część teledysku obserwujemy jako zapis tego, co dzieje się naprawdę, część jako to, co zespól sobie wyobraża i to, czego chce (stąd tytuł).
Na singlu natomiast można znaleźć remiksy autorstwa Westbam i Paula van Dyk’a, wersję na żywo (także w formie wideo) oraz koncertowe wykonanie „Pet Semetary” wraz z udziałem Clawfinger. Na okładce natomiast widnieje krzyczący Flake. Piosenka osiągnęła niemały sukces, a zwłaszcza jej późniejsze koncertowe wykonanie na jednej z mainstreamowych imprez, o tym jednak nieco później.
Niedługo po tej premierze na rynku ukazuje się prawdziwy rarytas, a mianowicie dwupłytowa edycja „Mutter” – cala w czerwonych barwach zamiast „tradycyjnej” zieleni. Oprócz zmian w kolorystyce warto zauważyć, że zawartość drugiego krążka to 3 dotychczasowe piosenki singlowe oraz „Spieluhr” (który wówczas notabene również planowany był jako singiel) w wersjach koncertowych - wszystkie nagrane podczas występu zespołu w Hannowerze 1 czerwca 2001 roku. Zaś dokładna data premiery „Mutter Limited Tour Edition” to 29 października.
Jeśli o inne wydawnictwa spod szyldu Rammstein chodzi, to 1 listopada pojawia się książka Geoffa Hoffa, pod jakże prostym tytułem „Rammstein”.
Dwa ostatnie miesiące 2001 roku to dla Rammstein przede wszystkim koncerty w Europie – w odróżnieniu od tych w USA – żaden nie został odwołany. Supportującym zespołem został ponownie Clawfinger. Rammstein odwiedza zatem Francję, Wielką Brytanię, Łotwę, Rosję i Polskę, zaczynając jednak 8 listopada w Frankfurcie, gdzie w 2001 roku odbywa się, prowadzona przez Sachę Baron Cohena (wtedy jako Ali G) gala MTV Europe Music Awards – Rammstein jest zresztą nominowany w kategorii „Best German Act”. Pomimo tego, że nasi Berlińczycy raczej stronią od tego typu imprez (jak sami twierdzą: „bo można tam zagrać tylko jedną piosenkę”), dali rewelacyjny występ w postaci „Ich Will” połączonego z intrem do „Sonne”. Michael Stipe z REM, który również wystąpił na imprezie powiedział przed nią, że przede wszystkim chce zobaczyć Rammstein na żywo i zapewne, pomimo drobnych problemów technicznych naszych ulubieńców (mikrofon na początku, momentami klawisze), performance został doceniony. Dodajmy jeszcze, że na imprezie wystąpili również między innymi Travis, Limp Bizkit, Basement Jaxx i Depeche Mode, a nagroda dla najlepszego niemieckiego artysty przypadła ostatecznie raperowi Sammy’emu DeLuxe.
Jak już wspomnieliśmy – dalsza część trasy koncertowej przebiegła bez perturbacji – no, może poza faktem, że w Spodku, 13 listopada, Flake (podobno na znak Tilla) został wyrzucony z pontonu podczas jego rejsu na „Stripped” i, by powrócić na scenę posiłkować się musiał ochroniarzami. Wydarzenie to wywołało zresztą małą aferę na linii Pilgrim – Odyssey (organizator), jednak w miarę szybko zażegnaną. Co ważne - to na tym koncercie najprawdopodobnie pierwszy raz została zagrana "Halleluja".
19 listopada, podczas koncertu w Sankt Petersburgu, Rammstein zagrał cover Feeling B – rosyjskojęzyczną piosenkę pod tytułem „Lied von der Unruhevollen Jugend” zaśpiewaną prawie w calości przez Paula z racji jego preferencji lingwistycznych. Piosenka miała znaleźć się na singlu „Feuer Frei!” (jeśli się przyjrzycie, to zauważyć można, że każdy singiel do „Mutter” zawierał w sobie jakiś pozaalbumowy bonus), jednak ostatecznie nie doszło to do skutku.
Rammstein kończy ten etap koncertowy w San Sebastian w Hiszpanii 15 grudnia. Smaczkiem koncertu był Richard, który wyjątkowo – zamiast Flake – wsiadł do pontonu podczas „Stripped”. Nie zapomnijmy też, że jeśli o setlisty chodzi, to ostatecznie zrezygnowano z grania „Nebel” i „Spieluhr” – ten drugi zastąpiony został kawałkiem „Halleluja” i zagrany został na wielu koncertach podczas trasy promującej „Mutter”.
Ponownie przewracamy kartę kalendarza i patrzy na nas bezczelnie rok 2002. Co to oznacza dla Tilla i kolegów? Dalszą część promocji trzeciego albumu długogrającego, jednak uboższą w koncerty.
Na początku roku zespół ogłasza, iż wystąpi w filmie Roba Cohena pt. „XXX”, co dochodzi do skutku, lecz szerzej przyjrzymy się temu dopiero za kilka akapitów. Napiszemy tylko, że od 9 do 12 stycznia Rammstein przebywał w Pradze, by wystąpić w rzeczonym filmie.
2 lutego 2002 do sklepów trafia album z 11 coverami Rammstein w wykonaniu mało znanych wówczas artystów, jak np. J.P. Mullen, czy Floodland. Krążek nosi tytuł „Battery – Tribute to Rammstein”.
7 marca na koncie kapeli ląduje nagroda Echo w kategorii "Best Nu Metal Act National" – odebrana zostaje przez Schneidera i Flake w Berlinie, za to dwa tygodnie póżniej – 21 marca – Schneider samodzielnie fatyguje się do Paryża, by wziąć w ręce nagrodę „Hard Rock” w kategorii „Best Rock Act”. W międzyczasie – 12 marca – piosenka „Halleluja” umiejscowiona zostaje na ścieżce dźwiękowej do filmu „Resident Evil” obok takich artystów jak Depeche Mode, Slipknot czy Marilyn Manson.
25 marca 2002 roku to kolejna ważna dla Rammstein data. Wydany zostaje bowiem czwarty singiel, a zostaje nim (po długim „boju” ze „Spieluhr”) piosenka „Mutter”. Na okładce widzimy Tilla zanurzonego w formalinie (jest to zresztą ostatni singiel, który graficznie pokrywa się z albumem), natomiast zawartość, to kawałek tytułowy w wersji skróconej, dwa remiksy: autorstwa Sono i samego Rammstein, oraz instrumentalną piosenkę pełniącą rolę intra do koncertów – „5/4”. Równolegle w telewizyjnych stacjach muzycznych pojawia się teledysk – ponownie w reżyserii Jörna Heitmanna – przedstawiający Tilla w dwóch rolach: jest on zarówno człowiekiem przywożącym na lodzi jedzenie dla swojego „dziecka”, jak i samym „dzieckiem”. Obraz, pełen metafor i symboli, utrzymany w jednolitej kolorystyce, przez jedną część fanów uznany został za nudny i mdły, a przez inną część za absolutnie najlepszy wideoklip Rammstein i idealne dopełnienie jednej z ich najbardziej emocjonujących piosenek. Co ważne – w zdjęciach do klipu najprawdopodobniej wykorzystano nakręcone wcześniej na potrzeby „Spieluhr” materiały – poznać to można choćby po włosach Tilla, który przez lwią część 2001 roku nosił irokeza, a w 2002 pozostawił swoją głowę bez owłosienia – tak jak w teledysku.
Nietaktem też byłoby pominięcie jeszcze jednej ciekawostki związanej z piosenką „Mutter”. Otóż oprócz obrazu Jörna Heitmanna, pod uwagę brana była interpretacja Zorana Bihaća. Animacja komputerowa, przedstawiająca m.in. poczęcie i traktująca tekst w nieco bardziej dosłowny sposób nie zyskała należytej aprobaty i pozostawiona została w tzw. stanie surowym, by oficjalnie nigdy nie ujrzeć światła dziennego.
Porzućmy na razie sekcję studyjno-wydawniczą i skupmy się na działalności koncertowej w 2002 roku, którą to zespól wznowił 14 maja występem w Glasgow. Od tej pory Rammstein podbijał będzie publiczność kolejno w: Wielkiej Brytanii, Holandii, Hiszpanii, Szwecji, Finlandii, Rosji, Belgii, Norwegii, Szwajcarii, Francji i Portugalii. Ostatnie wymienione tu występy to udział Rammstein w letnich festiwalach (np. Pinkpop). Na „zwyczajnych” koncertach supportują ich glównie American Head Charge i Raging Speedhorn. Wyjątki to 17 czerwca w Sankt Petersburgu (support: Clawfinger i Psyshit), 19 czerwca w Moskwie (The Black Coffee) oraz 30 czerwca w Arnhem (Within Temptation i Dreadlock Pussy – ten drugi w miejsce zapowiedzianego wcześniej Queens of the Stone Age).
Jeśli o ciekawe wydarzenia na koncertach chodzi to odnotujmy tu: obecność Olivera w pontonie na koncercie w Londynie 16 maja oraz 17 i 18 maja w Manchesterze, a także fakt iż koncert w Moskwie z 19 czerwca został de facto odwołany ze względu na zamieszki spowodowane przegraną rosyjskiej reprezentacji piłki nożnej z drużyna z Japonii. Jednak potajemnie występ przeniesiono z lotniska w Tuszynie do niewielkiego B2 Club, gdzie bawiło się kilkuset szczęśliwców.
Mniej szczęścia mieli jednak podczas tej trasy mieszkańcy Wiednia, Lublany, Kijowa i Milanu. Koncerty w tych miastach zostały bowiem odwołane. Przyczyną było (poza Ukraińskim występem) zatrucie się Flake salmonellą. Odwołane zostają również późniejsze koncerty w ramach Off Limits Festival w Lipsku i Dortmundzie kolejno 31 sierpnia i 1 września – powodem takiego stanu rzeczy była rezygnacja Slipknot z udziału w imprezie, oraz słaba sprzedaż biletów.
Na osłodę dodajmy, że 29 czerwca Rammstein oraz Notwist wystąpili na Rock Werchter Festival w Belgii – wcześniej żadnej niemieckiej kapeli się to nie udało.
23 sierpnia 2002 pojawia się kolejna niespodzianka – „Mein Herz Brennt” pojawia się na ścieżce dźwiękowej do filmu „Lilija 4-Ever” i to aż w dwóch wersjach: skróconej i albumowej.
Kontynuując sprawy pozakoncertowe: 27 sierpnia Paul i Schneider wybierają się do Londynu by odebrać nagrodę magazynu Kerrang w kategorii "Best Live Act International", za to niewiele ponad miesiąc później – 8 października – do Berlina przybywają Rob Cohen i Vin Diesel. Dołączają do nich Till, Schneider i Olli. Powodem tego spotkania jest uroczysta premiera filmu „XXX”, w którym to Rammstein zaznacza swoją obecność – sekwencja otwierająca obraz Cohena to „Feuer Frei!” grane na żywo w jednym z praskich klubów, które naturalnie umieszczone zostalo na ścieżce dźwiękowej do tego filmu obok takich zespołów jak 4Lyn, Hatebreed, Drowining Pool, Queens of the Stone Age, czy Gavin Rosdale. Reżyser tłumaczył później, iż wybrał zespól do filmu, ponieważ szalenie spodobał mu się ich występ w Berlinie, jeszcze z czasów „Ery Sehnsucht”. Jeśli o inne wydarzenia związane z filmem chodzi to 14 października na londyńskiej premierze filmu pojawiają się Paul i Olli, a tego samego dnia premierę zalicza ostatni singiel z „Mutter”, a mianowicie „Feuer Frei!”. Zilustrowany jest on okładką autorstwa nowojorskiego artysty Roberta Longo, a przedstawia wycelowany do przodu pistolet. Zawartość singla to wersja albumowa tytułowego utworu, trzy remiksy – jeden autorstwa Junkie XL, dwa pozostałe popełnione przez Rammstein, oraz 2 covery: „Du Hast” i „Bück Dich” ze wspomnianego przez nas wcześniej albumu z coverami – „Battery – Tribute to Rammstein”. Warto wiedzieć, że odrzucono tutaj profesjonalne nagranie "Lied von der unruhevolle Jugend" oraz "Halt" - takie bowiem zakładano bonusy do singla. Singlowy teledysk to tylko i wyłącznie fragmenty filmu – występ Rammstein przeplatany jest innymi scenami z „XXX”. Całość odniosła dosyć spory sukces – nie tylko wśród fanów zespołu.
W cieniu powyższego sukcesu należy także wspomnieć nieco mniej znaną przygodę Rammstein z filmem. Otóż jeszcze 30 sierpnia 2002 roku do kin trafia horror pt. „www.strach” („Feardotcom”). W jednej ze scen słychać piosenkę „Sonne”, pomimo tego, że na ścieżce dźwiękowej ostatecznie jej nie umiejscowiono.
„Era Mutter” dobiega końca właściwie pod znakiem remiksów i kompilacji. I tak: 22 października na albumie „DickNity” formacji Slick Idiot pojawia się remiks piosenki „Xcess” autorstwa Paula, a później – 22 kwietnia 2003 roku – premierę ma singiel Marilyna Mansona pt. „mObscene”. Nie bylibyśmy nim zainteresowani, gdyby nie fakt, że tzw „Sauerkraut Remix” to dzieło Schneidera i Paula.
30 sierpnia 2003 w nakładzie 400 egzemplarzy na świat niespodziewanie przychodzi singiel „Schtiel". Jest to piosenka w całości śpiewana po rosyjsku – głównie dlatego, że jest to cover rosyjskiej grupy Aria. Piosenkę nagrał cały Rammstein, pomimo tego, że na okładce widnieją nazwiska Tilla i Richarda. Singiel wydany został jako prezent z okazji 100-lecia Harleya Davidsona. Nie miał on nic wspólnego z tworzonym od pewnego czasu długogrającym następcą „Mutter”, który jakoby miał być czymś cięższym i brzmieniowo zbliżonym do debiutu formacji z Berlina krążkiem.
Wielbiciele profesjonalnych nagrań video powinni wiedzieć, iż Rammstein zrezygnował z wydania jakiegokolwiek dvd dokumentującego trasę „Mutter”. Co prawda koncert w Hamburgu z 16 maja 2001 roku, gdzie grany był cały materiał z ostatniej płyty, miał być nagrany przez telewizję, jednak nie doszło to do skutku. Zamiast dvd koncertowego zespól przygotowywał już od jakiegoś czasu krążek wideo ze wszystkimi wideoklipami, materiałami dokumentującymi ich powstanie i fragmentami koncertów. Z początku miał on się nazywać „Die Zeit”, jednak ostatecznie przemianowano go na „Lichtspielhaus”. Znalazły się na nim wszystkie dotychczasowe wideoklipy (z wyjątkiem „Das Modell”, które wycięto dosłownie w ostatnim momencie), pięć dokumentów o teledyskach, reklamy oraz garść materiałów koncertowych krążących od dłuższego czasu po Internecie. Wydawnictwo ucieleśniło się na pólkach sklepowych 1 grudnia 2003 roku.
Tytułem podsumowania powyższego rozdziału: Rammstein w opinii wielu nagrał album doskonały, aczkolwiek ta opinia dominowała raczej wśród fanów z Polski i Rosji. Sam zespól nie spodziewał się aż takiego odzewu, czego wyrazem były niezwykle skromne słowa Tilla, gdy od Marka Niedźwiedzkiego na antenie Radiowej Trójki dowiedział się, że polscy fani wybrali „Mutter” najlepszą płytą 2001 roku. Frontman Rammstein miał rzec wtedy: „naprawdę, aż tak tego nie odczuliśmy”.
Poprzeczka postawiona została zatem bardzo wysoko i wielu fanów z zaciekawieniem patrzało w przyszłość, nie wiedząc czego się spodziewać po następnym albumie. Jeszcze w 2003 roku pojawiły się plotki o rzekomej kolaboracji Niemców z bardzo popularnym wówczas rosyjskim żeńskim duetem T.A.T.U. (swego czasu miał powstać singiel będący miksem „Mein Herz Brennt” z jedną z piosenek Rosjanek), a także o solowych planach Richarda. Czy Rammstein sprostał wymaganiom? Czy następnym albumem podnieśli poprzeczkę jeszcze wyżej? O tym w następnym, nie ukrywajmy – dosyć burzliwym rozdziale opisującą erę „Reise Reise” i „Rosenrot”.
Zalogowani: 14












