.:: Historia by Vater & Cohonez
Prolog | Rozdział 1 | Rozdział 2 | Rozdział 3 | Rozdział 4
Era "Sehnsucht"
Ten rozdział historii zespołu rozpoczniemy jeszcze w 1996 roku, a konkretnie w listopadzie. W tym to okresie bowiem, zespół przystąpił do prac nad następcą "Herzeleid". Pod okiem producenta, Jacoba Hellnera w Maltańskich Temple Studios powstaje (a właściwie rejestrowany jest od nowa, bowiem kawałki istniały już wcześniej) drugi album studyjny zespołu. Zanim jednak zostaje wydany mija trochę czasu, w trakcie którego zespół cieszy się z faktu, iż ich debiut płytowy powrócił na listy najlepiej sprzedających się kompaktów - jak już nadmieniliśmy, stan ten utrzymywał się aż do marca 1998 roku.
1 Kwietnia 1997 roku na świat przychodzi nowe dziecko zespołu, a mianowicie singiel "Engel", który tego właśnie dnia osiada na półkach sklepowych. Płytka, okraszona okładką przedstawiającą Richarda na krześle elektrycznym zawiera tytułowy kawałek (zilustrowany teledyskiem, o którym za moment), studyjną już wersję znanego fanom z koncertów "Sehnsucht", oraz część materiału, która miała znaleźć się na singlu "Rammstein", a mianowicie - wersje albumową i 2 remiksy (w tym jeden instrumentalny) rzeczonego kawałka popełnione przez brytyjski zespół Eskimos and Egypt.
Teledysk ilustrujący pierwszy singiel z nadchodzącego longplaya, przedstawiający Rammsteinową interpretację filmu Roberta Rodrigueza (a nie Quentina Tarantino) "Od zmierzchu do świtu", wyreżyserowany zostaje przez Hannesa Rossachera. W samym obrazie, możemy zobaczyć zespół spotykający się w klubie, grający na scenie i podziwiający taniec z wężem. Jeśli zaś chodzi o sam kawałek singlowy - pamiętacie jednego z gości specjalnych na jubileuszowym koncercie zespołu? Mamy tu na myśli Bobo & The Berlin Session Orchestra, a właściwie kobietę o pseudonimie Bobo, wówczas związaną z zespołem Bobo In White Wooden Houses. Postanowiła ona podjąć współpracę z Rammstein, i to jej właśnie wokal słyszymy podczas refrenów. Bobo zresztą będzie jeszcze obecna w dalszej historii kapeli.
Zespół przez jakiś czas zastanawiał się, co do piosenki mającej znaleźć się na singlu. Do wyboru oprócz ostatecznie wybranego kawałka "Engel" (notabene z tekstem w całości napisanym przez Richarda), zespół miał do dyspozycji "Tier" oraz "Sehnsucht". Co wydaje się interesujące, zespół rozpoczął zdjęcia do "Tier", jednak w dalszym toku pracy nad klipem stwierdzono, że "Engel" (także ze względu na tekst, który był zdecydowanie bardziej "medialny" niż "Tier") będzie lepszym wyborem. Co do "Sehnsucht" - zespół przyznał później, że teledysk ów obrazował mężczyznę tęskniącego za kobietą (prawdopodobnie żoną), która go opuściła. I za nią to właśnie ów mężczyzna podąża przez cały świat. Rammstein uznał ten klip jednak za kiepski, a jedynym śladem tego, że zespół w ogóle nosił się z zamiarem wydania "Sehnsucht" na singlu jest obecność wersji albumowej tegoż utworu na "Engel".
Jeszcze w kwietniu natomiast, zespół aktywuje się koncertowo - 8 dni po premierze singla pojawiają się w Amsterdamie, gdzie znajdujemy pierwszy przypadek zagrania, mało wtedy znanego kawałka "Du Hast".
Natomiast od 6 do 24 maja zespół koncertuje głównie na germańskiej ziemi (Niemcy, Austria i Szwajcaria, oraz wyjątkowo 1 występ otwierający Pinkpop Festival w Holandii) dając łącznie 17 wyprzedanych koncertów. Ich supportem są, wspomnieni już wcześniej Eskimos and Egypt.
23 maja (w dniu, kiedy "Engel" pokrywa się złotem) ma miejsce premiera drugiego, w pewnym sensie, singla promującego nadchodzący album, a mianowicie "Engel Fan Edition". Od wersji podstawowej różni się okładką, na której to Till tym razem siedzi na krześle elektrycznym oraz tracklistą. Na tej płytce bowiem znajdziemy rozszerzoną wersję piosenki tytułowej, znany już wcześniej remiks instrumentalnej wersji piosenki "Rammstein", autorstwa Eskimos and Egypt oraz, co najciekawsze, 2 do tej pory niepublikowane (aczkolwiek nagrane jeszcze w 1994 roku) utwory: zagrana bez użycia gitar erotyczna ballada "Wilder Wein" i sadomasochistyczny "Feuerräder" (oba w wersjach studyjnych). W 3 dni po premierze tego singla natomiast to "Herzeleid" przypada status złotej płyty.
Czerwiec, lipiec i sierpień 1997 roku upływają Rammstein pod znakiem koncertowania na letnich festiwalach. Wspomnijmy tu chociażby o festiwalu w Hultsfred w Szwecji, La Locomotive w Paryżu, Hurricane Festival w Scheeßel (Niemcy), Waldrock Festival w Holandii (jeden z pierwszych koncertów z "Tier" w setliscie), czy też Bizarre Festival w Kolonii (warto wspomnieć, że właśnie tam piosenkę "Rammstein" zagrano w wersji Eskimos and Egypt).
W tym też okresie wakacyjnym Rammstein udziela się także w nieco inny sposób - 1 lipca na świat przychodzi, stworzony przez Rammstein, remiks do piosenki "Good God" zespołu Korn (tzw. "Heart Floor Remix"). Za to 21 lipca ma miejsce kolejna premiera singlowa - tym razem, (po odrzuceniu "Bestrafe Mich") wybór padł na "Du Hast" - do dziś najbardziej chyba rozpoznawalny kawałek zespołu. Okładkę singla zdobi "zmodyfikowana" (przywodzi na myśl film "Terminator") twarz Paula, zaś zawartość to (naturalnie) utwór tytułowy, jego 2 remiksy (autorstwa Jakoba Hellnera i grupy Clawfinger) oraz studyjna wersja "Bück dich". Teledysk, ponownie inspirowany filmem, tym razem "Wściekłymi Psami" Quentina Tarantino (i w 1 scenie także "Zagubioną Autostradą" Davida Lyncha) wyreżyserowany został przez Philippa Stölzla. Istnieją 2, różniące się jedną sceną, wersje tego teledysku. Ogólnie rzecz biorąc, opowiada on, jak Schneider na chwilę zostawia swoją partnerkę (graną przez aktorkę Volksbühne Theater, Astrid Meyerhofen), by spotkać się ze swoimi przyjaciółmi. Ma to dosyć intrygujące konsekwencje.
Na początku sierpnia, zespół ma kolejny powód do radości, bowiem wtedy "Herzeleid" i "Engel" osiągnęły status "podwójnego złota". Ceremonia z tej okazji odbyła się na małej, przyrzecznej, hamburskiej plaży.
Jednak sierpień to miesiąc ważny przede wszystkim z innego powodu - 22 dnia owego miesiąca premierę swą ma następca "Herzeleid", a "Sehnsucht" mu na imię. Album, zawierający 11 nowych (no, może nie do końca, zważywszy, iż większość materiału znana była uczestnikom koncertów już ponad rok, a same kawałki zostały bazowo skomponowane przy okazji pracy nad poprzednim albumem) kompozycji zaledwie w 2 tygodnie po premierze ląduje na 1 miejscu list najlepiej sprzedających się krążków. Dodajmy, że w tym samym czasie zarówno "Herzeleid", jak i "Engel" oraz "Du Hast" znajdują się w pierwszej 20stce jeśli chodzi o sprzedaż.
Jeśli zaś o sam longplay chodzi ? jego okładka to twarze członków zespołu (praktycznie każda edycja albumu ma 6 wersji okładkowych) "przyozdobione", de facto, przyrządami powszechnego użytku, ale w sposób wręcz drastyczny. Zespół zapytany o sesję zdjęciową, odparł, że poprzednia okładka niezbyt przypadła ludziom do gustu i chcieli pokazać coś mocniejszego. Pewnego razu, będąc w poczekalni u producenta, przeglądali katalog z dokonaniami austriackiego artysty, Gottfrieda Helnweina. Spodobało im się to na tyle, że postanowili poprosić go o zajęcie się szatą graficzną albumu. Artysta użył na każdym z członków zespołu szminki i białego pudru oraz wyżej wymienionych akcesoriów. Dodajmy, że widelce przy oczach Tilla to te same, których Helnwein użył przy innym swoim projekcie - okładce płyty "Blackout" zespołu Scorpions. Cała sesja zdjęciowa natomiast była inspirowana podobną sesją dla zespołu Pink Floyd. Książeczka albumowa natomiast, to teksty, zarówno po niemiecku, jak i po angielsku, na tle plaży z palmami. Za to pudełko (mowa tu o plastiku pokrywającym okładkę) ma tą ciekawą cechę, że nazwa zespołu i tytuł płyty są na nim wytłoczone.
Co do zawartości samej płyty, to możemy znaleźć na niej kolejno:
- Sehnsucht
- Engel
- Tier
- Bestrafe Mich
- Du Hast
- Bück Dich
- Spiel Mit Mir
- Klavier
- Alter Mann
- Effersucht
- Küss Mich (Fellfrosch)
Album trwa 43 minuty i 58 sekund. A jeśli o jego zawartość chodzi, to ponownie mamy do czynienia z topornymi riffami, o brzmieniu znanym z poprzedniego krążka. "Sehnsucht" jest jednak o wiele bardziej melodyjny i żywszy od poprzednika. Zawiera też więcej elektroniki, a inspirowany był głównie twórczością Ministry. Natomiast jeśli mowa o warstwie tekstowej, to znów mamy do czynienia z szeroko pojętą miłością, rozumianą jednak w ekstremalnych aspektach. I tak tytułowy utwór opowiada o tęsknocie za kochanką, "Engel" o niezbyt szczęśliwych aniołach, "Tier" o molestowaniu (z lekkim nawiązaniem do zoofilii), "Bestrafe Mich" i "Bück Dich" to sadomasochistyczne wyznania, "Alter Mann" to rzecz o przemijaniu, "Du Hast" niejako o negacji małżeństwa, "Spiel Mit Mir" o kazirodztwie, "Klavier" o zabójstwie pianistki, "Eiffersucht" o szeroko rozumianej zazdrości, a "Kuss Mich" o waginie. Pozwolimy sobie dodać, że te 2 ostatnie utwory do dnia dzisiejszego (a w chwili powstawania tego tekstu jest 2008 rok) nie doczekały się wersji koncertowych, aczkolwiek "Eiffersucht" został umieszczony na ścieżce dźwiękowej filmu "Wing Commander: Prophecy". "Alter Mann" natomiast grany był rzadko, z czasem ustępując miejsca na setliście "Wilder Wein" i "Klavier". W sesji nagraniowej odrzucono takie kawałki jak "Kokain", czy nagrane raz jeszcze "Schwarzes Glas". Na różnych edycjach albumu pojawiały się natomiast inne, stworzone później, utwory: "Du Hast" i "Engel" po angielsku, "Stripped" oraz "Du Riechst So Gut" (o tych dwóch ostatnich będzie jeszcze mowa). Wypada tu wspomnieć o polskiej wersji albumu, na której jako bonus przed głównymi nagraniami słyszymy Tilla mówiącego te oto sakramentalne słowa: "Hallo, cześć jesteśmy Rammstein. Pozdrawiamy całą Polskę i życzymy wielu miłych wrażeń w słuchaniu naszej nowej płyty, pod tytułem Sehnsucht". Jako ciekawostkę dodać możemy, że według jednego z wpisów w niemieckiej bazie GEMA, kawałek "Donaukinder" (a właściwie jego instrumentalne podwaliny) skomponowany został już w czasie sesji do "Sehnsucht"
Było do tej pory bardzo pozytywnie, jednak nie zapominajmy, że Rammstein to tylko ludzie i jako tacy nie są nieomylni. I właśnie o takiej "pomyłce" musimy tu teraz napisać. Chodzi mianowicie o piosenkę "Tier", a właściwie jej melodię. Otóż członek zespołu Die Krupps, Jürgen Engler stwierdził, że melodia jest identyczna, jak ta użyta w utworze "The Dawning of Doom". Co prawda tam, melodia wykonywana jest elektronicznie, a u Rammstein, na gitarach, jednak wystarczyło to, by uznać to za plagiat. Dlatego właśnie na wydawanych później egzemplarzach "Sehnsucht", a także koncertowego "Live Aus Berlin", znalazły się książeczki o nieco zmienionej treści - obok Rammstein widnieje nazwisko Jürgen Engler obok informacji o kompozycji piosenki "Tier". Takiej rekompensaty zażądał właśnie członek Die Krupps.
Przejdźmy teraz do nieco bardziej optymistycznych rzeczy. A mianowicie do koncertów ? 3 i 6 września zespół daje pierwsze koncerty w Stanach Zjednoczonych, a konkretnie w Nowym Jorku (CMJ Festival). Za to od 26 września do 23 października Rammstein koncertuje w głównie Niemczech, dają też po jednym występie w Austrii i Szwajcarii. Ich supportami są zespoły: do 7 października włącznie - Vitro, a od 9 października - KMFDM. Wszystkie koncerty mają status ?Sold Out?. Listopad to miesiąc, w czasie którego ma miejsce kolejna premiera. Jest to kolejny remiks, tym razem stworzony dla piosenki "Last Cup of Sorrow" grupy Faith No More (tzw. Rammstein Mix) - nagranie umieszczone zostaje na limitowanej edycji albumu "Album of the Year" tegoż zespołu, a półki sklepowe uderza 14 października. Co interesujące - to tutaj można po raz pierwszy posłuchać sampli z ..."Nebel". Listopad to również miesiąc koncertowy, z tym, że na nieco większą skalę, gdyż zespół jeżdżąc po Europie, odwiedza kolejno: Szwecję, Danię, Włochy, Polskę, Francję, Wielką Brytanię, Belgię i Holandię (z tym, że tam ze względu na dolegliwości Flake, drugi z planowanych koncertów został odwołany). Przy okazji wizyty w Polsce warto opisać parę szczegółów ? koncert odbył się 22 listopada w Katowickim "Spodku" w ramach istniejącego wtedy festiwalu "Odjazdy". Oprócz Rammstein, na scenie pojawili się Edyta Bartosiewicz, Kazik Na Żywo i brytyjska Chumbawamba. Szóstka z Berlina zagrała 10 utworów, zaś całość zarejestrowała Telewizja Polska. Warto tu dodać, że materiał ten uchodzi za jeden z najlepiej zmontowanych nagrań koncertowych z tamtego okresu, co zaważyło na tym, że część ekipy odpowiedzialnej za nagranie została zaproszona do współpracy przy okazji nagrywania "Live Aus Berlin". Po koncertach część zespołu ("wokalista i jeden z gitarzystów" - jak stwierdził to Kazik Staszewski) wzięła udział w bankiecie - dzięki luźnej postawie wywarli pozytywne wrażenie na pozostałych gościach. Bardzo zabawnie było podobno podczas połykania helu (znajdującego się wewnątrz baloników dekorujących salę bankietową) i prób powiedzenia czegokolwiek (Till starał się recytować teksty Rammstein). Później zespół chodził po Katowicach i kupował różnego rodzaju pamiątki, przy okazji posilając się zapiekankami.
No, ale przejdźmy do rzeczy bardziej konkretnych. Na przykład do premiery kolejnego singla, który to zaatakował sklepy 21 listopada. Tym razem jednak jest to singiel specyficzny z dwóch powodów. Po pierwsze - "Das Modell", to kawałek nieobecny na albumie, aczkolwiek stylistyką bliski temu, co zaprezentowano na "Sehnsucht". Jest to cover legendarnej niemieckiej formacji, Kraftwerk, różniący się jednak (poza tekstem) znacznie od oryginału. To kolejna piosenka, w której udziela się Bobo - jej głos słychać na samym początku. Także zawartość singla to niespodzianki - żadnego remiksu, a kolejny premierowy kawałek - "Kokain", inna wersja "Alter Mann" oraz...gra komputerowa. Jak już wspomnieliśmy, "Kokain" nagrany został jeszcze w 1994 roku, wydać zdecydowano się go dopiero w 3 lata później. Tytuł mówi sam za siebie, a tekst uchodzi za jeden z najbardziej zagmatwanych - właśnie ta piosenka, a później i "Adios" będą odpowiedziami zespołu na pytania o ich kontakty z narkotykami. "(...)powstały na podstawie prawdziwych doświadczeń" - powie później Till. I ma rację, gdyż w tym czasie Richard, któremu jak sam później stwierdził, narkotyki pomogły przy tworzeniu "Sehnsucht", co najmniej raz lądował na odwyku kokainowym. Zaprezentowana na singlu wersja "Alter Mann" tym różni się od albumowej, że można usłyszeć na niej damski wokal w czasie refrenów - Bobo po raz kolejny pomogła chłopakom przy ich twórczości. Za to gra to dosyć prosta w założeniach strzelanko-platformówka spod gatunku "chodzisz i strzelasz". Krążek zdobi okładka utrzymana w niebiesko-fioletowej kolorystyce, przedstawiająca drzewa. Po drugie - teledysku do tego kawałka, pomimo że istnieje zmontowany (wyreżyserowany został przez Philippa Stölzla), nie zobaczycie nigdzie (stan rzeczy na rok 2009). Co prawda założenia były takie, jak przy pozostałych teledyskach - zespół przed jego nakręceniem ogłosił nawet konkurs, w którym główną nagrodą była możliwość wystąpienia w klipie jako statysta - ale całość wypadła podobno tak kiczowato, że po paru emisjach teledysk przestał być puszczany w telewizji. Drugim i ważniejszym powodem takiego stanu rzeczy była treść teledysku - grupa paparazzi ścigająca na motorach tytułową modelkę to scena przywodząca bardzo niezdrowe skojarzenia ze śmiercią Lady Diany, która notabene miała miejsce parę miesięcy wcześniej. Do dziś zachowały się jedynie pojedyncze zdjęcia z klipu, jednak całość jest nie do zdobycia. Co prawda miała zostać ona wydana na dvd z teledyskami pt "Die Zeit" (ostatecznie przemianowanemu na "Lichtspielhaus"), ale plan ten porzucono.
Końcówka roku 1997, a konkretnie od 5 do 13 grudnia to ponowna wizyta Rammstein w Stanach Zjednoczonych (m.in. Denver, Salt Lake City i Los Angeles), tym razem w roli supportu dla KMFDM. Przerzucamy kartkę w kalendarzu i oto naszym oczom ukazuje się rok 1998. Dla zespołu oznacza to małą sesję w studio Vox Klangstudio w Hamburgu (27 styczeń ? 1 luty), przy okazji nagrywania piosenki na potrzeby albumu z coverami piosenek Depeche Mode - "For the Masses". Nie mówimy tu oczywiście o albumie Rammstein, lecz o wspólnym projekcie wielu artystów. Rammstein skomponował w tym celu aż 3 covery, jednak spodobał im się tylko jeden, a mianowicie "Stripped". Podobnie jak "Das Modell", utwór (tym razem zaśpiewany w całości po angielsku) różni się od oryginału. Co wydaje się ciekawe ? najprawdopodobniej podczas tej sesji zrodziła się piosenka "Stirb Nicht Vor Mir" (o czym nie omieszkamy wspomnieć później). 5 marca natomiast zespół ma kolejny powód do dumy - wideoklip do "Engel" otrzymuje tzw "Echo Award" w kategorii "Best Video".
Za to w dniach 20 - 25 kwietnia zespół pracuje na planie nowego teledysku. Teledysku może i nowego, ale piosenka już nie bardzo, bowiem drugiej ilustracji miał doczekać się "Du Riechst So Gut". Zdjęcia kręcono na zamku Babelsberg w Poczdamie oraz w jednej z dzielnic Berlina. W tym teledysku zespół (w osobie 1 członka, który co chwila się zmienia) podąża tropem pewnej urodziwej niewiasty. Całość utrzymana jest w średniowieczno-gotyckim stylu, okraszona szczyptą efektów specjalnych. Do reedycji tej piosenki wrócimy za chwilę. Za chwilę, to znaczy po tym jak opiszemy, iż od 26 kwietnia do 6 maja Rammstein po raz kolejny przypuszcza szturm na Kraj Wujka Sama. Supportowani przez amerykański zespół Hanzel und Gretyl koncerują między innymi w Holywood, Chicago i Nowym Jorku. Tu mała ciekawostka - Hanzel und Gretyl podczas nagrywania albumu "Über Alles" użyli głosu m.in. Paula w kawałku "Intermission" - Paul śpiewa tam bajkę o Jasiu i Małgosi. Po powrocie zza oceanu zespół koncertuje ponownie w Europie - od 13 do 20 maja grają łącznie 8 koncertów w Portugalii, Hiszpanii i Francji.
Wracamy zgodnie z zapowiedzią do wcześniej nakręconego teledysku. Otóż powstał on na potrzeby promocji singla, ale nie tylko. Fakt powtórnego promowania "Du Riechst So Gut" wiązał się m. in. z tym, iż "Herzeleid" miał wkrótce zawitać do amerykańskich półek sklepowych i żeby lepiej go promować, postanowiono przypomnieć Amerykanom, jak zaczynał zespół. Co warte odnotowania, chłopcy żałowali później wydania zarówno "Das Modell" i "Du Riechst So Gut" na singlu (i to aż 2 razy). Powodem tego pierwszego była zapewne niechęć Kraftwerk do wersji Rammstein, a co do drugiej piosenki, to po prostu chłopcy wstydzili się wersji teledysku z 1995 roku, a ona jak na złość została umieszczona na singlu z 1998 roku. Jeśli już jesteśmy przy trackliście singla, nazwanego dla wyróżnienia "Du Riechst So Gut '98" to prezentuje się ona następująco: oprócz wspomnianego już teledysku i piosenki tytułowej znajdują się na niej remiksy ludzi z KMFDM, Faith No More i Bobo In White Wooden Houses oraz Jacoba Hellnera. Premiera owego singla miała miejsce 25 maja, a samo wydawnictwo zdobi okładka z elegancko rozłożonym kwiatem.
W dniach 29 - 31 maja mają miejsce występy na festiwalach Dynamo (Holandia), Rock Am Ring i Rock Im Park (Niemcy). Za to 19 czerwca chłopcy wydają "Original Single Kollektion". Jest to limitowany box zawierający 6 singli zespołu, a mianowicie "Du Riechst So Gut", "Seemann", "Engel", "Engel Fan Edition", "Du Hast" i "Das Modell". Czerwiec i lipiec to dla chłopców kontynuacja tradycji festiwalowej. 27 czerwca grają na Roskilde Festival w Danii, a później od 1 do 18 lipca mają miejsce występy w Norwegii, Szwajcarii, Francji i Austrii. Sądzimy, że warto wspomnieć tu o tym, co Rammstein w czasie "Ery Sehnsucht", wyprawiał na koncertach. Poza standardowymi wybuchami i pokazami ognia - zarówno jego słupy, jak i ściany, ale też i płaszcz oraz miotacz - wspomnieć należy też o nowościach. A takimi są na przykład: samobiczowanie się na "Bestraffe Mich", pałeczki perkusyjne miotające iskry na "Engel", rozbijanie sobie mikrofonu na czole w "Sehnsucht", łuk ze sztucznymi ogniami na "Du Riechst so Gut", demolka oświetlenia (np. przy użyciu telefonu) na "Du Hast", oraz oczywiście "symulacja seksu analnego przy użyciu sztucznego penisa" na "Bück Dich". Za ten ostatni numer Rammstein wpadł w kłopoty, ale o tym później.
Wracając jednak do chronologii - 27 lipca to kolejna już premiera. A mianowicie singla "Stripped", wspomnianego już wcześniej coveru Depeche Mode. Okładka płyty - autorstwa Gottfrieda Helnweina - ukazuje kobietę w bieliźnie z pistoletem w ręce, którym usiłuje jakoby "grozić" otwieranemu właśnie garnkow. Całość prezentuje się na czerwonym tle. Na krążku znajdziemy tytułowy cover oraz jego remiksy w wykonaniu Johana Edlunda z zespołu Tiamat, Güntera Schulza z KMFDM i Charliego Clousera. Ponadto umieszczony został tam fragment video jubileuszowego koncertu Rammstein z 1996 roku, a mianowicie kawałek "Wollt Ihr Das Bett In Flammen Sehen". Jeśli zaś o teledysk chodzi, to zespół nawet go nie kręcił, lecz zaproponował wykorzystanie fragmentów filmu "Olimpiada" autorstwa Leni Riefenstahl. Pomysł wykorzystano i właśnie taki teledysk został wypuszczony do mediów. Była to jednak brzemienna w negatywnych skutkach decyzja - przypomnijmy, że Leni Riefenstahl była częściowo odpowiedzialna za propagandę Hitlera w czasie Drugiej Wojny Światowej, zaś sam film, mimo iż po latach uznany za arcydzieło, w czasach Trzeciej Rzeszy służył za materiał propagandowy, w którym ukazywano czystość rasy aryjskiej. Pomimo tego, że w samym teledysku nie zobaczymy nawet przysłowiowego cienia swastyki ani innych podobnych insygniów, zespół natychmiast został obrzucony zarzutami o propagowanie nazizmu. I pomimo tego, że zespół kategorycznie zaprzeczył, jakoby byli sympatykami hitleryzmu, to zespół za taki a nie inny wybór teledysku pokutuje do dziś. Sama piosenka natomiast odniosła duży sukces - członkom Depeche Mode ten cover podobał się najbardziej z całej kompilacji.
Powróćmy jednak do przyjemniejszych rzeczy ? 14 Sierpnia Rammstein otrzymuje nagrodę Comet w kategorii "Best Live Band", zaś 10 dni później odbywa się ceremonia wręczenia platynowych płyt za "Herzeleid" (podwójna platyna w Niemczech) i "Sehnsucht" (platyna i złoto). Między tymi dwoma powyższymi wydarzeniami jednak odbyły się 2 istotne koncerty. Mamy tu na myśli oczywiście występ na Wuhlheide w Berlinie z 22 i 23 sierpnia. Występ ten, w obecności ponad 17 000 fanów, poprzedzony supportami Danzig, Niny Hagen, Joachima Witta i zespołu Alaska został profesjonalnie nakręcony i wydany w 1999 roku pod wiele mówiącym tytułem "Live Aus Berlin". O tym wydawnictwie szerzej powiemy za chwilę.
We wrześniu Rammstein ponownie odwiedza Stany Zjednoczone, tym razem jako headliner dorocznego Rockstock Festival w Chicago. Co ważne, jedna z największych amerykańskich rozgłośni radiowych, WRCX-FM, silnie promowała imprezę. Za to od 12 września do 31 października ma miejsce kolejny istotny etap w historii zespołu. Zostają bowiem zaproszeni do udziału w trasie Family Values Tour razem z takimi zespołami jak Korn, Limp Bizkit, Ice Cube czy Orgy. To w czasie tego tournee Rammstein odnotował kłopoty. Chodzi konkretnie o występ z "Bück Dich" - otóż okazało się, że sztuczny penis i to, co się z nim wiąże stanowiło w niektórych stanach wykroczenie i po jednym z koncertów zespół został aresztowany. Wyszli po nocy spędzonej w areszcie, po wpłaceniu kaucji. Podobno później na koncertach, kiedy wykonywano "Bück Dich", Till wyciągał ze spodni jabłko. Przy okazji warto tu także wspomnieć o tym co działo się po koncertach - David Silveira (ówczesny perkusista Korn) wspominał, że był zaskoczony, kiedy zobaczył numer z penisem. Za kulisami działy się rzeczy śmieszne, jak imprezy z groupies i konsumpcja styropianu przez Paula. Co ciekawe - jak stwierdził właśnie Paul 3 lata później w wywiadzie dla australijskiej telewizji: "Zatanawialiśmy się, jak to się dzieje, że Limp Bizkit, tak dobrze trzymają się podczas imprez. Potem się okazało, że tylko udawali, że piją". Ostatni koncert trasy wypadł w Halloween i chłopcy, nie wiedząc jakie kostiumy założyć na siebie z tej okazji, po prostu okleili się w newralgicznych miejscach taśmą klejącą. Jednak niestety nie pozwolono im tak wystąpić.
Listopad jako zwieńczenie 1998 roku wypada dla Rammstein całkiem aktywnie - 2 listopada "Sehnsucht" pokrywa się złotem w USA, 11 listopada ma miejsce amerykańska premiera "Herzeleid" (co istotne - z ocenzurowaną okładką, przedstawiającą jedynie twarze członków zespołu - w Stanach uznano bowiem, podobnie jak wcześniej w Niemczech, że okładka podstawowa promuje "Rasę Panów"), a 12 dnia tego miesiąca zespół, nominowany zresztą w kategorii "Best Rock Act", występuje na gali MTV Europe Music Awards w Milanie z piosenką "Du Hast". Za "Du Hast" właśnie Rammstein zostaje jako pierwszy niemiecki zespół nominowany do nagrody Grammy w kategorii "Best Metal Performance". To ma jednak miejsce już nieco później, ponieważ znów przewróciliśmy kartkę w kalendarzu i nastał nam rok 1999. I właśnie w lutym tegoż roku Rammstein zostaje nominowany do jednej z najbardziej prestiżowych nagród muzycznych na świecie. Nagrody niestety nie otrzymuje (podobnie, jak wcześniej wymienionej nagrody MTV EMA), jednak sam fakt bycia nominowanym jest wystarczającym wyróżnieniem. Odbierają jednak, 3 kwietnia nagrodę Echo w kategorii, w wolnym tłumaczeniu, "Najlepszy niemiecki towar eksportowy".
Za to od 10 do 24 kwietnia Rammstein po raz pierwszy wybiera się na tournee po Ameryce Południowej, co prawda jako support, ale za to dla nie byle kogo, bo dla samego Kiss. Razem z idolami Richarda, Rammstein daje 5 koncertów: w Argentynie, Brazylii i Meksyku. Warto wspomnieć, że wizyta w Meksyku została profesjonalnie nagrana - miała ukazać się na "Lichtspielhaus", lecz ostatecznie się to nie udało.
Od 1 do 23 czerwca natomiast Rammstein znów atakuje Amerykę Północną (USA i Kanada) - dają łącznie 17 koncertów, a supportowani są: do 11 czerwca przez Soulfly i Skunk Anansie, a od 12 czerwca przez Soulfly i Mindless Self Indulgence. Co ciekawe, 23 czerwca w Los Angeles na koncercie pojawia się gość specjalny - The Inchtabokatables.
Zatrzymajmy się jednak na moment przy USA ze względu na pewne tragiczne wydarzenie, którego skutki dotknęły też pośrednio Rammstein. Otóż 20 kwietnia 1999 roku w Columbine High School w stanie Kolorado dwóch nastolatków - Eric Harris i Dylan Klebold - dokonało masakry zabijając 12 uczniów i nauczyciela, ranili 24 osoby, po czym popełnili samobójstwo jeszcze przed przybyciem policji. Incydent ten wstrząsnął opinią publiczną i wywołał dyskusję, w której starano się dociec, jakie były przyczyny masakry. Oberwało się między innymi zespołom, których słuchali mordercy - np. Marilyn Manson i Rammstein - próbowano wykazać, że to poniekąd ich muzyka sprawiła, że chłopcy podjęli taką a nie inną decyzję. Co prawda dziś już wiadomo, że cała masakra była odwetem uczniów za prześladowanie ich przez rówieśników, jednak wtedy zespól postanowił wydać specjalne oświadczenie, ażeby uciąć wszelkie spekulacje: "Członkowie Rammstein pragną wyrazić kondolencje i współczucie dla wszystkich osób dotkniętych przez tragiczne wydarzenia w Denver. Pragną też, by stało się jasne, że ich piosenki nie zawierają żadnego przekazu lirycznego, ani politycznych poglądów skłaniających do takich zachowań. Na dodatek członkowie Rammstein sami są rodzicami dzieci, którym wpajają wartości wypaczające stosowanie przemocy".
Wracamy do wydarzeń nieco bardziej pozytywnych - 20 sierpnia 1999 roku ma miejsce ciekawy smaczek - tego dnia podczas ceremonii rozdania nagród "Viva Comet", Till i Paul wręczają statuetkę formacji Offspring w kategorii "Best International Act".
31 sierpnia na świat przychodzi "Live Aus Berlin" - pierwszy album koncertowy Rammstein będący zapisem koncertu na Wuhlheide. W formie audio dostępne są 2 edycje ? jednopłytowa i dwupłytowa (z zapisem całego koncertu i trzema kawałkami video). W dniach od 3 do 10 września ma miejsce promocja nowego krążka - a mianowicie "Live Aus Berlin" Club Tour. Wersja video nagranego profesjonalnie w 1998 roku koncertu jest prezentowana w klubach jako film. "Tournee" obejmuje takie miasta, jak na przykład: Frankfurt, Kolonia, Berlin, czy Monachium. Pełen zapis obu koncertów prezentuje się następująco (odpowiednio okrojony na potrzeby każdej z edycji):
- Spiel Mit Mir
- Herzeleid
- Bestraffe Mich
- Weisses Fleisch
- Sehnsucht
- Asche zu Asche
- Wilder Wein
- Klavier
- Heirate Mich
- Du riechst so gut
- Du Hast
- Bück Dich
- Engel
- Rammstein
- Tier
- Laichzeit
- Wollt ihr das Bett in Flammen sehen?
- Seemann
Co warto napisać - jako outro koncertu użyto piosenkę "Was Hast Du" w wykonaniu Claron McFadden, natomiast po przewinięciu pierwszej piosenki wstecz można usłyszeć "intro", czyli w tym wypadku krzyki fanów przed rozp. Samo wydawnictwo ma premierę 13 września w wersji VHS (wersja zarówno pełna, jak i ocenzurowana), a 26 listopada w wersji DVD (tylko wersja ocenzurowana - bez "Bück Dich" za to z teledyskiem do "Stripped" i 2 utworami koncertowymi z opcją "multiangle"). Widowisko zostało profesjonalnie zarejestrowane i wypełnione jest tym, czym zespół raczył fanów dotychczas na koncertach: pirotechnika, gra z oświetleniem, płonący płaszcz, gumowy penis i kiczowate, odblaskowe stroje. W piosence "Engel" występuje Bobo, a w piosence "Tier" widać córkę Richarda - Khirę Li. Z ciekawostek dodajmy, że podczas nagrywania całego koncertu Paul miał wysoką gorączkę - istnieje nawet niewydana wersja montażowa "Live Aus Berlin", gdzie go po prostu nie ma.
Pomiędzy datami premier różnych edycji albumu koncertowego, warto wspomnieć o ślubie Richarda, który to odbył się 29 października w synagodze w Nowym Jorku. Wybranką Richarda okazała się aktorka erotyczna (a także trochę piosenkarka), Caron Bernstein, którą to Richard poznał w czasie pobytu w USA i oświadczył się jej po tygodniu znajomości. Richard przejął nazwisko żony, i od tamtej pory nazywać go będziemy Kruspe-Bernstein.
Rok 1999 zakończymy jednak innym akcentem. Nieco wcześniej, bo 26 października Rammstein popełnia remiks o nazwie "Black Leather Cat Suit Mix" do piosenki "Spookshow Baby" Roba Zombie. Remiks ten można znaleźć na albumie Roba Zombie, pt "American Made Music to Strip By".
Przyszedł czas na ostatni rok "Ery Sehnsucht", a mianowicie rok 2000. Tu trzeba przyznać, że zespół kontynuuje dłuższy urlop, rozpoczęty w połowie 1999 roku. Sam rok 2000 jest też rokiem, w którym ciężko wytyczyć konkretną granicę pomiędzy "erami". Warto jednak odnotować parę faktów, jak na przykład plan wydania singla pt. "Wut Will Nicht Sterben" z legendarnym NRDowskim zespołem Puhdys. Plany jednak wzięły w łeb, gdyż pomimo nagrania piosenki z wokalistą rzeczonego zespołu, Rammstein nie otrzymał zgody swoich menadżerów na jego wydanie. Także teledysk, mający stylistyką nawiązywać do "Stripped" nigdy nie ujrzał światła dziennego. Dlatego też Rammstein sprzedał prawa do utworu zespołowi Puhdys i dziś oficjalnie mówi się, że gościnnie w piosence śpiewa Till Lindemann, chociaż tak naprawdę jest odwrotnie.
Rok 2000 przynosi także jeden tylko prawdziwy występ Rammstein. Prawdziwy, w sensie, dla szerokiej publiczności, bo celowo pomijamy tu występ dla Fanarea z 16 kwietnia z berlińskiego Knaack Club, gdzie zaprezentowano nowy materiał. Ten fakt opiszemy wkrótce w bardziej odpowiedniej okazji. Koncert dla szerszej publiczności ma miejsce 30 lipca w Japonii w ramach Fuji Rock Festival. Pomimo tego, że zespół miał już wtedy za sobą pracę nad następnym albumem, to na koncercie nie zaprezentował nic nowego. I tym oto akcentem kończymy "Erę Sehnsucht".
Zalogowani: 13












